Pomogła: 2 razy Wiek: 30 Dołączyła: 13 Paź 2005 Posty: 3427 Skąd: Przejdź do mapy
Wysłany: 19 Styczeń 2006, 15:02
Gabi świetny pomysł.
Mój ślub był fajoski. Taki zwyczajny jakich wiele, a jednak fajny i bardzo miło wspominam ten dzien.
Była piękna suknia, kwiaty, zyczenia (mysle ze szczere). Ślub w małej, bardzo skromnej kapliczce. Przysięga. Łzy rodziców, babć i cioć. U mnie uśmiech od ucha do ucha, zero stresu.
No i weselicho jak sie patrzy, do białego rana. Tańce, śpiewy i zabawy.
Nocka bardzo krótka 2 godziny i od rana poprawiny [/b]
_________________ ciesz się życiem takim jakie jest i jakie przychodzi
Dołączył: 12 Mar 2005 Posty: 941 Skąd: Miasto sexu i biznesu
Wysłany: 28 Styczeń 2006, 10:39
A moj wymarzony slub wyglada tak: slub konkordatowy, tylko ja, On i świadkowie, ja w pieknej białej sukni, moj przyszly maz tez ladnie ubrany, jakiestam kwiatki. Po ceremonii podroz poslubna. W ogole slub bylby utrzymany w tajemnicy.
_________________ Останусь теплом на губах,
Останусь пламенем в глазах,
Я для тебя останусь - светом
ja sobie nie wyobrazam takiego slubu bez rodziny. Chcialabym żeby mój był wiosną albo latem. Biała suknia,ale skromna,taka podkreślająca mnie,a nie ja suknie;p Bejbisiek w czarnym garniturze z muchą. W kościele u nas w parku. A potem piękne wesele z tymi wszystkimi zabobonami: trzaskaniem kieliszków,sprzątaniem,tańcem pary młodej,oczepinami. I dużo gości,żebyśmy czuli,że są tutaj specjalnie dla nas.Że to my jesteśmy gwiazdami tego dnia.
A w najskrytszych marzeniach cos takiego:
Heh rozmarzyłam się;]
_________________
***
Prawdziwie kochasz wtedy, kiedy nie wiesz, dlaczego
L.Tołstoj
ja musze miec wielkie weselicho!! duzo muzyki,tańcowania,jedzenia,alkoholu i wszystko zgodnie z tradycjami
ale nie pojade żadna limuzyna,tylko kabrioletem i mój welon będzie powiewał
Pomogła: 5 razy Wiek: 28 Dołączyła: 03 Sie 2005 Posty: 3416
Wysłany: 28 Styczeń 2006, 21:34
To teraz ja was troszke pozanudzam moim opisem - poczawszy od calych przygotowan az po wesele skonczywszy (wtrace kilka porad - stosowanie ich to jedynie wedlug wszego uznania;)):
moj slub oraz wesele odbylo sie prawie 2,5 roku temu. Wszystko zaczelismy, a wlasciwie zaczelam organizowac rok wczesniej poniewaz moj narzeczony pracowal za granica. Z drugiej strony wcale nie zaluje poniewaz wszystko odbylo sie tak jak zaplanowalam i zgodnie z moimi oczekiwaniami. Zaczelam od zarezerwownia sali. Pochodze z malej miejscowosci, w ktorej mozliwe jest wynajecie sali rycerskiej na zamku i by moj dzien byl dniem wyjatkowym wlasnie ta sale wynajelam. Umowilam sie rowniez wstepnie z wlascieicelka restauracji na dostarcznie cateringu. Moim zadaniem bylo jedynie wybor dekoracji no i oczywiscie dostarczenie alkoholu, ktory moglismy skladowac na zapleczu restauracji. Przez rok pozostalo mi znalezienie zaproszen, ktore wraz z narzeczonym osobiscie rozwozilismy po gosciach (i prosilismy kilka miesiecy potem o potwierdzenie - co nie jest spotykane w polskiej kulturze i nie jest przez wszystkich mile widziane, ale przynajmniej zaoszczedzic wam moze niepotrzebnych wydatkow), kupienie sukienki (ktora nie byla z salonu mody z Paryza, za to byla bardzo skromna i niedroga), zamowienie rowniez zywych kwiatow, ktorymi przystrojone byly stoly. Z wlascicielka restauracji podpisalam umowe o stalej cenie za osobe i o okreslone menu. Dobrze by bylo rowniez umowic sie z kims kto pilnuje zywnosci na wnoszenie potraw o okreslonych godzinach, a takze na to zeby ciasta, wedliny i napoje byly wnoszone etapowo, tzn tak zeby nad ranem pod koniec wesela byly chlodne i przyjemne do zjedzenia (np. jesli ktos bierze slub w okresie letnim ). Umowialm sie rowniez z ta pania ze jedzenie ktore nie zostanie zjedzone zostanie zapakowane i odebrane przez czlonkow rodziny nastepnego dnia.
Jesli chodzi o orkiestre to wybralam sprawdzona, a mianowicie taka ktora x lat temu grala mi na studniowce i przy ktorej wszyscy sie bawili. To samo dotyczylo fotografa -najlepiej znalezc doswiadczonego w tego typu imprezach zeby nie bylo wpadki.
Samochod- w prezencie slubnym od pewnej osoby z rodziny otrzymalismy 'wynajecie samochodu z lat 20' co okazalo sie duza atrakcja zarowno dla nas, dla gosci jak rowniez dla mieszkancow mojego miasta.
Dobrym pomyslem przy organizacji przyjecia jest (o ile to komus pasuje) rozmieszczenie gosci przy stolach. I tutaj tez trzeba bardzo uwazac po co poniektorzy czlonkowie rodziny moga sie poczuc oburzeni za nie moga albo ze nie siedza tam gdzie by chcieli. My zaryzykowalismy i przed kazdym talerzem postawilismy wizytowke z imieniem i nazwiskiem. Podzielielismy gosci tak by rodziny pana i pani mlodej nie izolowaly sie tylko zeby bawily sie razem no a mlodzi z mlodymi.Wszyscy byli bardzo zadowoleni i po dzis dzien wspominaja nasze wesele i pytaja nas o rady przy organizowaniu swoich A to chyba jest najlepszy prezent.
Dodam na koniec jeszcze tylko to ze jakies 2-3 miesiace po weselu rozeslalismy naszym gosciom (najblizszym czlonkom rodziny) podziekownia za przybycie i wspolna zabawe oraz podarowlaismy im po kilka zdjec ze slubu umieszczonych w malych albumach.
Wszystkim panstwu mlodym zycze udanej zabawy, pogody w ten wyjatkowy dzien w zyciu i braku nerwow.
podzrawiam
_________________ I used to be a Snow White but I drifted
A ja nie mam wymarzonego ślubu bo co chwila mi się to marzenie zmienia Kiedyś chciałam taki w ogrodzie w altance jak na amerykańskich filmach,później taki jak GabiRaf - tylko On i ja w jakimś pięknym miejscu,jeszcze inny to na Hawajach albo Karaibach na plaży w regionalnych spódniczkach z trawy i wieńcach z orchidei na szyjach,w średniowiecznym zamku w klimatach rycerskich,na szczycie Rysów,konno na Bieszczadzkich połoninach itd itd itd
Marzyć to ja lubię
z amerykańskich filmów - to mi się podoba jak ojciec prowadzi pannę młodą do polowy ołtarza a tam czeka pan młody i odbiera pannę młoda i idą dalej już sami - no the best to jest
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum