Ze słyszenia wiem, że się podpisuje umowę z agencją.
I kiedyś czytałam w jakimś babskim poradniku, że agencja nie może (nie powinna) pobierać opłaty wstępnej przy podpisaniu umowy. Płaci się prowizję ewentualną od wynajęcia mieszkania jeżeli takie się już wybierze i zdecyduje na nie.
Ile ja wczoraj nerwów straciłam przy tym.
Pojechałam do Sosnowca po raz drugi w sprawie tego samego mieszkania. Pierwszy raz pani z biura nieruchomości mnie wykiwała i nie przyjechała na umówione oglądanie mieszkania [nie odbierała telefonów, a biuro było zamknięte]. Wczoraj rozmawiałam z tą samą panią i bez wzruszenia powiedziała mi, że ma dużo klientów i mogła zapomnieć... żadnego słowa przepraszam. Ludzie to mają tupet. I jeszcze życzą sobie za takie usługi 1000zł. Po czym gdy już byłam umówiona z właścicielami na konkretną godz. to okazało się, że właściciele jednak wybrali innych najemców. :/ Zostałam na lodzie. :/
Na szczęście znalazłam inne mieszkanie, trochę dalej, ale przynajmniej załatwiane bez obecności biura nieruchomości.
Musiałam się wyżalić, bo wczoraj myślałam, że się przekręcę.
_________________ "Szczęście polega na tym, całe szczęście, by z prostych rzeczy nie tworzyć intelektualnych labiryntów." #########
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum