Dołączyła: 01 Sie 2005 Posty: 442 Skąd: Nottingham
Wysłany: 7 Czerwiec 2009, 11:08
O kurczę, jak przeczytałam relację Nofret to w sumie sama miałam luksusy... nie licząc podejścia personelu medycznego:
Wszystko było w ramach ubezpieczenia:
- prywatny pokój "przed-porodowy" z wanną, TV, kozetkami, tą dużą dmuchaną piłką do skakania (oczywiście głupio się skakało z wenflonem w ręce i tym całym stelażem na worek z oksytocyną, którą wciśnięto mi na zasadzie "musi być!")
- odjechany fotel z regulowaną pozycją do samego porodu, z podpórkami na nogi, uchwytami do "zapierania" się, w dodatku różowy
- w tym pokoju mogła być ze mną 1 osoba (kilka na zmianę mogło być nawet)
- po porodzie sala 2-osobowa z prysznicem, spokój i cisza, w pokoju obok ciepłe butelki z mlekiem dla tych co nie chciały/nie mogły karmić piersią
Tak więc nie wszędzie jest źle, jeśli chodzi o wyposażenie. Minusem mojego szpitala było to, że jak się wyrazili, jest tylko JEDEN anestezjolog "dochodzący" i w sumie tylko do cesarek, nie znieczuleń... Poważne przypadki odsyłali też od ręki do innego szpitala.
Niemniej jednak jeśli ktoś spodziewa się lekkiego i bezpiecznego porodu (np.kolejnego), to pod względem wyposażenia (niekoniecznie ludzi) szpital w którym rodziłam to świetny wybór... była nawet opcja odpłatnego super prywatnego pokoju "jedynki", tylko po co skoro standardem była dwójka
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum