Mam pytanko do zamężnych użytkowniczek lub tych, które na ten temat coś wiedzą -
ile kosztuje ślub - bardzo oględne pytanko, ale mam nadzieję że troche poopisujecie za co i ile zapłaciłyście, bo moja znajoma planuje ślub z weselem na sierpień 2006 i wyszło jej, że 50 000 musi zapłacić
Mnie to przeraża mimo że zamiast wesela mi się wymarzyła skromny obiad lub obiadokolacja (zależy o której godz ślub będzie) dla najbliższych i nie wiem na jaki wydatek muszę się przygotowywać
Mile widziane też inne porady Jednym słowem piszcie wszystko, bo wszystko się przyda!
W końcu ja też bym chciała w sierpniu 2006... ale chyba nie wyrobimy do tej pory
Dołączyła: 02 Kwi 2005 Posty: 917 Skąd: tego nie wie nikt ;)
Wysłany: 8 Kwiecień 2005, 15:23
Dużo kosztuje, im większe miasto tym drożej.
My ponad 15 tys. wydaliśmy w sierpniu zeszłego roku.
Lokal - 120 zł od osoby.
Wódka - wiadomo
Suknia z welonem (nowa ze sklepu szyta na miarę) - 1000 zł.
Buty - moje 90 zł, męża 160 zł (oboje byliśmy zadowoleni - super wygodne )
Garnitur - 500 zł.
Kościół też trzeba opłacić, USC (prawie 100 zł), wynajęcie samochodu...
Obrączki - 1000 zł.
I tysiąc drobiazgów - zaproszenia, wstążeczki, kokardki, bukiet, bielizna...
kamerzysta - 700 zł, fotograf - 1000 zł.
Ostatnio zmieniony przez spaghetti 4 Lipiec 2005, 06:21, w całości zmieniany 1 raz
No wszystko zalezy od ilości gosci, od stroju panny młodej i wynajecia auta cy kamerzysty
Mimiru spokojnie, jesli planujesz przyjęcie to pewnie mało gosci, to znaczy ze jesli policzysz 100 -120 na osobe, przy powiedzmy najblizszej rodzinie wydasz około 5000
Ubranie ? Spokojnie 500 -1000 jesli cywilny bo wiem ze taki wolałabyś, garnitur tez cos koło 1000 (taki lepszy i buty) tak myśle...
Co tam jeszcze? Jak masz kamerke i dobry aparat nie bedziesz pałciła za wykonanie...chyba ze chcesz profesjonalistów.
Jesli masz auto w domu albo rodzina ma to tez taniej, w koncu ja nie jechałam limuzyną a sąsiada mercedesem tez wysło taniej...
Wychodzi ze skromnie wydacie 10.000 skoro ma byc skromnie
No obrączki jeszcze...
Samochód mam raczej z głowy bo ojciec szymona ma dość reprezentacyjny - czarny audi, "krój" bardzo elegancki
co do przyjęcia to licze 30 osób, bo u mnie mało już żyjących zostało (z 12 w sumie, od szymona reszta) czyli ok 3000-4500
obrączki - chciałabym proste - najbardziej podobały mi się za 499zł para, więc przypadkiem wyszłoby nie tak drogo
zdjęcia zrobi ojciec szymona, bo jest zapalonym fotografem i ma cyfrówke lustrzankę i zna się na tym naprawde nieźle
Myślałam ile może wiązanka ślubna kosztować - nie zależy mi na tym żeby była z super hiper kwiaciarni czy z katalogu - myślicie że w 100 się zmieszczę?
no i zaproszenia - zapomniałam... qrcze nie wiem ile to może kosztować.. w sumie na sam ślub to ze 100 osób zaproszę, tak myślę
Straszne to wszystko, sukienkę wymyśliłam nie-białą więc będzie problem (w białym wyglądam jak zmora, a skoro to nie kościelny to będzie bordo), ale chyba skoro chcę szyć to nie ma znaczenia żeby mi sprowadziła np inny kolor tafty prawda?
USC się nie przystraja prawda?
No i zastanawiam się nad makijażem - bo w sumie mogę poskompić i się sama umalować, ale może warto wydać tą kasę na profesjonalny nie-spływający makijaż? Co wy na to?
Ostatnio zmieniony przez Mimiru 9 Kwiecień 2005, 19:48, w całości zmieniany 1 raz
USC sie nie przystraja ale sie płaci, chyba za organiste co tam gra i za szampana...
Co do makijażu - ja zrobiłam sobie sama, fryzura w domu bo przyjechała fryzjerka znajoma... wiec tanio wyszło.
Myśle ze makijaż to wydatek max do 100 zł...
Mój Krzysiek za wiązanki a miałam 2 zapłacił 100 zł, ale 7 lat temu
Zaproszenia tez nie powinny być jakoś specjalnie drogie... tego u siebie nie pamietam ile było...
Chyba tak jak ty reniko, zdecyduję się umalować sama - jak pomyślałąm, że będę musiała znaleźć dobrą kosmetyczkę i zrobić pare podejść, żeby któryś wybrać to stwierdzam, że wole moje wypróbowane sposoby i kosmetyki sprawdzone na mojej buźce
Dzisiaj poszliśmy na poszukiwania pierścionka zaręczynowego i jestem załamana. Prawie nic mi się nie podobało.... Mam upatrzony jeden, ale boję się, że mi z niego kiedyś oczko wypadnie
Wklejam zdjęcie żebyście zobaczyły o jaki typ mocowania mi chodzi i błagam skomentujcie czy to trwałe połączenie będzie.
Btw ten mój potencjalny to klon tego ale z białego złoto i z granatem (bordowe oczko)
pęknięty ....
no nic, może ktoś inny sie jeszcze wypowie, co do wyglądu to i tak wybieram tylko pod siebie, bo w końcu ja go będę nosić, ale trwałość... to już inna para butów
Pomogła: 7 razy Wiek: 28 Dołączyła: 31 Mar 2005 Posty: 2966 Skąd: Bywater
Wysłany: 10 Kwiecień 2005, 13:19
Pogadalabym z jubilerem co do trwalosci oczka.
Ja mam takie standardowe trzymanie i juz 3 lata z nim chodze bez problemow.
Raz na 2 tygodnie pracuje w niedziele w domu starcow z Altzheimerem i musze duzo przy nich robic i pierscionek do tej pory na tym wcale nie ucierpial. Nigdzie sie nie haczy
_________________ There's only one true Kikker! Let's Kikker!
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum