Dołączyła: 02 Kwi 2005 Posty: 917 Skąd: tego nie wie nikt ;)
Wysłany: 10 Kwiecień 2005, 15:41
I zrobiłam test - jedna różowa kreseczka, bolą mnie piersi, zwłaszcza brodawki (jak nigdy), temperatura 37.4'C (pewnie z emocji ) @ brak, ale czuję, że jutro dostanę
Sama nie wiem, co myśleć, co czuć......
Mąż chce mieć dziecko, ale nie teraz. Uważa, że to nienajlepszy moment, dopiero dostaliśmy mieszkanie, urządzone może w 1/10, moje studia, raty... Pewnie się ucieszy....
W zyciu każdej z nas przychodzi chwila kiedy stweirdza ze co ma byc bedzie i liczy po cichu na ciąże.
A ja wierze w przeznaczenie.
Jelsi nie teraz to znaczy ze nie pora, jak widzisz studia, mieszkanie...
Nie rób tego na siłe, powiedz mężowi, że bardzo pragniesz porozmawiajcie... inaczej stanie się coś niedobrego!
Życzę aby Twoje fasolkowe marzenie w końcu sie spełniło
Dołączyła: 02 Kwi 2005 Posty: 917 Skąd: tego nie wie nikt ;)
Wysłany: 10 Kwiecień 2005, 23:41
Renika - rozmowy nam za bardzo nie wychodzą, oboje się denerwujemy szybko - mąż wie, że ja pragnę mieć dziecko, on też, tyle, że patrzy bardziej realistycznie Wiem, że się boi... Boi się, że nie damy rady opłacać studiów, spłacać rat i jeszcze dziecko, które sporo kosztuje - a o tym naczytał się ostatnio sporo i pokazuje mi tylko zestawienia wydatków On jest na nie, a ja i na nie i na tak Z jednej strony wierzę, że dalibyśmy radę, z drugiej boję się tak jak i on No i przyznam szczerze, że też chcę mieć meble w kuchni, w pokoju (tylko jeden mamy urządzony), kafelki w łazience, szafę w przedpokoju i wiele innych rzeczy...
Chciałabym już wiedzieć na pewno... byłoby mi łatwiej...
Dołączyła: 02 Kwi 2005 Posty: 917 Skąd: tego nie wie nikt ;)
Wysłany: 11 Kwiecień 2005, 07:45
Takie niestety mamy w Polsce realia - studiowałam 5 lat, teraz muszę się dokształcać, bo tytuł magistra nie na wiele mi się przyda, kiedy nie ma pracy w moim zawodzie, przy okazji dokształcania wyłożyć 4 tys. zł, a zarabiam 800 zł. Wiem, że niektórzy mają gorzej, ale tutaj jestem egoistką i skupiam się na własnym życiu
Mąż pracuje w jednej firmie (prywatnej) od 8-9 lat, od kilku lat ma stałe wynagrodzenie na poziomie 1000 zł. Same opłaty wynoszą nas miesięcznie tyle...
Skończyły się niestety czasy, kiedy to mężczyzna utrzymywał rodzinę (i był w stanie to robić) a kobieta siedziała w domu z dziećmi, chyba że chciała pracować...
Ludzie się boją mieć dzieci, bo to faktycznie kosztuje, a nie ma widoków na lepsze zarobki...
U nas jest tak że mój ma własną działalność przy szkole. Wszystkie dni wolne w szkole dla niego przymusowy urlop.
Raz zarobi 1000 a innym razem jedziemy pod kreską.
Ja mam co miesiąc 1000 i zasiłek na dziecko wiec tez nie jest az tak źle ale i wesoło tym bardziej
Jesli zaszłabym w ciąze moje stałe dochody by odeszły i z jego nie dałoby sie życ...
Dołączyła: 02 Kwi 2005 Posty: 917 Skąd: tego nie wie nikt ;)
Wysłany: 12 Kwiecień 2005, 08:56
Agula napisał/a:
Chciałabym już wiedzieć na pewno... byłoby mi łatwiej...
Już wiem (@)... i nie jest mi łatwiej...
Chyba, kiedy się tak czeka: jestem czy nie jestem w ciąży ?? - jeśli się naprawdę pragnie dziecka - nie myśli się o pieniądzach, albo raczej ich braku Wbrew rozsądkowi...
Agula pomyśl, przeciez chcesz dla dziecka dobrze, zeby miało wsyztsko (ale bez przesady)
Przez moment pomysl o tym, ze jak sie pojawi czy podołacie finansowo, to nei przelewki. Ja dostałam troche ciuszków ale jak poszłam do szpitala z małym 200 złotych sam pobyt, troche umożyli ale jesnak... Nie chec wyliczac ile.. bo wszysyc wiedzą. Ale sa tak nagłe sytuacje ze lepiej rozwazyc to teraz....
Moze poczekajcie, moze zacznij szukac jakiejsc pracy dodatkowej albo zmien dotychczasową...
Zróbcie sobie mieszkanko, nacieszcie sie sobą.. Poźniej juz nie jest tak rózowo...
Nie zniechęcam, ale wiem cos o tym jak to jest jak sie pragnie
W 2000 roku postanowilismy ze dziecko juz...juz i koniec niewazne co dalej... poroniłam.. z perspektywy czasu widze ze to i dobrze bo wszystko potem sie pogmatwało...
Kiedy dowiedziałąm sie w 2001 ze zwalniają mnie wtedy zaszlismy i to było lepsze...
Przemysl sobie na spokojnie... to naprawdę ogromna zmiana w zyciu... obojga!
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum