Dziewczyny jak wyglądały wasze wieczory panieńskie? Wspólnie z przyszłą świadkową zastanawiamy się jak fajnie urządzić mój wieczór
Piszcie o swoich - może będzie dla nas inspiracją:))
My mielismy z Negocjatorem wieczór paniensko-kawalerski Po prostu tak bardzo chcielismy byc razem ze imprez tez nie rozdzielalismy Było super naprawde Osób nie było duzo ale bardzo miło ta imprezke wspominamy Potanczylismy i popilismy(tzn beze mnie bo ja miałam juz fasolke pod sercem ) Ale najbardziej chciało mi sie smiac gdy Negocjator odebrał telefon i w tym samym czasie usłyszał sie na antenie radia Po prostu wczesniej zamówiłam mu dedykacje a zadzwonili własnie wtedy Ubaw był po pachy Uwierzcie mi! Zwłaszcza ze Negocjator nie był do konca trzeźwy
_________________ Od grzechu zaczął się jej świat, a że Bóg ją stworzył, a Szatan opętał - jest więc odtąd po dziś dzień raz grzeszna a raz święta, zdradliwa i wierna, dobra i zła; daje rozkosz i rozpacz, przez nią uśmiech i łza; jest jak gołąb i żmija, jest jak piołun i miód, jest jak anioł i demon, jest jak upiór i cud; i szczyt nad chmurami i przepaść bez dna; jest początkiem i końcem -
KOBIETA - aha!
ja chciałabym ten wieczór spędzic w gronie przyjaciółek i pięknej kobiety, która potanczyłaby troche, pozrzucała szmatki
będę
haha niezle
_________________ Od grzechu zaczął się jej świat, a że Bóg ją stworzył, a Szatan opętał - jest więc odtąd po dziś dzień raz grzeszna a raz święta, zdradliwa i wierna, dobra i zła; daje rozkosz i rozpacz, przez nią uśmiech i łza; jest jak gołąb i żmija, jest jak piołun i miód, jest jak anioł i demon, jest jak upiór i cud; i szczyt nad chmurami i przepaść bez dna; jest początkiem i końcem -
KOBIETA - aha!
Pomogła: 2 razy Wiek: 30 Dołączyła: 13 Paź 2005 Posty: 3427 Skąd: Przejdź do mapy
Wysłany: 3 Październik 2006, 07:11
Ja miałam chyba taki tradycyjny wieczór panieński. Impreza była w domu. 10 pięknych kobiet , pyszne jedzonko, dużo pysznych trunków i szaleństo do białego rana.
Robiłyśmy prawie wszystko poważne rozmowy o życiu, tańce, hulanki swawole. Taniec w strugach ryżu przy okrzykach "juz ci niosą suknie z welonem" a o czwartej nad ranem (po wypiciu odpowiedniej ilości trunków) płacz moich bab (ja jako pierwsza wychodziłam za mąż). Ogólnie zabawa bardzo udana - impreza zakończyła sie o 6 rano
_________________ ciesz się życiem takim jakie jest i jakie przychodzi
a moze własnie taki spontaniczny wieczór ?
zapros koleżanki, i poprostu coś sie rozręci
zakładam ze sam coś jeszcze pomyślą
albo idzcie do klubu zaszaleć... poprostu!
Wiek: 23 Dołączyła: 03 Kwi 2006 Posty: 932 Skąd: prawie Warszawa
Wysłany: 3 Październik 2006, 17:48
dodam skromnie, ze to ja jestem swiadkową Margarity więc muszę coś super wykombinowac juz mam kilka pomysłów, ale ze wzgledu ze panna młoda też tu czasem zaglada, to nic nie zdradzę
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum