Słyszałam już o tym... Ale jakoś tak nie sądzę, by były one bardzo popularne. No ja jakoś nie wierzyłabym do końca facetowi. Sobie nie do końca wierzę a co dopiero taką odpowiedzialnośc oddać w cudze ręce. Jakoś bym się bała, że facet zapomni i się nie zorientuje
No ja tez niewierze.. U nas zatrzymuje sie owulacje czyli jedno jajeczko ew dwa
A te zastęp plemników?? A jak jest jakiś szaleniec i sie przedostanie??
Dołączył: 12 Mar 2005 Posty: 943 Skąd: Miasto sexu i biznesu
Wysłany: 23 Marzec 2005, 10:21
Ja tego tez w ogole jakos nie widze...Facet ma jeden glowny hormon i jego poziom jest staly, wiec raczej ciezko jest to wyregulowac tak, zeby zahamowac plodnosc. Kobieta ma rozne poziomy hormonow, wiec taki sposob antykoncepcji jest dla mnie bardziej wiarygodny, a na dodatek zgadzam sie z Wami, ze wole jednak sama brac tabletki i tego pilnowac, niz powierzyc to mezczyznie.
_________________ Останусь теплом на губах,
Останусь пламенем в глазах,
Я для тебя останусь - светом
Nie przejdzie przede wszystkim dlatego że faceci uważają tę metodę za "mało męską".Rozmawiałam o tym specyfiku z moim bratem i to są jego słowa.Wielu innych mężczyzn tak uważa ponieważ im weszło już w nawyk to by mówić że zabezpieczenie sie to raczej nasza rola ach... chłopaki chłopaki...
Pomogła: 2 razy Dołączyła: 27 Lut 2005 Posty: 2958
Wysłany: 23 Marzec 2005, 16:15
ee.. mnie (!)też(!) sie wydaje, ze nie da rady z czyms takim. pomijajac fakt ze samej sobie do konca zaufac nie mozna.. calkowicie zgadzam sie z Mimiru :) no a tak w ogole, to u nas wszystko jest latwiej kontrolowac.. bo tylko o ta owulacje chodzi. a plemniczki, to caly czas sie mnoza i mnoza.. nie.. nie da rady takiej okrutnej hordy zatrzymac :]
Jakiś czas temu dowiedziałam się o plastrach i zastrzykach antykoncepcyjnych czyli zupełnie nowych metodach zabezpieczenia. Postanowiłam porozmawiac o tym z moją ginekolog, oczywiście najpierw przeczytałam chyba wszystko co się dało na ten temat. I co się okazało...
Moja ginekolog kiedy tylko usłyszała o tym, ze w ogóle przyszło mi do głowy zmienić pigułki na zastrzyki lub plastry naprawdę mocno się "zbulwersowała". Rozmawiała ze mną bardzo długo na ten temat i wyjaśniła, że zastrzyk antykoncepcyjny jest najgorszym z możliwych rozwiązań. Podobno istnieje po nim prawdopodobieństwo zaniku miesiączki w ogóle a później wielokrotnie zdarzają sie problemy z jej ponownym wywołaniem. Wyjaśniła mi to dokładnie na przykładzie kobiet z krajów trzeciego świata, dla których te zastrzyki co 3 miesiące to już ostatnie możliwe rozwiązanie bo przecież nikt tam nie przejmuje się czymś takim jak pigułki czy prezerwatywy, nawet pomimo licznej gromadki dzieci, która stale się powiększa. Powiedziała, że ona zdecydowanie odradza taką metodę osobom młodym, którym choć trochę zależy na własnym zdrowiu.
A co do plastrów...powiedziała dokładnie to, co ja sama myślę... Osobiście bałabym się, że plaster odklei się podczas kąpieli czy ot tak po prostu, a ja nawet tego nie zauważę... Wydaje mi się, ze tak naprawdę nigdy nie mogłabym zaufać im az tak bardzo jak pigułkom, ciągle chodziłabym i sprawdzała czy plaster jest na swoim miejscu. Ale oczywiście na pewno jest grupa kobiet, dla których to bardzo dobre rozwiązanie antykoncepcyjne.
_________________
...je ne t'aime pas sous ca a qui tu es mais sous ca quel tu es quand je vis avec toi...
Problem polega na tym w zastrzykach (depo provera ) że przyjmując je nie masz mozliwosci wycofania sie jak w przypadku pigułek
no i kłopot z powrotem płodności, tutaj tez wiele o tym słyszałam
co do plastów zgadzam sie z żabcią, poza tym sa dość drogie
całkiem zapomniałam wam napisać co mówiła mi moja ginka
niedługo wchodzą do polski nowe środki anty - krążki dopochwowe uwalniające hormonki
dzięki temu ominie się układ trawienny
do tego ma to być wygodniejsze niż plasterek, bo wkłada się to do pochwy i to na 21 dni! żadnego odklejania itp
no zobaczymy
----------------
co do zastrzyków to ginka stanowczo mi je odradzała - jak powiedziała - plaster można odkleić, pigułki nie wziąć, wkładke wyjąć a zastrzybu cofnąć się nie da czasami dzięki temu mamy 3 miesiące męczarni zamiast antykoncepcji i dodatkowo inne powikłania zdrowotne
_________________ Women don't make fools of men - most of them are the do-it-yourself types.
NuvaRing. Wsuwa sie go samodzielnie do pochwy. Codziennie wydziela on estrogen i progestagen, co hamuje owulacje. Skuteczny jak pigułka dwuskładnikowa, ale oszczedza nam żołądek i wątrobe jak plasterek Działa 3 tygodnie, po czym trzeba go wyjąć (krwawienie) by po 7 dniach włożyc nowy.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum