Pomogła: 3 razy Wiek: 27 Dołączyła: 09 Mar 2005 Posty: 6595 Skąd: Przejdź do mapy
Wysłany: 20 Marzec 2008, 18:28
co do wytrzymałości tańszych/droższych butów to loteria wg mnie,
nie raz się o tym przekonałam,
a moje pantofle za 50zł już czekają na swój trzeci sezon
...dla mnie granica na buty letnie /wiosenne to 100zł
Pomogła: 1 raz Wiek: 23 Dołączyła: 28 Gru 2005 Posty: 929 Skąd: z miasta Złego ;]
Wysłany: 20 Marzec 2008, 18:29
a to fakt. ja głupia wydałam mnóstwo kasy na buty zimnowe w zarze i po 2 miesiącach mam dziurę na wylot porażka.
_________________ Dobrze, że spotkałem tylu ich
Wyjątkowych, zwykłych - tak jak ja
I opowiedzieli mi
Że bez marzeń, pragnień tych
Życie wtedy traci sens...
Dołączyła: 07 Maj 2005 Posty: 4400 Skąd: z mojej enklawy :)
Wysłany: 20 Marzec 2008, 18:38
tez sie,przy okazji butów zimowych, o tym przekonałam, że to loteria jest .
ale właśnie tak mi się spodobały, że się nie mogłam oprzeć . mam nadzieje,że mi długo posłużą .
Pomogła: 3 razy Wiek: 22 Dołączyła: 26 Gru 2005 Posty: 5508 Skąd: moje miasto :)
Wysłany: 20 Marzec 2008, 19:16
to zalezy od producenta a nie od kasy
co do tych zarowych to ja sie szczerze mowiac nie dziwie. przeciez to nie jest firma ktora robi buty, tylko ciuchy.
_________________ Tell me did the wind sweep you off your feet
Did you finally get the chance to dance along the light of day
And head back to the milky way
And tell me, did venus blow your mind
Was it everything you wanted to find
And did you miss me while you were looking for yourself out there
Pomogła: 1 raz Wiek: 23 Dołączyła: 28 Gru 2005 Posty: 929 Skąd: z miasta Złego ;]
Wysłany: 20 Marzec 2008, 19:41
no mam nauczkę. aczkolwiek letnie i baletki mi się super spisują z nich nie zrezygnuję
ale przy swoim zostanę, inwestycja w buty to dobra inwestycja. ja w ogóle wychodzę z założenia że wolę mieć np. 2 pary spodni ale naprawdę dobrych niż 6 kiepskich. po mamie to mam
_________________ Dobrze, że spotkałem tylu ich
Wyjątkowych, zwykłych - tak jak ja
I opowiedzieli mi
Że bez marzeń, pragnień tych
Życie wtedy traci sens...
Pomogła: 1 raz Wiek: 25 Dołączyła: 26 Maj 2007 Posty: 3604
Wysłany: 20 Marzec 2008, 20:03
ja mam straszny problem z butami. mam małą noge i do tego waska i wysokie podbicie.. zupelnie mało solidna podstawa zyciowa... ale taka mam.. w kazdym razie musze wybierac buty albo sznurowane albo jakos zapinane zeby z nich nie wypadac albo nie nabawiac sie otarc..
Pomogła: 1 raz Wiek: 26 Dołączyła: 07 Sty 2006 Posty: 5538 Skąd: z głębi duszy...
Wysłany: 20 Marzec 2008, 21:12
Emilcia napisał/a:
co do wytrzymałości tańszych/droższych butów to loteria wg mnie,
nie raz się o tym przekonałam,
a moje pantofle za 50zł już czekają na swój trzeci sezon
...dla mnie granica na buty letnie /wiosenne to 100zł
dokładnie się zgadzam.
i osobiście wolę kilka par tańszych.
mam takie zarąbiste sandałki, które kupiłam dawno temu, a wciąż służą i są praktycznie idealne.
za niecale 50 zł je kupiłam w CCC.
teraz mają fajoskie kolekcje, widziałam nawet ładniutkie Clary Barson.
zobaczymy....
_________________ Kropla Miłości warta jest więcej niż ocean rozumu...
no mam nauczkę. aczkolwiek letnie i baletki mi się super spisują z nich nie zrezygnuję
ale przy swoim zostanę, inwestycja w buty to dobra inwestycja. ja w ogóle wychodzę z założenia że wolę mieć np. 2 pary spodni ale naprawdę dobrych niż 6 kiepskich. po mamie to mam
zgadzam sie w stu procentach
gladiatorki dla mnie raczej do odstrzalu. i nie cierpie pomalowanych paznokci u nog
Ja nie lubie cudzych stóp. Lubie baleronki i pomalowane paznokcie. Według mnie paznokcie u stóp powinnym być dosyć krótko przycięte...nie znosze takich dlugich choćby najpięknieszy frencz na nich był. Chyba mam obsesje.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum