no ja też daje witaminę D... czasami zapominam... no dobra... często zapominam, ale teraz się chyba przyłożę, żeby później nie pluc sobie w brodę, że mogłam niby czemuś zapobiec a tego nie zrobiłam...
A tam. To nie Twoja wina. A dołek...jak mały bedzie dorosły to mu zarośnie...włoskami . Ja też mam jakieś zmiany krzywicze w mostku, ale widzi to tylko specjalista i w niczym mi to nie przeszkadza.
Dzięki za pocieszenie
Ale wiecie pn nie był jako.ś bardzo duzy zeby zwiększac VitD3, ale jest wysoki moze dlatego... ech sama nie wiem
Faktycznie dawałam z zaleceniami do 2,5 roku życia czy dłuzej bo do 2 sie daje.... a dołek jest.
Mój stary też ma
A widzisz to może być nie wina braku wit. D tylko wina genów.
Ja małemu przestałam dawać wit. D jak ukończył rok. Teraz dostaje ją w Bebilonie, vibovicie, dużo czasu spędza na dworze i zimą i latem. Nie wiem czy to starczyło i czy wszystko jest ok, ale ja tam zmian nie widzę i pediatra też nie.
Pomogła: 7 razy Wiek: 28 Dołączyła: 31 Mar 2005 Posty: 2967 Skąd: Bywater
Wysłany: 27 Kwiecień 2005, 13:56
Najlepsza witamina D znajduje się...w słońcu! Wiec kupcie bachorkom wysoki faktor (UV 30) i wychodżcie z nimi na słoneczko. A witaminki swoją drogą.
A dołkiem sie nie przejmuj, ja mam kifozę (zaokrąglone plecy) i żyje. Mama też wszystko wyczyniala zeby do niczego nie dopuścić, ale nieraz po prostu tak jest....
_________________ There's only one true Kikker! Let's Kikker!
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum