Pomogła: 7 razy Wiek: 28 Dołączyła: 31 Mar 2005 Posty: 2966 Skąd: Bywater
Wysłany: 8 Sierpień 2006, 09:20
Update nr 1: Interna, oddzial Geriatria (starzy ludzie) w szpitalu akademickim w ktorym siedze (UMC Utrecht).
Strasznie chcialam endokrynologie, ale nie wyszlo. Teraz mysle, ze nie ma tego zlego co by na dobre nie wyszlo - starzy ludzie maja duuuuuuuuuuzo chorob i bede musiala ich bacac od czubka glowy do koniuszkow palcow - wiec sie duzo naucze. No bo jak bym byla na kardiologii to bym tylko serca sluchala, tutaj bede musiala wszystko przegladnac [lacznie z rectal toucher...grzebanie w pupce ]
_________________ There's only one true Kikker! Let's Kikker!
hmmm,grzebanie w pupce babciom i dziadkom,no cóż nie zbyt ciekawa perspektywa:P
ale wystarczy ze sie zmieni tok myslenia i odrazu przechodzi:D
ja np miałam być weterynarzem,ale nie cierpie widoku krwi i cierpienia,jedna ciocia powiedziała mi wtedy że zle myśle,że powinnam sobie powiedzieć,że to właśnie ja im pomagam i ze krew jest nie ważna,bo teraz leci a za kilka dni sie zagoi wsyztsko i wyzdrowieje taki zwierzaczek:) i jakoś przestałam się brzydzic krwi:) wiec tu chyba też można to zastosować:)
dla uścislenia,weterynarzem nie jestem i nie zamierzam w najblizszje przyszłości,moim celem jest edukacja dzieci niepełnosprawnych intelektualnie,uznałam że one bardziej mnie potrzebuja niż dzieci zdrowe czy też chore zwierzatka:)
_________________ a ty mi pokaż gdzie anioły wędrują po ziemi...
Pomogła: 7 razy Wiek: 28 Dołączyła: 31 Mar 2005 Posty: 2966 Skąd: Bywater
Wysłany: 10 Sierpień 2006, 19:03
Przygotowania praktyczne cz. I
Dzisiaj pobieralismy sobie nawzajem krew, bylo to zajecie dosc nietypowe bo jak do tej pory pobieralismy krew z fantomow...
Tak wiec, dzisiaj juz od rana chodzilismy wszyscy 24 (tyle jest nas w grupie nr.1 i 2 - reszta ma jeszcze wakacje ) troche poddenerwowani. Kazdy sobie szukal partnera na dole i niedole, a moze lepiej na krew i niekrew. Ja juz od poczatku upatrzylam sobie Ing-Hana (rodzice jego pochadza z Indonezji, on sie tu juz rodzil), bo jak kazdy wie - u facetow lepiej widac zyly niz u babek. Tak, tak - Kikker poszla na latwizne hehe. A, ze ja jego wybralam to on musial wybrac mnie . No w koncu starsza jestem, wiec musze troche pokazac kto tu bossuje, ghe?
Kiedy wkoncu nadeszla godzina zero wszyscy mieli dosyc dziwny hihihihihihi humor. Zebralismy sie w sali, wysluchalismy instrukcji i zabralismy sie do roboty. To get quick over with it postanowilam "zalatwic" Ing-Hana. No bo w koncu lepiej kogos igla traktowac niz byc samemu traktowanym
Rece mi troche trzesly, ale sie udalo. Do fiolki zaczela splywac czerwona, lepka mazia. Nie myslcie ze to tak latwo, mimo ze wszystkim pielegniarkom u ktorych kiedykolwiek bylyscie na pobieraniu krwi udaje sie to natychmiast, takie samo za siebie mowiace to nie jest. Mi na fantomie udalo sie 1x na 5 razy ...
No ale o czerwoniej, lepkiej mazi. Och, tuz po pobraniu musisz wziac te fiolke do reki i pomieszac krew zeby sie za szybko nie skrzepla. Bleeeeeeeeeeee
Jesli masz ogolnie wstret do krwi (a Kikker ma) to lepka czerwona i ciepla krew w szalce ktora musisz wziac do reki nie jest doznaniem przyjemnym. Mi sie zrobilo niedobrze. No ale nie przesadzaj Kikker - wez sie w garsc
Wiec sie wzielam w garsc i dokonczylam zadanie jak przynajmniej Dug Ross z blizej nam znanego serialu. Albo lepiej jeszcze jak McDreamy z innego, blizej nam znanego serialu
Teraz ja mialam stac sie ofiara kolegi po fachu. Postanowilam byc dzielna i....kompletnie nie patrzec w strone wlasnej reki. Odkrecilam glowe do momentu kiedy moje kregi szyjne zaczely protestowac i postanowilam pozostac w tej, jakze wygodnej pozycji az on skonczy. A rub se ty z moim cialem co chcesz, ja sie tam zmywam
Niczym jakas...ktora oddaje cialo a nie .... whatever Kikker
Ale o dziwo wcale nie bolalo I zanim zauwazylam juz bylo po wszystkim. Patrzcie jaki dzielny chlopak [smilie=serducho.gif] [smilie=serducho.gif] [smilie=serducho.gif]
I w sumie to juz moglby byc koniec tej opowiescie, ale nieeeeeeeeeeeee Kikker postanowil miec szlachetne serce
Obok nas siedziala Janneke i klula Amani. Klula i klula i klula...
A Amani zieleniala i zieleniala i zieleniala. Fiolka 1, fiolka 2, fiolka 3. Reka prawa, reka lewa, rela prawa. A krwi nic i nic i nic....
Janneke smutna, smutniejsza i najsmutniejsza....
Powiedzcie same Co Wy byscie zrobily w tej sytuacji, ghe
Tak, tak Postanowilam sie oddac po raz drugi i....przy tym PATRZEC
Dziewczynie rece trzasly sie niemilosiernie...szukala mi zyly w nieskonczonosc, ale co tam przeciez musi sie nauczyc, prawda No i w koncu postanowila we mnie wejsc (skoro sie jej dobrowolnie oddalam )
Jeszcze poczulam uklucie, to byl naprawde ostry bol i co:?: Ludzie zaczeli blednac i zamiast rozmawiac zaczeli wydawac wielorybie dzwieki uuuuuuuuuuuuaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaauuuuuuuuuuaaaaaaaaaaaaa
i zeszlam z tego swiata....
No przynajmniej mi sie tak zdawalo....
I potem to juz mialam glowe miedzy nogami....I ludzie stali w koleczku dookola mnie. A Janneke byla zaplakana.
No tak, chyba jej nie pomoglam...a przynajmniej nazwalabym to wilcza przysluga edukacyjna...
Pomogła: 7 razy Wiek: 28 Dołączyła: 31 Mar 2005 Posty: 2966 Skąd: Bywater
Wysłany: 11 Sierpień 2006, 07:43
mamy super fantomy do wszystkiego. Ten od krwi to takie ramie z cyrkulujaca krwia. Jak zaciskasz mu pasek to zyly sie uwidaczniaja i w nie klujesz. Mamy tez takie ginekologiczne, ciazowe na ostry dyzur i do reanimacji. Ten do reanimacji to nawet kaszle po defibrylacji i mowi ze bedzie rzygal
Mam nadzieje Sknerek ze ty tez takie bedziesz miala, bo to przednia zabawa no i mase sie uczysz nie krzywdzac nikogo
_________________ There's only one true Kikker! Let's Kikker!
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum