Pomogła: 3 razy Dołączyła: 13 Paź 2005 Posty: 6262
Wysłany: 30 Listopad 2005, 16:03
spaghetti napisał/a:
Dzięki serdeczne Jeśli nie teraz (bo może - i to najbardziej prawdopodobne - nie jestem w ciąży) to kiedyś mi się to może przydać Dobrze jest wiedzieć
Przejrzałam wszystkie dostępne mi przepisy i niestety umowa na zastępstwo rozwiązuje sie po jej zakończeniu nawet jesli kobieta jest w ciąży i w tym temacie niestety nic sie nie poradzi.
Jedyne wyjscie, w sumie nie mozna tego nazwac wyjsciem, ale jesli juz taka sytuacja zaistnieje, możesz iść na zwolnienie lekarskie (w ciąży 100 % wynagrodzenia, a teraz ginekolodzy chetnie dają zwolnienia dla ciężarnych) i pociągnąć zwolnienie az do porodu, umowa sie rozwiązuje z upływem jej terminu, ale zasiłek chorobowy jest kontynuowany az do porodu, i płaci je zus po rozwiązaniu umowy. (Nie wiem czy pozniej nalezy sie zasiłek macierzyński, ale sprawdze i dam znac)
Nie wiem czy to jest jakiś wyjście, ale zawsze te pare złotych więcej niż na zasiłku.
_________________ Nic nie może przecież wiecznie trwać
Co zesłał los trzeba będzie stracić
Nic nie może przecież wiecznie trwać
Za miłość też przyjdzie kiedyś nam zapłacić
Pomogła: 3 razy Dołączyła: 13 Paź 2005 Posty: 6262
Wysłany: 1 Grudzień 2005, 11:31
Spaghetti jesli chodzi o ten zasiłek macierzyński, o którym pisałam wyżej to niestety w twoim przypadku nie nalezy się . Przynajmniej tak twierdzi Pani w ZUS, z którą rozmawiałam telefonicznie.
Ale ten zasiłek chorobowy to 100% płatne do dnia porodu przez ZUS.
_________________ Nic nie może przecież wiecznie trwać
Co zesłał los trzeba będzie stracić
Nic nie może przecież wiecznie trwać
Za miłość też przyjdzie kiedyś nam zapłacić
Dołączyła: 02 Kwi 2005 Posty: 917 Skąd: tego nie wie nikt ;)
Wysłany: 1 Grudzień 2005, 19:28
Czyli w sumie najlepiej by było znaleźć jakąś pracę, nawet na kilka miesięcy, nie na zastępstwo, tylko zwykła umowa na czas określony, pójść na chorobowe, brać 100 % zasiłku do porodu i potem pewnie macierzyńskie by mi się należało
Widzicie - zaprzątam sobie głowę zasiłkami, macierzyńskimi, a nawet nie wiem, czy jestem w ciąży
Jeśli @ nie przyjdzie wcześniej, zatestuję może w Mikołajki Zobaczę..
Dołączyła: 02 Kwi 2005 Posty: 917 Skąd: tego nie wie nikt ;)
Wysłany: 2 Grudzień 2005, 11:47
W Mikołajki będzie 27 dc Najkrótszy cykl trwał 28 dni. Jeśli do 6 grudnia nie będę mieć żadnych objawów nadchodzącej @, typowych dla mnie, zatestuję 6 grudnia Nie wiem, jak ja wytrzymam te cztery dni
bądź dzielna spaghetti, wiem co się czuje jak się czeka na @ a podejrzewa sie, że może się nie pojawić... też to przerabiałam...
co ma być, to będzie... "tylko spokój może nas uratować" tym bardziej, że wiemy przecież jak stres może przesunąć (ewentualną) @
Dołączyła: 02 Kwi 2005 Posty: 917 Skąd: tego nie wie nikt ;)
Wysłany: 2 Grudzień 2005, 13:53
Wiem, GabiRaf.. Dzięki za wsparcie :smt058 Jak dobrze, że można się "wygadać"
-------------------------------------------------------------
Sob 03 Grudzień 2005 06:27
Nie wytrzymałam - zrobiłam dziś test - jedna krecha, ciąży brak
Z tego wynika, że wszystkie objawy to działanie mojej podświadomości - nawet to plamienie dokładnie 7 dni po owulacji
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum