Już niektóre z Was chwaliły się, gdzie się wybierają, zbierzmy więc może w jedno miejsce
Ja najprawdopodobniej spędzę go u kuzynki mojej przyjaciólki, gdzie będziemy: kuzynka+jej chłop, przyjaciólka+jej chłop, taka jedna znajoma, ja+Mój.
Tak jakoś spokojnie
3 lata z rzędu robiliśmy w akademiku na 40 osób.
w tym roku robimy w mniejszym ciutkę gronie na stancji- a o 24:00 wypad na górkę z której widać całe misto no i fajerwerki
takie skromne plany
_________________
Nie rezygnuj nigdy z celu tylko dlatego że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie...
Pomogła: 4 razy Wiek: 23 Dołączyła: 22 Maj 2005 Posty: 2981
Wysłany: 28 Grudzień 2005, 20:40
Ja i Jacek, przyjaciółka - Karola i jej facet - Piotrek, siostra Jacka - Ania i jej chłopak - Grzesiek zbieramy się w mieszkaniu Grześka, pijemy coś na rozgrzewkę... wychodzimy na Rynek... Oglądamy sztuczne ognie, wymrażamy się porządnie, wracamy do mieszkania Grześka i pijemy do białego rana:)
_________________ Błagam na kolanach wpuść mnie wpuść,
Do jezyka,
Do roztwartych ust.
Wpuść mnie... na wieki...
Pod powieki Twoje...
Zamiast internetu,
Zamiast telewizji,
Pod powieki twoje.
Pomogła: 1 raz Wiek: 21 Dołączyła: 23 Kwi 2005 Posty: 1775 Skąd: Warszawa
Wysłany: 28 Grudzień 2005, 23:51
Ja prawdopodonie ide do kolegi mojego kumpla razem z Bijka
a jak to nie wypali to bedziemy szly z moim bratem tez gdzies do znajomych tak kameralnie ale alkoo bedzie sie ostroo lało
_________________
"ZE SPRZĘTEM NIE JESTEŚ DLA NIKOGO WZOREM! JEŻELI WALCZYSZ - RÓB TO Z HONOREM"
Dołączyła: 07 Maj 2005 Posty: 4259 Skąd: z mojej enklawy :)
Wysłany: 28 Grudzień 2005, 23:58
Ja miałam jechać z moim chłopakiem gdzieś tam do jego znajomych. Truł mi o tym głowe już od 2 tygodni.Robiłam przez kilka dni podchody do rodziców żeby mnie puścili a temu się nagle odwidziało i pisze żebyśmy spędzili sylwka sami u mnie w domu .
W końcu będzie tak, że ten dzień przesiedzę sama w pokoju :smt019 .
Ja miałam jechać z moim chłopakiem gdzieś tam do jego znajomych. Truł mi o tym głowe już od 2 tygodni.Robiłam przez kilka dni podchody do rodziców żeby mnie puścili a temu się nagle odwidziało i pisze żebyśmy spędzili sylwka sami u mnie w domu .
W końcu będzie tak, że ten dzień przesiedzę sama w pokoju :smt019 .
Mam bardzo podobna sytuacje
Miałam jechac w gory, ale temu mojemu sie nagle odwidzialo i teraz udaje, ze jest chory. On chce zebym przyjechaal do niego, ale ja nie chce (jego rodzice wracaja po 24 i glupio mi bedzie tam spac). On nie moze do mnie przyjechac bo "jest chory". Sylwestra spedze z Cyrylem, Bobkiem, paczka chipsow i telewizorem :smt089
No ja tez bede w domciu z moim meżem i córeczką bo nie mamy jej niestety z kim zostawic ale z drugiej strony to jej pierwszy Sylwester wiec moze lepiej by rodzice byli razem z nią. W koncu ma dziecinka dopiero 4 miesiące. Chyba miałabym wyrzuty sumienia gdybym ją gdzies zostawiła samą.
_________________ Od grzechu zaczął się jej świat, a że Bóg ją stworzył, a Szatan opętał - jest więc odtąd po dziś dzień raz grzeszna a raz święta, zdradliwa i wierna, dobra i zła; daje rozkosz i rozpacz, przez nią uśmiech i łza; jest jak gołąb i żmija, jest jak piołun i miód, jest jak anioł i demon, jest jak upiór i cud; i szczyt nad chmurami i przepaść bez dna; jest początkiem i końcem -
KOBIETA - aha!
a ja mam 3 propozycjie i wszystkie tak samo beznadziejne ...zaczynam się zastanawiać czy nie lepiej było by gdybym wraz z moim nowych chłopem zostali w domu...
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum