Wysłany: 22 Wrzesień 2005, 12:24 Jak i kiedy zakończyć karmienie piersią
cóż, wieczorem nie pija za dużo, nawet mamy już nawyk siadania na nocniczek przed spaniem i myciem ząbków, tyle że wstyd się przyznać ale w nocy jeszcze cyca pociąga, więc to pewnie przez ten dostęp do płynów, co tu zrobić? to gorsze niż odzwyczajanie od smoczka, chociaż problem w tym że moja córka nigdy nie chciała takich zamienników, ani butli ani smoka, tylko pierś
to niech sobie ciumka jak lubi, ale wtedy licz sie z pieluchami bo dzieci przez sen często siusiają... a tym bardziej jak Twoja córcia pije i to nie wstyd!! To piekne ze jeszcze karmisz
tylko Reniko ja już bym chciała ją odstawić, dzienne karmienia udało sie jakoś sposobem wyeliminować już dawno temu, dość długo już też zasypia bez cyca, co przyprawiało mnie o największy w sumie ból głowy, bo bez się nie dawało ale te nocki już też mi górą wychodzą, bo ja już trzeci rok nie śpię w każdym razie z przerwami... a nie mam widzisz serca żeby słuchac jak moje dziecko płacze, nie umiem dać się wypłakać, nawet teraz, kiedy już nie jest oseskiem
miejmy nadzieje ze sama przestanie
może smoczek? - ale to juz duża dziewczynka, szkoda zeby sie przyzwyczaiła... hmmm moze butla z wodą i glukozą?
a może poprostu nie spij w nocy w domu.... ze dwa trzy dni
niech mąż sie pomęczy, albo może babcia???
mała popłacze napewno, ale jak sie dogadasz z mamą albo teściową to musi sie udac!
------------------------------------------------------
Laurka i ja zaczęłyśmy o tym rozmawiac przy okazji pieluchowego pożegnania... wklejam w takim razie nasze posty tutaj
dziękuję Reniko, właśnie o tym myślałam, ale mnie ubiegłaś
smoczek nie i nie, jak ją już "chowałam" bez smoka to trochę głupio teraz zaczynać zresztą ona smoczek raczej gryzła a nie ssała, więc się go w ogóle pozbyliśmy, butelkę też traktuje raczej jako jakiś odskocznik od kubeczka, stąd wiem że piś z niej potrafi, tylko nie chce, a już w czasie snu to wcale, próba włożenia butli do buzi zawsze się kończyła prawie histerią niestety, więc butelka też odpada...
z tymi nocami to jest tak, że jak się wybudzi, to zrozumie jak jej powiem że cycuś pusty, ale jak się nie wybudzi to od razu wyje
trochę to zapętlone, ale cóż... mam nadzieję że samo jej przejdzie, aczkolwiek zaprotestuję pewnie jeśli taki stan rzeczy będzie się niebezpiecznie przedłużał
o nocowaniu poza domem już negocjuję z moją mamą, może sobie w końcu z mężem jakies pożądne wychodne zrobimy
tylko musiałabys spróbowac kilka nocy...
bo ja zobaczy ze jestes w domu bedzie płakała...
myśle ze to powinno sie udac, wyjedzcie gdzies z mężem na weekend... akurat mała pobedzie z dziadkami a wy sie odstersujecie
przygotuj mame na najgorsze, niestety w tym wieku dzieci nieźle umieją manipulowac, ale nie wolno sie dac i trzeba byc konsekwentnym
powodzenia!
wiem że może byc trzudno... powiem Ci że moi znajomi tak zrobili ze swoją też już wtedy dużą córeczką, wyjechali na tydzień- tu akurat była inna sytuacja bo dziecko piło i z piersi i z butelki, mama tęskniła za nią jak smok, tato też, ale stwierdzili że wytrzymają ten tydzień, dziecko u babci spało jak zabite bo wiedziało że mamy nie ma w domu... wracają po tygodniu a mała z grubej rury - o mama, daj cyca... ręce im opadły
ale warto spróbowac
poza tym widac ze mała moze potrzebuje wiecej tulenia, czułości moze dlatego cyca ciągnie... sama nie wiem niesądzę aby Twoja córcia miała mało miłości, ale dzieci są naprawde dziwne czasami...
na brak czułości chyba nie może narzekać, bo na razie jestem z nią w domu i gniotki, ściskania, tulenia i piszczenia ma czasami w nadmiarze bo aż ucieka ale masz rację, dzieci bywają dziwne
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum