Dołączyła: 02 Kwi 2005 Posty: 917 Skąd: tego nie wie nikt ;)
Wysłany: 22 Czerwiec 2005, 20:33
Tunia napisał/a:
błędem jest nastawianie się, że ja to tylko ze znieczuleniem albo tylko przez cc, jeśli podejmuje się taką decyzję na podstawie opowiadań innych kobiet.
Na cesarkę bym się nie zdecydowała tylko "ze strachu" przed naturalnym porodem. Ale jeśli o znieczulenie chodzi, to owszem. Jeżeli jest możliwość uniknięcia bólu, to czemu nie
Na czym właściwie polega znieczulenie zewnątrzoponowe porodu? Jaka jest definicja tego znieczulenia?
Jest to rodzaj znieczulenia miejscowego. Polega na wprowadzeniu do przestrzeni zewnątrzoponowej, znajdującej się w środku kręgosłupa, cienkiego polietylenowego cewnika średnicy około 1 mm, a następnie podawaniu przez niego leków znieczulających w czasie porodu tak, aby złagodzić dolegliwości bólowe towarzyszące porodowi.
Celem tego znieczulenia jest znaczne zmniejszenie dolegliwości bólowych podczas porodu, tj. do poziomu akceptowalnego przez rodzącą kobietę. Znieczulenie to, uwaga, wcale nie polega na całkowitym, totalnym zniesieniu czucia bólu. Po zakończonym porodzie cewnik zostaje kobiecie usunięty. To, że ból nie zostaje zmniejszony do zera jest podyktowane względami bezpieczeństwa dziecka. Powtarzam - jest to znieczulenie, które zmniejszy ból do poziomu, który będziesz w stanie zaakceptować!
Jakie są właściwie zalety znieczulenia zewnątrzoponowego porodu?
Jest to obecnie najdoskonalszy i najbardziej skuteczny sposób eliminacji bólu podczas porodu. Eliminacja bólu porodowego wpływa na zwiększenie przepływu maciczno-łożyskowego, a tym samym korzystnie działa na stan dziecka.
Leki stosowane w znieczuleniu zew.oponowym używane są w tak małych stężeniach, że nie mają jakiegokolwiek zauważalnego wpływu na dziecko.
Założony cewnik zewnątrzoponowy służy również do podawania leków znieczulających, jeżeli zachodzi konieczność ręcznego wydobycia łożyska, czy też zszycia krocza.
W przypadku komplikacji położniczych w czasie porodu i konieczności wykonania cięcia cesarskiego założone już znieczulenie zewnątrzoponowe może być wykorzystane do znieczulenia cięcia cesarskiego.
O ile ja sie nasłuchałam o szpitalu co rodziłam i wogóle jak to boli i ze znieczulenie ze moze cesarke..
Ja sie uparłam ze tam gdzie wlazło to wyjdzie
W 100% zgadzam sie z wypowiedziami Tuni...
Jak dostałam oksytocyne to bóle koszmarne wie ta co kroplówke dostała.. Każda z nas ma jakis poziom bólu.. ja wytzrymałam i wytzrymałabym kolejny czas...
Cierpiałam po bo miałam rwe kulszową nie mogłąm chodzic, krocze sie długo goiło, aaaa było kiepsko ale po 3 latach naprawde wspominam to jako cudowne przezycie!
Dziewczyny nie namawiamy na naturalny poród bez znieczulenia, czy odradzanmy cesarke..
Zawsze w kazdej chwili macie prawo do znieczulenia... a najlepiej pozwiedzac szpitale jak pisała Tunia i wywiedziec sie co i jak i kiedy
Ja nie bede płaciła za luksus bo mnie nie stac, a chciałam przezyc to dokładnie tak jak natura storzyła. Nie było wskazan do znieczulenia czy cesarki, skoro są płatne na zyczenie to znaczy ze wcale nie są konieczne przy kazdym porodzie...
Wazny jest personel... nie mozna byc samemu... dobrze miec mame czy męża przy sobie... a nie bedzie az tak źle...
Zauwazcie ze znacie opinie tylko złych porodów, koszmarnych... a te dobre??
Moja kolezanka 2 godziny po juz smigała po szpitalu, jak po pierwszym czy drugim dziecku. Druga rodziła tylko 4 godziny pierwsze dziecko...
bonnie_blue Tu już tylko odwyk może pomóc Wróżka Jeżynka
Ja uważam, ze po to mamy XX wiek zeby isc do szpitala i nacpali mnie przeciwbolami A tak naprawde to mam bardzo niski prog bolu od czasu kiedy chodzilam przez dwa-trzy tygodnie z zapaleniem opon mozgowych. Bol byl nie do zniesienia , a lekarze mowili, ze to grypa.
Od tego czasu tak jakos nie potrafie sobie radzic z bolem
Jak sobie przeczytałam to wszystko to tylko się mogę uśmiechnąć, tak serdecznie uśmiechnąć. Ech dziewczynki...
Renika własnie, to ciekawe, że tak mało jest opowieści miłych, sympatycznych o łatwym porodzie.
A wiesz, że ja też dostałam oksytocynę i też wiem co to oznacza, lekarz mnie uprzedził, ale i tak nie wyobrażałam sobie nawet tego.
Nie odbiezrcie tego źle.. ale mam wrazenie ze idzie sie na łatwizne z cesarką i tym znieczuleniem... rodzimy od wieków.. ale ok, skoro mamy do tego dostęp i nas stac to czemu nie. Prawdą jest ze dziecko sie nie meczy tak przy cesarce jak przy porodzie naturalnym....
ale....
Dziewczyny to piękne przezycie, ale same zdecydujecie jak je przejść...
U mnie kroplowka dała znac o 19 a urodziłam o 23.35, piekielny ból... prawda Tunia? Tez lekarka naciskała na brzuch aby młody szybciej wyszedł.. ale pewnie czesto jest tak ze ubieramy w piekne słowa opowiesci o wypychaniu dziecka.. nickt tego nie zrobi na siłe, ja nawet nie poczułam ze sie ktoś na mnie kładzie, poprostu połozna pchała pupe a młody łatwiej wychodził...
I to nacinanie krocza... nic nie czuc, małe pieczenie, w tym całym bólu to juz nie ma znaczenia... a to jak czujesz jak dziecko wychodzi z Ciebie, przepycha sie... ech piekne przezycie...
Ok ok... Uwazam ze mój poród był ok!
Złe wspomnienia mam juz po ale związane juz tylko z dzieckiem... wiec nie jest tak źle..
Tunia... nie diabeł straszny jakim go malują - jakos tak sie pisze
Poza tym wydaje mi się ze jako że obie z Tunią rodziłyśmy mamy pewne doświadczenia... wiec uważamy ze nie jest tak źle.. ale te z Was które nie rodziły sa pełne obaw, i ja to rozumiem... ale pamietajcie na znieczulenie i cesarke macie czas... pochodzcie do szkół rodzenia, pozwiedzajcie oddziały połoznicze... i wtedy pomyslcie co robic? Wiele z Was ma na to czas i wierze ze jeszcze zmienicie zdanie
Renika oj tak...ból po oksytocynie jest odjazdowy. Potwierdzam.
Mnie nikt Wojtka nie wypychał a raczej wpychał, bo on się chciał urodzić a szyjka nie miała odpowiedniego rozwarcia.
Poza tym zgadzam się z Twoją wypowiedzią, z każdym jej słowem
Dziewczyny, ja pisalam o tym bólu po to by przestrzec przed cesarką. Przeprowadza się ją ze wskazań medycznych i jest bądź co bądź operacją, czyli ingerencją w naturalny proces jakim jest poród. Naturalny wg mnie jest najlepszy. Ale ja niestety nie moge takiego mieć. I jest mi bardzo szkoda. Żal mi tego momentu gdy kladą ci takie dopiero co urodzone dziecko na piersi. Po cesarce jesteś naćpana i chcesz spać. W tej pierwszej chwili pojawiają sie uczucia macierzyńskie. A ja to przespałam.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum