To i ja tu się dopiszę chociaż bardzo bym nie chciała. Moja ciąża przestała się rozwijać na przełomnie 18-19 tc. łożysko było odpowiednie do wieku ciąży. Prawdopodobnie przyczyną była dwunaczyniowa pępowina. Tak bardzo chciałam tego maleństwa, a tak się to skończyło. Właśnie leci 5 miesiąc i ja już się pozbierałam na tyle ile mogłam. Zawsze to zostanie w mojej pamięci i będę się bała. Teraz sobie czekam i zobaczymy co Bóg dla mnie przygotował.
matiko a co lekarze na to? czy jest możliwe aby sytuacja sie powtórzyła? Daj Boże zeby nie!
Pierwszy raz słysze o takiej "wadzie". Jesli nie chcesz o tym pisac to ok zrozumiem
W kazdym razie juz nieługo bedziesz sie mogła starac Wtedy zapraszamy do starajacych sie
Nie wiem czy sytuacja może się powtórzyć, bo jeden mówił, że to jest bardzo rzadka przypadłość a inny, że tak. Mam nadzieję, że już się nie powtórzy i będzie wszystko dobrze z moim przyszłym dzieciątkiem.
_________________ Moja mała Iskiereczka 18-19 tc.-26.03.2005
Z tego co mi wiadomo sama dwunaczyniowa pępowina nie stanowi problemu i dzieci spokojnie rodzą się zdrowe jeśli to jest jedyny problem (czasem co prawda rodzą się wcześniej). Niestety brak jedego naczynia towarzyszy różnym wadom wrodzonym - m.in. nieprawidłowościom budowy serca lub nerek i to trzeba zawsze zbadać gdy wykryje się brak jednego naczynia w pępowinie... a takie choroby mogą mieć podłoże genetyczne - co oczywiście nie znaczy, że następne dzieciątko będzie miało jakikolwiek problem. Może być zupełnie zdrowe i wierzę, że na pewno tak będzie!
Strasznie współczuję, Matitka ...
nie trać nadziei i - powodzenia!
Ja chyba wiem przez co ta dwunaczyniowa pępowina. Jeszcze gdy nie wiedziałam o ciąży brałam antybiotyk, który nie można brać w tym okresie.
Osobiście mam żal do mojej lekarki, która prowadziła mi ciążę, bo robiła szybkie USG. Znaczy się pierwsze jak robiła było dokładne i serduszko ładnie biło, drugie zrobiła w 16 tc. bo ją o to poprosiłam, to było niedokładne i szybkie. Lekarz mi mówił, że taką wadę się wykrywa. Ja już do niej nie chodze, przez tą ciążę i przez to jak mnie po tym wszystkim potraktowała ale o tym następnym razem.
_________________ Moja mała Iskiereczka 18-19 tc.-26.03.2005
Kurczę - spróbowałaby moja lekarka "się śpieszyć" to bym ją utłukła normalnie. Na szczęście jest to osoba, która po studiach nie osiadła na laurach i ciągle jeździ na zjazdy specjalistów od USG m.in. Ostatnio wyznała, że chciałaby na USG umieć oglądać nawet większe naczynia krwionośne płodu (aortę zawsze mi pokazywała)... , samo serduszko oglądała dłuższą chwilę i też mi opowiadała - a tu mamy zastawki, a tędy krew wpływa... wypływa...
Ktoś mi ją polecił po prostu i wiedziałam, że mnie nie zawiedzie... A niektórzy to naprawdę nie powinni zostawać lekarzami grrr - i czasem pacjent nawet boi się zasugerować grzecznie, że może by sprawdzić to i to dokładniej... bo tu zaraz mina nadęta i "to kto tu jest lekarzem, ja czy pani?!".
Ja tez 1 ciaze poronilam i nie wiadomo dlaczego. Warto wg mnie robic badania zanim zajdzie sie w ciaze zwlaszcza w wieku 28lat lub pozniej i jezeli ma to byc 1 dziecko. Ja nie robilam badan i zaluje.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum