mój 5-letni siostrzeniec Kacper do mojej siostry ostatnio:
Mamo a kiedy ciocia danusia będzie miała następne wesele?
a inny motyw.. salę mieliśmy ubraną na bordowo-łososiowo.. no i całą niedzielę "pękaliśmy balony" (jak to kacper określił) żeby wszystko szybko uprzątnąć.
po wszystkim Mali pojechali wykończeni do mojego domu.. kładli kacperka spać a on przechodząc przez mój pokój, padnięty, zerwał ze ściany przyczepione tam zawsze bordowe serduszko i wymamrotał:
juś po wesielu. juś moźna źdjąć.
_________________
Nie rezygnuj nigdy z celu tylko dlatego że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie...
Kiedyś stałam na przystanku z moim trzyletnim synkiem, i czekalismy na autobus. Na chodniku ktoś rozlał białą farbę , robiąc przy tym wielkiego kleksa. Ziemek (mój synek) jak zobaczył tą plamę , zrobił wielkie oczy i krzyczy na cały głos: Mamo zobacz jaką wielką kupę zrobił ptaszek! Myślałam że pękne ze śmiechu
Innym razem chcąc wzbogacić słownictwo dziecka, na dobranoc powiedziałam mu: Dobranoc synku, kolorowych snów. A Ziemek na to: Wesołych świąt mamuś(dodam że nie był to okres świateczny).
_________________ Nawet człowiek samotny, musi mieć drugiego człowieka, aby z nim mówić o swojej samotności.
ha dzisiaj w nocy moj mezczyzna byl rozbrajajacy. zawsze jest nieprzytomny jak maly nas obudzi i dzisiaj wyszlam na chwile do lazienki przychodze a on do mnie: " kuba mowi po arabsku jak chcesz go zrozumiec to naucz sie arabskiego sluchaj zaraz cos powie" popatrzylam na niego dziwnie bo kuba spal jak zabity haha jak ranoo zapytalam o co mu chodzilo nic nie pamietal Wink
Hej
przeczytałam wszystkie posty na temat dzieci, az sie popłakłam ze smiechu i kaszlu dostałam
Moj syn(6l skonczy w czerwcu) odmawiał modlitwe z mezem
maz-o co sie pomodlisz teraz?
syn-o owocu (chodziło MU--o OWOC ZYWOTA tWOJEGO"tak zapamietał te słowa ze ZDROWAS MMARIO")
Innym razem, czytam mu bajki, i były tez zagadkki
ja-jest długi,chudy lub gruby(nie skonczyłam dalej czytac)
a Syn- hod-dog (a chodziło o jamnika"
Kiedys Kacper wszedł do pokoju i mowi do męża"czemu slkaczesz po mamusi?"
dodam ze to było z rana, kiedy myslrelismy ze jeszcze spi, ale bylismy przykryci kołdrą, a syn widział tylko, jak maz lezy na mnie
Wczorajsza sytuacja:
Moj syn to mnie rozbroił, przewaznie na duze zakupy jezdzimy do TESCO, i moj Kacperek mowi, ze jak bedzie miał dziewczyne to wszyscy bedziemy jezdzic, czyli ON, jego dziewczyna, i my rodzice z dzidziusiem
A za chwile, ze jak dorosnie, to bedzie mieszkał z dziewczyną, potem sie ozeni,a my bedziemy sie odwiedzac.
Ja sie go pytam,Najpierw bedziesz mieszkał czy sie ozenisz?
a on "najpierw mieszkał,zeby sprawdzic sie, a potem slub i bede musiał juz pracowac, zeby zarobic na zone tez"
(tzn on moze innych słow troche uzył,ale o to chodziło), skad on to wział???
jak jeszcze sobie cos przypomne, napisze
ale zgodze sie, z dzieci sa szczere do bolu, bezposrednie, mowia co myslą, bo wydaje im sie to normalne.
Czasem tak strzeli, ze az zatyka, ale mozna potem to wspominac:)
Pomogła: 2 razy Wiek: 30 Dołączyła: 13 Paź 2005 Posty: 3287 Skąd: Przejdź do mapy
Wysłany: 18 Wrzesień 2008, 19:22
Paula coraz częściej rozmawia z dzidziusiem naszym. śpiewa mu piosenki z przedszkola, przytula sie do brzucha całuje i takie tam- bardzo to miłe i takie rozczulające że echh.
Dziś po wyśpiewaniu nowych piosenek do brzuszka pyta całkiem poważnie "dzidziu a jakiego koloru ty masz tam kibielek?"
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum