no właśnie.. nie wiem po co te zdjęcia.. żeby spojrzeć w album kiedyś i powiedzieć- ojej.. ale był pogrzeb
moze ktoś mi przedstawi pozytywy robienia takich fotek? bo mi nic do łebka nie przychodzi
_________________ Nie rezygnuj nigdy z celu tylko dlatego że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie...
Pomogła: 2 razy Wiek: 30 Dołączyła: 13 Paź 2005 Posty: 3427 Skąd: Przejdź do mapy
Wysłany: 14 Styczeń 2006, 21:56
Z tego co wiem to w miastach ostatnie pożegnanie odbywa sie w kostnicy, natomiast na wsi trzyma sie zmarłego w domu, taka tradycja.
1.5 roku temu zmarła moja babcia (mieszkała na wsi) w szpitalu w mieście jednak dziadek chciał sie z nią pozegnac w domu. I na ostatnią noc została przewiziona do swojego domu, przez cała noc najblisza rodzina modliła sie przy trumnie "tak zwana pusta noc"
Mi nie pozwolono, bo byłam w zaawansowanej ciży i strasznie to przeżywałam i sie o mnie bali ze moze cos sie stac, ale gdyby nie ciąza tez bym sie modliła przy trumnie.
U nas tak to wygląda.
_________________ ciesz się życiem takim jakie jest i jakie przychodzi
Pomogła: 2 razy Wiek: 22 Dołączyła: 30 Maj 2005 Posty: 2264 Skąd: Radom
Wysłany: 14 Styczeń 2006, 21:57
Ponieważ mam dom po dziadkach jakieś 100km za Lublinem znam tradycję otwierania trumny w domu, jest to tzw czuwanie. Trumna stoi otwarta w dużym pokoju i dom też, cała wieś przychodzi o różnych godzinach, szczególnie w nocy na ranem i modlą się. Tak było kiedy umarła moja babcia. Zwyczaj robienia zdjęć też znam bo są gdzieś jeszcze zdjęcia z pogrzebu dziadka. Ale o sukni nigdy nie słyszałam. W radomiu wszystko odbywa się w kostnicy ale w Lubelskim jest tak jak mówi drr
_________________ Życie jest jak pudełko czekoladek,nigdy niewiesz na co trafisz;)
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum