jak dla mnie ok w moim guscie, taki skromny... no i z bialego zlota jak najbardziej ok sama kiedys sobie podobny wybralam no.. tylko ,ze ja na niego jeszcze troche poczekam ))
Nie-biała sukienka w dzisiejszych czasach to nie problem - ja miałam oliwkową ze złotem np. Obrączki też wybraliśmy sobie najprostrze, bo takie właśnie nam się podobały, zaproszenia kupiłam w sklepie i sama wypisywałam, kamerzystą na "etacie" był wujek, zdjęcia w kościele robił inny wujek (no na szczęście tak się zdarzyło, że jest fotografikiem:)) a na weselu to pstrykała mama z teściową i znajomi. Pozowanych sobie nie robiliśmy bo stwierdziliśmy, że to TAKIE sztuczne... Dużym wydatkiem jest kapela na wesele, sukienka, buty, garnitur i mnie dodatkowo troche kosztowały formalności w kościele, bo chciałam mieć w innym niż ten , do którego należę..
Poza tym - najważniejsze jest żeby cieszyć się tym pięknym dniem i nie dać go sobie zepsuć żadnym drobiazgiem.
Tego dnia to TY jesteś królową a reszta niech się dostosuje!!!
Wiecie co u mnie to z tym ślubem się chyba opóźni... Kasy nie mamy na to kompletnie, rodziców nie chce o finansowanie tego prosić. Za rok szymon konczy studia i idzie do pracy, może wtedy do tego wrócimy...
Tylko troche mi smutno, co jakiś film oglądam to się pobierają, teraz okazało się, że mam u mojej koleżanki ze studiów trzymać kwiatki koło ołtarza (druchna czy co?) w przyszłym roku w wakacje...
A ja nawet się jeszcze nie zaręczyłąm... Moja mama była już rok po ślubie jak była w moim wieku
A my ze sobą już 6 lat jesteśmy, ile można....
_________________ Women don't make fools of men - most of them are the do-it-yourself types.
no to na dobry początek powinniście zorganizować zaręczyny. Po zaręczynach też jest pięknie i wyjątkowo... a mały pierścioneczek na palcu napawa ogromną dumą i optymizmem... no i oczywiście od razu wydaje Ci się, że wszyscy widzą, że jesteś taka wyjątkowa, bo jesteś zaręczona.. ach pamiętam to jak dziś... czułam się cudownie:)
No wlasnie. Moim zdaniem zareczyny powinny trwac rok przynajmniej.
O ile nie dwa. Bo to jest fakjne (tak mi sie wydaje).Dlatego za rok zaczne molestowac tego mojego, ze ma sie oswiadczyc
Moja siostra miala wesele za chyba 20 tysiecy, ale nie jestem pewna. Z tym, ze miala je zaraz po wejsciu do Uni (wtedy wszystko podrozalo). Licze ze wszystkim (np. seria zabiegow dla mnie [swiadka] u kosmetyczki, dekoratorzy sali,sukienka, makijaz dla Eli, mamy, mnie i Nocnika, fryzjerka (i zabiegi przed weselem), tipsy itd, itp). Tzn. moi rodzice zaplacili 20 tysiecy, bo ile rodzice szwagra to ja nie wiem.
Na prezent slubny dostali polowe domu (my mieszkamy w mieszkaniu, a moi rodzice kupili dom i im dali polowe).
Wesele bylo na dwa dni, 100 osob.
a propos zaręczyn - badania psychologiczne pokazują, że najlepiej do roku i nie więcej, ale też niewiele mniej bo potem cośtam - nie pamiętam już co, bo jak się tego uczyłam to było 1,5 roku temu
_________________ Women don't make fools of men - most of them are the do-it-yourself types.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum