Nosek ma po mamusi, a usta po tatusiu Ma długie nogi jak tata, mam nadzieję że nie będzie miała wielkich stóp po mamie
Zbudowana jest prawidłowo, rusza się całymi dniami, waży już 650 g. Nasz mały skarb
Zmartwiła mnie zawinięta wokół szyi pępowina. Prawda, że się jeszcze okręci nie raz, wiele razy to się zmieni, odkręci się albo zapętli jeszcze bardziej. Martwię się, bo musi mieć długą pępowinę, skoro tak się oplata. A to niedobrze dla porodu, może się niekorzystnie zawinąć. Tak bardzo chciałabym mieć już ją przy sobie, całą i zdrową, moją małą kochaną Basię...
Pomogła: 5 razy Wiek: 23 Dołączyła: 26 Gru 2005 Posty: 11199 Skąd: moje miasto :)
Wysłany: 18 Maj 2009, 20:02
DiBi, jak z Twoja siostra??
/ moja na zwolnieniu, bardzo źle sie czuje. dostala 2 tygodnie, ale co z tego, jak i tak musi pracowac w domu i biegac na spotkania.. /
_________________ Tell me did the wind sweep you off your feet
Did you finally get the chance to dance along the light of day
And head back to the milky way
And tell me, did venus blow your mind
Was it everything you wanted to find
And did you miss me while you were looking for yourself out there
Lekarz powiedział, żeby się tym nie martwić, bo jeszcze się zmieni, dziecko ma dużo miejsca i może fikać we wszystkie strony. Tylko trzeba będzie zwrócić na to uwagę na kolejnych USG. No ale niepokój jest, to chyba normalne
Witam
Ostatnio pojawiam się rzadko, bo dostałam komputerowstrętu... może to dobrze, bo ile można siedzieć jeśli zaczyna się lato
Zaczęłyśmy z Basieńką III trymestr ciąży. Z tej okazji Basia oficjalnie skopała Tacie tyłek - dosłownie, aż podskoczył! Gdy rano przytulałam się do pleców mego męża, mój brzuch był na wysokości jego pupy. Basia idealnie wyczuła moment i zaczęła intensywnie fikać - zasadziła mu siarczystego kopniaka. Urwisica mała
Parę dni temu miałam dziwny epizod z żołądkiem - zdarzało się Wam coś takiego? Zaczął mnie boleć w środę wieczorem, zaczęło się nagłym skurczem, pognało mnie do łazienki i zaczęły się mdłości. Na początku myślałam, że się czymś zatrułam, w końcu tego dnia objadłam się truskawkami, ale po nocy mi nie przeszło. Całą noc mnie bolał, poszłam więc do internisty. Ten uznał, że nic nie może zrobić bo to pewnie wirus, a leków nie poda mi żadnych. Ból żołądka utrzymywał się nieprzerwanie do nocy z piątku na sobotę. Nie bolało mnie tylko wtedy, gdy siedziałam. Bolało na leżąco, na stojąco, w każdej innej pozycji... Przeszło samo, nagle, w sobotę. I do tej pory jest normalnie. Dziwna sprawa...
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum