Wysłany: 21 Marzec 2005, 15:31 Książki zapierające dech w piersi
Tak patrzę , rozglądam się ... i własnym oczom nie wierzę że nie ma tematu poświęconego naszym ulubionym książkom.Widze że pojawił już się bliźniaczy Topic ale tyczy się on tylko jednej książki.Więc Dziewczyny jakie są wasze ulubione książki albo jakie zrobiły na was oszałamiające wrażenie.
Zacznę może ...moją ulubioną książką jest "dziennik Bridget Jones" ,"ściana strachu"Deana Koontza i inne jego thillery.Rozczytuję się też w Janie Twardowskim-jego felietonach,interpretacjach pisma świętego i wierszach.
Jeśli chodzi o oszałamiające lektury to Francois Donatien Alphonse De Sade.To kierunek libertynistyczny, łamiący wszelkie konwenanse, zerwanie z nauczaniem scholastycznym.Polecam książkę"Justyna czyli nieszczęścia(niektore przekłady to cierpienia)cnoty".Choć sam De Sade był antychrystem to znakomicie zawarł tam znajomośc pisma świętego wyrażając również swój własny,negatywny stosunek co do instytucji Kościoła .Francja jego lat...rozpustna,libertyńska,bezwstydna...Niczego się chłopak nie wstydzi raczej Dlatego polecam
Jak narazie najlepszą kasiązką była Niania w Nowym Jorku
Opowiesc o dwudziestoletniej dziweczynie, zajmującej sie małym chłopcem. Rodzina nowobogackich, perypetie jej z mamą dziecka ...ech
Warto przeczytac!
Pomogła: 7 razy Wiek: 28 Dołączyła: 31 Mar 2005 Posty: 2967 Skąd: Bywater
Wysłany: 1 Kwiecień 2005, 17:17
Margeret Atwood: Ślepy zabójca
KLASYKA!!!!! SUPEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEER!!!!
Na okładce piszą:
"Dziesięć dni po zakończeniu wojny moja siostra Laura zjechała samochodem z mostu".
...Iris, starsza siostra Laury Chase, w wieku 18 lat poślubiła wpływowego politycznie przemysłowca. Teraz jest biedną osiemdziesięciokilkuletnią staruszką mieszkającą w Port Ticoderoga, gdzie przed pierwszą wojną światową dominowała jej niegdyś zamożna rodzina. Narzekając na niesprawne ciało i odrzucając pomoc życzliwych osób, Iris myśli o swojej nieprzeciętnej egzystencji i niebezpiecznych czasach, w jakich przyszło jej zyc. Najwiecej uwagi poświęca okolicznościom nagłej śmierci swojej siostry. Wtedy głównym wydarzeniem była publikacja "Ślepego zabójcy"- książki, która przyniosła zmarłej Laurze złą słąwę, choć przysporzyła jej także wielu entuzjastó...[/list]
_________________ There's only one true Kikker! Let's Kikker!
Dołączył: 12 Mar 2005 Posty: 943 Skąd: Miasto sexu i biznesu
Wysłany: 6 Kwiecień 2005, 10:36
ooo Sinuhe fajny byl, facet z fakultetu historycznego kazal nam czytac. Polecam ksiazke Stephena Kinga "Zielona Mila" bardzo fajna, wzruszajaca i stokroc lepsza od filmu, choc film tez jest super, polecam:)
_________________ Останусь теплом на губах,
Останусь пламенем в глазах,
Я для тебя останусь - светом
ja chodz nie lubie takieg gatunku to ostatnio pochlaniam (doslownie) ksiazki -Browna (tak,tak to ten od "Kodu Leonarda...." ) z literatury "w spodnicy" -Brigide Jones (obie czesci), Niania w NY i pozartym:
-Paulo Coelho- wszystko chociaz "weronika postanawia..." czytalo mi sie ciezko:(
-Naomi Klein- No Logo ( chociaz nijak ma sie do polskich realiow)
-ostatnio J.K. Rowling i jej Harry Potter (wszystkie czesci) zaczelam czytac z ciekawosci bo zastanawialma czemu wszyscy o nie mowia i pisza i mnie wciagnela i zastrzegam ze nie jestem juz dzieckiem
- E. Mendoza- podobnie jak z Coelho wszystko:)
-Camus-Dżuma
-Tolkien- wladca pierscieni i jeszcze pare innych:)
Tak Bułhakow naprawdę rządzi ale przypomniało mi się że czytałam nie tak dawno "czyż nie dobija się koni"("they shot horses, didn't they") Zaraz po tym jak widziałam chyba z 13 razy tą sztukę w teatrze( nie we wpisywaniu liczby wcale sie nie pomylilam) i jest wspaniała dlatego ten tytuł gorąco polecam !!!
No ja uwielbiam Władce Pierścieni - Tolkiena - płakałam jak dziecko na zakończeniu. Hobbit też był super. Zaczęłam Sillmarilion ale to jest naprawde ciężki - za dużo nazw i wydarzeń.
Iris Murdoh pisze fajne książki - polecam
M Z Bradly i jej Mgy Avalanu - super teraz czytam (dopiero zaczęłam) Kapłankę Avalonu.
Lubię też książki Lobsanga Rampy o Tybecie - polecam!!
No i mój ukochany Paulo Coelho - go chyba nie trzeba polecać!!!
Ja rowniez uwielbiam Coelha...
Pierwszą książka jaką czytałam Kinga jest
Wielki Marsz i musze powiedziec, ze bylam mile zaskoczona, polecam wszytskim.. Potem czytałam Cztery pory roku również jego (4 minipowieści Skazani na Shawshank, Zdolny uczeń!, Metoda oddychania, Ciało)
Z klasyki ze tak powiem to Quo Vadis
I jeszcze taka smutna książka Bidul opowiadająca o dorastaniu w Domu Dziecka..
Oraz wiele innych..
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum