A ja ostatnio miałam bardzo ciekawą instrukcję od siostrzenicy (lat 5) mojego Daniela. Sytuacja: wybieramy się z Danielem w dwójkę do centrum. Oliwia koniecznie chce jechać z nami, ale Daniel jej nie pozwala. No to zostaję z nią sama w pokoju.
- Kasiaaa, a mogę z Wami jechać?
- Nie, bo przecież Daniel Ci nie pozwolił
- A dlaczego to ty nie rządzisz?
- Bo to on może tobie może mówić co masz robić, bo jest twoim wujkiem
- Ale ty jesteś moją ciocią
- Nie jestem twoją ciocią, bo nie jestem żoną Daniela
- To się z nim ożeń
- To mu to powiedz, żeby się ze mną ożenił
- Nie, to ty mu powiedz. Musisz go poprosić. To się robi tak: Musisz klęknąć i powiedzieć "czy wyjdziesz za mnie za mąż"
No to już wszystko wiem
Dalsza część rozmowy:
Oliwia: - A wiesz, jest jeden taki mężczyzna, za którego bym wyszła za mąż. Bo to taki fajny mężczyzna, prawdziwy mężczyzna. Przystojny.
Ja: - Taak? A skąd go znasz? Chodzi z tobą do przedszkola?
- Nooo. Do tej samej grupy
Inna sytuacja, kiedy nie wiedziałam co zrobić
Siedzę sobie z Oliwią w pokoju i czekam aż moje kochanie z pracy wróci. No i zawsze jak siedzimy z Danielkiem sami, a jego ojciec wraca do domu (nielubiany w całej rodzinie ze względów różnych), to on się wkurza, narzeka, ze już tamten przyszedł i każe np. swojej siostrze, jeśli ta jest w pokoju drzwi zamknąć.
No to siedzimy sobie z Oliwią, a tu wspomniany ojciec mojej miłości wraca. Oliwia siedzi i mówi wkurzona: "I znowu ten stary przyszedł! Zamknij drzwi!" Mało śmieszne, jak się słyszy, ale to były słowa, które moje kochanie zawsze wypowiada, więc wiecie jak to mogło fajnie zabrzmieć, jak to Oliwia powiedziała.
Kiedyś tak jeszcze (to już z opowieści znam) Oliwia czegoś tam sobie pod łóżkiem szukała. No i ten sam ojciec mojego pyta ją czego szuka. A ona: "A ch.. cię to obchodzi!" Ale ja podobnież gonił
-----------------------
Oliwia po raz kolejny w akcji
Poszła z moim na sanki i kiedy ją tak woził, stwierdziła, ze sanki są wyjebiste Na serio, jak się tego słucha, to moznaby pomyśleć, że oni w inny sposób nie mówią, no bo przy kim ona sie tak uczy
Pomogła: 2 razy Dołączyła: 27 Lut 2005 Posty: 2958
Wysłany: 29 Listopad 2006, 02:30
d(Rr)r napisał/a:
pat napisał/a:
może pytanie infantylne -
ale DLACZEGO ona się cieszy, kiedy zrobi kupę??
zwłaszcza, kiedy to ja mam ja przewijać??
bo jej lżej( też zawsze się ciesze jak zrobie )
:smt036 dobre to :smt036
ale fakt - małe się napina i mu źle, bo coś tam chce się wydostać, ale nie do końca będzie to przyjemne... no i jak wyjdzie to jest właśnie lżej i jest się z czego cieszyć
no to ja też coś dodam o moje siostrze,teraz ma 18 lat,ale długo jeszcze bedziemy wspominać jak majac 3 lata szliśmy do cyrku z tatą a moja siostra znana była z nerwowego charakterku,wszyscy się spokojnie szykowali,a ona już godzine szybciej stała ubrana i wszystkich poganiała,w końcu nie wytrzymała,podbiegła do mojego taty i krzykneła na cały głos:szybciej ty stary capku bo klowny sobie pojadą" do dziś pamietam,jak wszyscy się śmiali tylko tata był zły a moja siostra zabardzo nie wiedziała co się stało,co się później okazało usłyszała jak babcia mówiła do dziadka ty stary capku i zapamietała to:P
innna historia;synek sąsiadki majac 4 lata nie wymawiał w i wszyscy go podpuszczali żeby ciagle mówił wujek:P
i jeszcze jedna historyjka która opowiadała nam Pani profesor na wykłdzie z psychologi,jak jej synek był mały jadła pewnego dnia maliny w ogrodzie w pewnej chwili zrobił pokryzwiona i niezadowolona mine po czym odparł,mamo ugryzłem bulwę ogrodową;co sie okazało malec trafił na malinkę z robaczkiem:P ależ pomysłowość i orginalnosć:D
jeszcze jedna historia,kuzynka mojego robaczka ma córe w wieku 5 lat i synka 3 miesięcznego;któregoś dnia maluszek zaczoł płakać,dookoła pełno gości,mały płacze w łóżeczku mama robi coś w kuchni,wszyscy panika wołają mame na co w środek akcji wchodzi siostra płaczka i mówi:spokojnie,sytuacja opanowana,mamo dawaj cyca trzeba go nakarmić!: hehe:P
_________________ a ty mi pokaż gdzie anioły wędrują po ziemi...
Mam dwóch siostrzeńcó Mikołaja (6) i Kacpra (5). Była sytuacja że kacper był chory. Moja siostra wychodziła rano do pracy, więc lekarstwo był zobowaiązany dawać moj szwagier. Raz zapomniał, Ania się bardzo wkurzyła i wzięła chłopców na rozmowę.
Mówi do Mikołaja:
"jakby tatuś zapomniał to mu przypomnij",
do Kacperka
"jak tatuś i mikołaj zapomną to im przypomnij"
na to kacper "
a jak i ja zapomnę?"
na to Mikołaj:
"TO MAMA STRACI WIARĘ W CZŁOWIEKA"
_________________ Nie rezygnuj nigdy z celu tylko dlatego że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie...
Pomogła: 5 razy Wiek: 28 Dołączyła: 03 Sie 2005 Posty: 3418
Wysłany: 15 Maj 2007, 19:48
DiBi napisał/a:
Mam dwóch siostrzeńcó Mikołaja (6) i Kacpra (5). Była sytuacja że kacper był chory. Moja siostra wychodziła rano do pracy, więc lekarstwo był zobowaiązany dawać moj szwagier. Raz zapomniał, Ania się bardzo wkurzyła i wzięła chłopców na rozmowę.
Mówi do Mikołaja:
"jakby tatuś zapomniał to mu przypomnij",
do Kacperka
"jak tatuś i mikołaj zapomną to im przypomnij"
na to kacper "
a jak i ja zapomnę?"
na to Mikołaj:
"TO MAMA STRACI WIARĘ W CZŁOWIEKA"
ale sie usmialam
_________________ I used to be a Snow White but I drifted
Pomogła: 2 razy Wiek: 30 Dołączyła: 13 Paź 2005 Posty: 3430 Skąd: Przejdź do mapy
Wysłany: 16 Maj 2007, 07:53
Moja Paula ostatnio "wykradła" babci zdjęcie "portretowe" dzidka i stwierdziła ze zabierze je do domu. No i po drodze, strasznie sie denerwowała bo wiał wiatr i zdjecie jej sie wyginało na wszystkie mozliwe strony, wiec zaproponowałam ze zajdziemy do sklepu i kupimy ramkę na zdjecie - wyraziła zgode .
Wchodzimy do zakładu fotograficznego a Paula od progu krzyczy "poproszę ramkę na dziadziusia" i macha zdjeciem.
_________________ ciesz się życiem takim jakie jest i jakie przychodzi
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum