Bardzo bym chciała urodzić w domu, ale sie boje...
Jakoś w szpitalu jest cała ta aparatura ze w razie gdyby (odpukac) wszystko jest na miejscu. Lekarze, pediatrzy, akuszerki...
A w domu?? Co wtedy kiedy jest zagrożenie zycia?
Nie jestesmy w stanie przewidziec jak poród sie odbędzie.. a jednak niektóre pary sie na to decydują...
Ja bym wolała w domu tak szczerze mówiąc. Jak rodziłam Wojtka to nawet się zastanawiałam czy nie zostać w domu...
Można sobie zamówić swojego lekarza i położną. Wszystko tylko jest sprawą pieniędzy. W szpitalu chyba jest bezpieczniej, ale w domu czułabym się lepiej psychicznie. To trudna sprawa.
Ostatnio troche o tym czytalam (w ogole mam dziwne zainteresowania jak na osiemnastolatke), na taki porod polozne zgadzaja sie tylko wtedy kiedy kobieta przez cala ciaze jest zdrowa itd, a jak ew. cos sie dzieje to szybko zawoza do szpitala. I czytalam jeszce ze niektorzy sobie zamawiaja jakby szpital do domu i wtedy to juz nie jest to
Ja chyba chcialabym. Jak dotad jestem zdrowa niczym kon, wiec moze mi sie uda za drugim porodem, bo za pierwszym razem balabym sie - moja mama miala duzo problemow z urodzeniem mojej siostry, ja to sie rodzilam godzine lekcyjna (dziecko nauczycieli ) - smieje sie ze to musialo byc chlup i walnelam glowa w podloge
Moja siostra to w ogole w wodzie chce rodzic. Popularne w Rosji kiedys bylo. Slyszalyscie o tym cos wiecej? o_O
Pomogła: 7 razy Wiek: 28 Dołączyła: 31 Mar 2005 Posty: 2966 Skąd: Bywater
Wysłany: 1 Czerwiec 2005, 09:31
Tutaj w Holandii jest to powszechnie stosowane i nikt się o to nie boi. Przecież jeśli nie mieszkasz na wsi zabitej dechami to zawsze w chwili zagrożenia można wezwać karetkę. Ja myślę, że jeśli moja/e ciąża/e będę przechodzić bez problemów to się na to zdecyduję. To jest takie intymne i cudowne być w takich momentach w swoim własnym domu we własnym łóżku itp.
_________________ There's only one true Kikker! Let's Kikker!
a ja wolałabym w szpitalu...we właśnym łożku tyle cierpień?...hmmm ale zarazem pięknych chwil:)
jednak zdecydowałaby się na szpital...wydaje się bezpeczniejszy...
a samo ,,wydzielanie" dzidzusia na zewnątrz też można w domu?...wydaje mi sie to niemożliwe
Imbir powinnyśmy sie nad tym zdecydowanie już zastanawiac:)
w końcu rodzić będziemy już za około 5-10 lat...pogadam o tym z moim Pawłem...lubi takie tematy
Dołączyła: 02 Kwi 2005 Posty: 917 Skąd: tego nie wie nikt ;)
Wysłany: 4 Czerwiec 2005, 06:16
Kikker napisał/a:
Dlaczego bedziesz miala cesarke? skad to juz teraz wiesz?
Pisałam już w jednym topiku - mam dość dużą wadę wzroku, szkła -4.5 D, zespół suchego oka, a ostatnio pani doktor wykryła zmiany zwyrodnieniowe w obrębie siatkówki. Powiedziała, że sama ciąża może pogorszyć całą "sytuację", poród naturalny nie wchodzi w rachubę. Oczywiście wszystko jest do konsultacji i ponownego, nawet dokładniejszego zbadania tych zmian jak już będę w ciąży. Ale była zaniepokojona... Zobaczymy... Nastawiona jestem na cesarkę. Chyba, że coś się zmieni...
Dołączyła: 02 Kwi 2005 Posty: 917 Skąd: tego nie wie nikt ;)
Wysłany: 5 Czerwiec 2005, 11:03
Nie szkodzi, Kikker
Ja też nie wszystko czytam - z braku czasu, a ostatnio - internetu Nie wiem, za co my płacimy Teraz jeszcze działa w miarę sprawnie - pierwszy raz od jakiegoś czasu. Zobaczymy jak długo
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum