Ten rower to mi raczej nie pomógł - mam spadek po babci, rowerek rehabilitacyjny i ni epowiem, jeździ się miło, można pooglądać tv czy posłuchać muzyczki, bo w doku jestem Ale on stoi w mieszkaniu nie tym co teraz wynajmuję, ale tym, w którym mieszkam z rodzicami, a tu nie mam miejsca, żeby go wstawić. Może w wakacje pojeżdżę, no i przez święta
A do basenu wrócę w wakacje, bo mam go 2 bloki od mieszkania, więc w wakacje i rowerek i basen... Ale na teraz coś wymyślam, kupiłam vitę i tam jest już 2gi raz zestaw ćwiczeń na cd. Muszę się przemóc i co najmniej 2 razy w tygodniu poćwiczyć
Ale niestety, tyłek mam ciężki, dobry do siedzenia a nie do skakania
Wiesz co Mimiru, basen niestety na odchudzanie jest kiespki (według mnie, a pływałam już dużo), daje dopiero efekt jak się pływa codziennie po kikla kilometrów. Najłatwiej jest schudnąć biegając - ale tego zazwyczaj nie lubimy.
Ja w sumie nigdy nie lubiłam ćwiczeń, ale zapisałam się na aerobik i od razu jest lepiej, może nie schudłam ale sylwetka mi się kształtuje, poza tym przy niektórych instruktorach można wypociś siódme poty. Poza tym w grupie raźniej.
A tak a propos ceny to zaczynają maleć bo fitness klubów jest coraz więcej, a w niektórych studneci mają zniżki.
I przy intensywnych ćwiczeniach można jeść tyle samo co się jadło tylko żeby nie jeść więcej bo głodowanie i diety są bezsensu - już to przerabiałam.
W końcu życie to ma być przyjemność a nie męczarnia
Mi nie wolno biegac ze względu na obciążenie kolan (mam za długie wiązadła krzyżowe i rzepka mi już raz wypadła na bok=skręcenie kolana). Właśnie rower i basen byłyby dla mnie idealne, bo odciążają kolana a i tak wzmacniają jego mięśnie.
A co do ćwiczeń z instruktorką - nie było ci głupio? No bo ja jestem człowiekiem, który w kinie śmieje się na cały głos ze smutnych momentów i nie potrafi tego powstrzymać - myślę, że na aerobicu też bym się pokładała ze śmiechu, ale już ze strachu lub wstydu
Heh, ja mam bardzo chyba słabą koordynacje ruchową Jak zaczęłam ćwiczyć z tym filmikiem z gazety to się pokłądałam ze śmiechu - panie machały nogą w prawo to ja w lewo itp (z samochodem jest to samo - skręć w lewo, ja skręcam w prawo)
Dobrze, że chociaż umiem się z siebie w takich syt. śmiać
Tobie się dobrze ćwiczyło na takim aerobicu? Długo się wciągałaś, żeby porządnie ćwiczyć?
Mimiru ja chodziłam na aerobic jakies 3 miesiące
2 razy w tygodniu.
Straciłam ze 2 kilo moze 3, ale brzuch miałam jak kamien.
Jedna ginastyka była ogólna a drugie zajecia ze stepem To lubie najbardziej. Te układy, szybka muzyka, pot zmęzenie
Ja sie czułam ogólnie lepiej, choc nie zależało mi na spadku wagi a o kręgosłup który mnie bolał, za to przestał A i przy okazji spadła lekko waga!
Może na początku miałam jakieś wątpliwości ale tam jest czasem tyle fajnych babek, które się śmieją. Dla mnei to świetna zabawa, a też się często mylę i robie coś w lewo a nie w prawo. NAsza instruktorka mówi że to nie ważne.
A poza tym ruch to zdrowie i ne ważne jak kto się rusza, ważne żeby się ruszał, nawet jak ktoś inny się z tego bedzie śmiać.
Ja w sumie nie chodze na aerobik żeby schudnąć, tylko poćwiczyć a sama nie umiem się zmobilizować w domu. Jakoś jest mi łatwiej jak ktoś ćwiczy koło mnie i widze że sie tak samo męczy jak ja
odchudzanie to ciężka sprawa... wiem bo w ciąży przytyłam prawie 30 kilo... minęły trzy miesiące - zrzuciłam 18... a właściwie to samo zeszło bo karmię... teraz jednak waga staneła w miejscu, zaczynam panikować... jeszcze 10 kilo...
Dieta u mnie odpada, bo jak się karmi to nie można (ale w sumie to się cieszę, bo nienmnawidzę diet). zapisałam się na siłownie... może przestanę pochłaniać kolacje (dzisiaj nie jadłam kolacji, ale właśnie mój mąż przynisł mi do komputera kisial na pocieszenie, kisiel z dodatkiem śmietany i cukru... mało dietetyczne ale jakie pyszne). Tak naprawde to ja zawsze potrafię siebie usprawiedliwić i w tym największy kłopot.
Ale teraz biorę się za siebie. Może stworzymy sobie jakąś "grupę wsparcia" i będziemy się pilnować co?
Wiek: 20 Dołączyła: 12 Cze 2005 Posty: 670 Skąd: Warszawa
Wysłany: 12 Lipiec 2005, 13:55
ja tez nie potrafie, hihi, jem wszystko co jest i jeszcze jak z Renia sie spotkamy to idziemy do maca pozniej do kfc i znowu do maca...
_________________ .....:::::"Prawdziwa miłość szybko spisuje testamenty".:::::.....
"Zabił legionista smoka, w płaszcz z atłasu wytarł miecz, czarna zdobi go posoka smocza. Śmierć - rycerska rzeź."
Pomogła: 1 raz Wiek: 21 Dołączyła: 23 Kwi 2005 Posty: 1775 Skąd: Warszawa
Wysłany: 12 Lipiec 2005, 16:56
no doslownie ja potrafie tyle zjesc ze szok... czasem az sama nie moge sie nadziwic, ja i Bija rzeczuywiscie jak sie spotkamy to wszystkie baey juz sa nasze.,
_________________
"ZE SPRZĘTEM NIE JESTEŚ DLA NIKOGO WZOREM! JEŻELI WALCZYSZ - RÓB TO Z HONOREM"
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum