heh jak się już chwaliłam za 8 miesięcy biore ślub
i łapię sie na tym że przychodzą do mnie różniste myśli - zachwyt jak przy zakochaniu (taki totalnie ślepy ) albo jakies wątpliwości i nagła chęć kontrolowania mojego M - zrobienia całkowitego wywiadu, zabawy w Scherolocka Cholmsa (matko nie wiem jak to się pisze )...
ech męczace to jak ... nerwy mam napięte ze szczęścia i czujności do granic wytrzymałosci - a tu jeszcze 8 miesięcy - łojj nie wiem czy wytrzymam z takim napędem ale jak tu sobie odpuścić i wyluzowac się kiedy taka wazna chwila przed nami
no chyba nie będziesz miała wyboru jak sobie odpuścić... może dlatego jesteś taka podekscytowana bo niedawno podjęłaś o tym decyzje i wszystko jest na świeżo? Tak sobie strzelam bo w sumie żadnych informacji nie mam
_________________ Women don't make fools of men - most of them are the do-it-yourself types.
Pomogła: 2 razy Wiek: 22 Dołączyła: 30 Maj 2005 Posty: 2264 Skąd: Radom
Wysłany: 14 Sierpień 2005, 21:05
Ja też mam w pewnym sensie ślubne rozterki. Powiem wam że ostatnio coś mi tak ogromnie pało na mózg że zachciało mi się ślubu natychmiast. Non stop myślę o ślubie To zaczyna być już męczące Próbowałam namówić mojego M na ślub ale on niechce teraz. Mówi że trzeba poczekać blebe ble a we mnie się aż gotuje Dziewczyny jak go przekonac????
_________________ Życie jest jak pudełko czekoladek,nigdy niewiesz na co trafisz;)
Oleczkaa ja taką slubną chcice dostałam rok temu
Ty chyba masz 19 lat nie?? Znajoma mojej znajomej ( ) brała ślub własnie w wieku 19 lat - ale takich dzianych rodziców ma że hoho - ale Poczekaj choć do 21 i czuje sie zaproszona na Twój ślub
Pomogła: 2 razy Wiek: 22 Dołączyła: 30 Maj 2005 Posty: 2264 Skąd: Radom
Wysłany: 15 Sierpień 2005, 12:57
no mam 19 lat ale to mi wcale nie przeszkadza No ta ślubna chcica jest okropna i tak bede musiala poczekac do 21 lat albo i dluzej bo moj kochany za skarby niechce teraz slubu
_________________ Życie jest jak pudełko czekoladek,nigdy niewiesz na co trafisz;)
no i się wkurzyłam maxymalnie - siostra mojego M mówi mu by nie brał ślubu że za wcześnie (a chłop ma swoje lata) i mowi mu że nie wie czy ze mną będzie mu dobrze etc. no poprostu szlag mnie trafił jak śmie :smt067
wrrrrrrrrr niecierpię jej ..........
z resztą wszystkich członków rodziny M nie cierpię ..... no poza jego tatą - on jest w miarę ok.
Ania nie przejmuj sie najwazniejsze jest to ze sie kochacie i chcecie byc ze soba(siostrze nic do tego przeciez to nie ona zeni sie z toba tylko twoj mezczyzna)
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum