Pomogła: 1 raz Wiek: 26 Dołączyła: 07 Sty 2006 Posty: 5538 Skąd: z głębi duszy...
Wysłany: 30 Kwiecień 2008, 18:37
Kochanowski Jan.
po jego żonie - Dorocie mam nazwisko. i faktycznie mój wuj sprawdzał pokrewieństwo - i ma papiery dokumentujące że to rodzina .
więc ciężko się rozstawać....
_________________ Kropla Miłości warta jest więcej niż ocean rozumu...
Pomogła: 1 raz Wiek: 22 Dołączyła: 12 Kwi 2006 Posty: 2447 Skąd: miasto moje
Wysłany: 5 Sierpień 2008, 15:03
mi sie bardzo milo zrobiło, gdy zawołałam do mojego po nazwisku, a on powiedział: sama niedługo będziesz xxx
ale jeszcze nie wiem, czy nie chcialabym zostawic sobie panienskiego na początku. w sumie to je lubię
_________________ byle się tylko znależć w pozaziemskiej sferze..w snach dotykać gwiazd.
Jeśli kiedyś faktycznie wyjdę za mąż za mojego obecnego, to wołałabym zachować tylko moje panieńskie nazwisko, z ciężką męką jego dodać po myślniku, ale używałabym tylko mojego, bo jego mi się ani trochę nie podoba :>
Ale jakbym spotkała jakieś Niemca z von przed nazwiskiem, albo Holendra z Van to czemu nie? :>
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum