Pomogła: 7 razy Wiek: 29 Dołączyła: 31 Mar 2005 Posty: 2966 Skąd: Bywater
Wysłany: 20 Lipiec 2006, 22:22
Emilcia napisał/a:
mojej siostrze która jest w ciązy wynik wyszedł pozytywny,tylko nie wiadomo kiedy to przechodziła
Bo to z badaniem na toxoplazmoze tak jest, nawet kiedy choroba była przechodzona 2-4lata temu moze wyjść ze to swierza sprawa - test pod tym względem nie jest idealny...
_________________ There's only one true Kikker! Let's Kikker!
no ja to 72,2 (czegoś tam) miałam IgG i lekarka powiedziała, że chorobę przeszłam i jest gites!
EDIT: 10-10-2006
W związku z fasolką poowtórzyłam badania na toxoplazmozę. Wyniki jakie dziś odebrałam, to
IgG 99,80 IU/mL (norma poniżej 3,00)
IgM 1,151 index (norma poniżej 0,600)
I teraz już nie wiem, martwić się.. czy nie. Skoro przed ciążą miałam już to IgG, to czy teraz świadczy to o tym, że już to przechodziłam?? Bo chyba to, ze zaraziłam się w ciąży jest niemożliwe.
Czy fasolka jest bezpieczna??
Pomogła: 2 razy Dołączyła: 23 Lut 2005 Posty: 5605
Wysłany: 6 Sierpień 2008, 10:48
*renika* napisał/a:
to prawda jeśli w przeszłości miało się kontakt z kotami można być bezpieczną
a jednak nie
ja się wychowałam na wsi- fakt, nie lubię kotów, więc nie spałam z nimi
wyszło, że nie mam przeciwciał, więc lekarz kazał uważać na mięcho surowe i futrzaki.
No właśnie- ale na jednym badaniu się skończyło (na początku ciąży). Myślicie, że powinnam teraz zrobić test powtórnie? Bo lekarz nic o tym nie wspomina.
_________________ "Patrzysz na mnie z taką wiarą, z jaką nigdy nikt nie odważył spojrzeć się..."
Pomogła: 1 raz Wiek: 26 Dołączyła: 06 Wrz 2005 Posty: 3238 Skąd: warszawa
Wysłany: 6 Sierpień 2008, 12:18
DiBi napisał/a:
*renika* napisał/a:
to prawda jeśli w przeszłości miało się kontakt z kotami można być bezpieczną
a jednak nie
Potwierdzam. Moja siostra przez 15 lat mieszkała pod jednym dachem z kotem, dawała mu jeść, zdarzało jej się zmieniać kuwety, a nie ma przeciwciał.
W kwestii ciąży specjalistką nie jestem, ale zdaje się DiBI, że powinno się to badanie powtórzyć - ale najlepiej zapytać o to lekarza, nawet jeśli sam o tym nie wspomina.
wiecie może ile kosztuje mniej wiecej test na toxo?
mój gin nie chce mi dać skierowania, bo twierdzi, że jak zajdę w ciąże za jakiś czas to wtedy się zrobi, a dla kobietnie nie w ciąży te badania nie są refundowane :/
cokolwiek gada - nie chce dać i już
a ja chcę zrobić - dla pewności. mam koty, zawsze byłam kociarą itp. co prawda od kilku lat, od kiedy zostałam uświadomiona w sprawach toxo bardzo ostrożnie obchodzę się z kuwetami itp, ale wiadomo - coś może się stać...
Pomogła: 5 razy Wiek: 24 Dołączyła: 26 Gru 2005 Posty: 13479 Skąd: moje miasto :)
Wysłany: 9 Maj 2009, 12:47
ale po co? jesli juz przeszlas toxo to masz przeciwciala i w ciazy Ci nic nie bedzie. jesli jestes kociara i nie przechodzilas to znaczy ze masz zdrowe koty i tez Ci nic nie bedzie
wg mnie z tą toxo to jakas panika jest straszna nie tak latwo sie zarazic nawet jesli kot ją ma! musialabys przeniesc bakterie z odchodow kocich do ust.. a chyba ręce po czyszczeniu kuwety myjesz poza tym niewychodzące koty raczej nie chorują.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum