Teraz juz mam pewnośc ze to Ty jestes Nie sadziłam ze rzeczywiście tu do nas dołączysz Witaj kochanie
Dziewczyny przedstawiam wam mojego męża
_________________ Od grzechu zaczął się jej świat, a że Bóg ją stworzył, a Szatan opętał - jest więc odtąd po dziś dzień raz grzeszna a raz święta, zdradliwa i wierna, dobra i zła; daje rozkosz i rozpacz, przez nią uśmiech i łza; jest jak gołąb i żmija, jest jak piołun i miód, jest jak anioł i demon, jest jak upiór i cud; i szczyt nad chmurami i przepaść bez dna; jest początkiem i końcem -
KOBIETA - aha!
_________________ Od grzechu zaczął się jej świat, a że Bóg ją stworzył, a Szatan opętał - jest więc odtąd po dziś dzień raz grzeszna a raz święta, zdradliwa i wierna, dobra i zła; daje rozkosz i rozpacz, przez nią uśmiech i łza; jest jak gołąb i żmija, jest jak piołun i miód, jest jak anioł i demon, jest jak upiór i cud; i szczyt nad chmurami i przepaść bez dna; jest początkiem i końcem -
KOBIETA - aha!
Właśnie w ostatni weekend spędziliśmy w Warszawie na roczku synka mojego brata
Wszystko na luzie, bez super ubierania, zrobiliśmy grilla, był tort, a potem jeszcze kilka zdjęć, krótki film i po imprezie. Bez skrępowania.
Co do prezentu. Chcieliśmy kupic takie jeździdło fisher price gdzie dziecko odpycha sie nóżkami, można to rozłożyć i pchac na stojąco... Ale Mati jeszcze nie chodzi i ma kłopot z tym, wiec dostał 100 zł na rowerek-na przyszłość. Kilka ubranek, pociąg z drewnianych klockow
Natomiast roczek mojego synka był planowany duzo wcześniej Było przyjęcie, zrobiłam ciasto zjechała sie rodzinka - masa prezentów ubranek a dokładnie w godziie w jakiej sie urodził jest zarejestrowany na kamerze video, wtedy też ostatni raz go karmiłam. Teraz co rok o tej samej porze 23.35 nagrywamy Piotrusia
Kolejne urodziny mniej huczne ale tez w gronie rodzinnym bez chrzestnych - jedno w Londynie, drugie w Warszawie... nie zawsze da sie to pogodzić, ale na dziadków zawsze moge liczyć
Wprawdzie nie roczek, ale chyba 3 miała moja kuzynka, kiedy jej rodzice zorganizowali niezapomniane urodziny Więc pozwólcie, że opowiem, może ktoś kiedyś korzysta z pomysłu
Otóż zaproszni zostali znajomi rodziców z dziećmi oraz jej opiekunka (ponieważ dziecko się dobrze przy niej czuje i żeby jej nie przerażała spora ilość ludzi). Z jedzenia było mnóstwo ciast, galaretek, sałatki owocowe, pierniki, które Justynka sama robiła z mamą, co jej się strasznie podobało.
Oczywiście goście przynieśli prezenty, ale mniejsza o to jakie. Natomiast niespodzianką było, że rodzice tych wszystkich dzieci wzięli udział w przedstawieniu! Nie wiedzieli, że coś takiego się szykuje, więc było bardzo spontanicznie Ale dzieciaki bardzo się zaangażowały w oglądanie.
Przedstawienie się odbyło po zdmuchnięciu świeczek, rozpakowaniu prezentów, pobieganiu z rowieśnikami po domu rodzice po przyjściu dostali kartki z napisanym tekstem, podzielili się między sobą kto będzie grał jaką rolę (przedstawiano Czerwonego Kapturka) i później się zaprezentowali dzieciom rekwizyty były minimalne, jak maska wilka czy czerwony kapelusz oraz kij dla leśniczego, jednak to wcale nie przeszkadzało dzieciom. Jeden chłopak tak się przejął przedstawieniem, że gdy wilk chcial zjeść jego mamę, to się rzucił z pomocą żeby ją obronić
Dzieciaki były bardzo zadowolone, a święto było nie tylko dla rodziców (niestety tak najczęściej bywa - dzieci sobie, rodzice sobie), ale to rodzice coś zrobili żeby się pobawić w ciekawy sposób z dziećmi.
Aha, no i było tylko wino, symbolicznie, żadnego innego alkoholu
Słowem, ta impreza zapadła mi w pamięci i na pewno kiedyś wykorzystam niektóre pomysły. Ponieważ wiem, że czasami trudno jest coś wymyśleć dla malucha, żeby się dobrze bawił w swoje święto i żeby rodzice się nie nudzili.
Pomogła: 7 razy Wiek: 28 Dołączyła: 31 Mar 2005 Posty: 2966 Skąd: Bywater
Wysłany: 8 Czerwiec 2006, 10:29
Nie wiem czy to tylko tradycja u mnie w rodzinie, czy taka ogolna, ale kulminacja wieczoru jest zabawa: dziecko wybiera przyszlosc.
Polega to na tym ze ukladasz w krag pare rzeczy typu:
instrument
ksiazka
pieniadze
kieliszek
papier
dlugopis
lyzeczke
kalkulator
slownik
leki itp
i wszystko co tylko ci sie kojarzy z przyszlymi cechami charakteru czy zawodem. Kazda rzecz przedstawia cos innego: i tak instrument-dziecko bedzie muzykalne, dlugopis= humanista, kalkulator=matematyk itd. itp. W ten krag wsadza sie dziecko i daje sie mu/jej wybrac pare rzeczy. No i tak mozna spekulowac co dane kombinacje oznaczaja. Jest to strasznie fajne i jest kupe smiechu.
Ja wybralam papier, dlugopis= nauka, potem instrument= gram na pianinie no i ... oczywiscie kase
Polecam ta zabawe!
_________________ There's only one true Kikker! Let's Kikker!
Kikker - super, chociaż zabawa tymczasowo lepsza dla rodziców Ale przy późniejszych opowieściach, czy oglądaniu nakręconego filmu - kiedy dziecko już podrośnie, tez dla niego
Rosemary - super pomysł, jednak sie zastanawiam, czy roczne dziecko coś juz by zrozumiało z takiego przedstawienia <ale nie bijcie, ja z małymi dziećmi nie mam kontaktu, dlatego jeśli by zrozumiało, to po prostu mi powiedzcie. >
Myślę, że bez względu na to, co będzie na uroczystości, dobrze by było zrobić z tego film Nawet jeśli roczny dzieciaczek nie będzie zachwycony swoją uroczystością, kiedy troche podrośnie z przyjemnością poogląda siebie
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum