Pomogła: 7 razy Wiek: 28 Dołączyła: 31 Mar 2005 Posty: 2966 Skąd: Bywater
Wysłany: 28 Sierpień 2006, 12:25
ja na pierwszym tez mialam pielegnairstwo
Ok, dzien 1 jest 13:22 a ja umieram ze zdenerwowania. na razie mielismy powitalne rzeczy i w sumie bylam tylko 10 minut na swoim oddziale. Teraz czekam na lekarza prowadzacego, bo on je. i w sumie do tej pory nie wiem co oni ode mnie oczekuja. W tym fartuchu i z emocjami jest mi cholernie goraco i do tego jeszcze T wyjechal na tydzioen do niemczech i jestem w domu sama. Do kogo bede sie miala wyplakac...
A juz do srody musze przyjac pacjenta jakiegos do szpitala : pelny wywiad i pelne badanie
heeeeeeeeeeeeeeeellllllllllllllpppppppppppppppppp
--------------update 14:25
wlasnnie poderwalam studenta 6 roku i troche mnie wprowadzil we wszystko. Juz tak nie panikuje. Jest OK. Pielegniarki widza mnie jak lekarza hehe jeje no i pacjenci mowia doktor hehe. Poza tym jutro przyjmuje mojego pierwszego pacjenta aaaaaaaaaaaaaaah takze duzo do roboty. Widze, ze tu trzeba samemu zobaczyc co i jak i byc bardzo asortywnym inaczej cie po prostu nie widza
_________________ There's only one true Kikker! Let's Kikker!
Pomogła: 7 razy Wiek: 28 Dołączyła: 31 Mar 2005 Posty: 2966 Skąd: Bywater
Wysłany: 28 Sierpień 2006, 16:48
dobra, 17:47 po 11 godzinach pasuje i ide do domu
aha, musialam infuse do kroplowki wbic (wenflon to sie chyba po polsku nazywa) i co...nieudalo sie ale to normalka
ciao! ide do domu
_________________ There's only one true Kikker! Let's Kikker!
Pomogła: 5 razy Wiek: 28 Dołączyła: 03 Sie 2005 Posty: 3416
Wysłany: 29 Sierpień 2006, 16:53
Kikker napisał/a:
dobra, 17:47 po 11 godzinach pasuje i ide do domu
aha, musialam infuse do kroplowki wbic (wenflon to sie chyba po polsku nazywa) i co...nieudalo sie ale to normalka
ciao! ide do domu
Jeszcze raz gratulation!!! Go Kikkier be a tiger
_________________ I used to be a Snow White but I drifted
Kikker czyli jest dobrze Gratulajcje Wenflon dla osoby, która nie wkłada ich na codzień jest zawsze koszmarem Także naprawdę nie masz się czym przejmować
Pomogła: 7 razy Wiek: 28 Dołączyła: 31 Mar 2005 Posty: 2966 Skąd: Bywater
Wysłany: 30 Sierpień 2006, 18:15
Dzien 3
Ale dzisiaj juz zalozylam 2 i sie udalo i 3 razy pobralam krew. Bylam na computer - tompgraphy mozgu i jutro przyjmuje pacjenta. Poza tym wstaje o 5:45 i jestem w domu na 19...wiec jest ostro. Ale cierp cialo jak ci sie chcialo hehe. Poza tym dzisiaj widzialam pacjentke zolta jak kanarek - miala kamienie w woreczku zolciowym.
No i mamy pacjenta terminalnego. Dzis bylam przy rozmowie w ktorej zdecydowal sie na eutanazje...W piatek zostaje zwolniony do domu i w sobote ma sie to stac - wsrod jego rodziny. Eutanazja jest dozwolona w momencie niehumanitarnego cierpienia, o on zdecydowanie tak cierpi. Bylam przy tej rozmowie i powstrzymywalam sie do placzu...ciezkie to bylo, ale rozumiem jego decyzje.
W tym momencie osobiscie nigdy bym sie nie zdecydowla na wlasna eutanazje, choc nie wiem co bym powiedziala jak bym tak cierpiala...
Co jednak innego do mnie dotarlo: jako lekarz w NL bede musiala dokonywac eutanazji i z ta mysla bede musiala sie oswoic - na razie bardzo mi z tym dziwnie...
No dobra, dosyc na dzisiaj, ide pod prysznic i PTH (parathyroid hormon) na mnie czeka (przytarczycowy??)
Ide spaaaaaaaaaaaaaac
do nastepnego
_________________ There's only one true Kikker! Let's Kikker!
Pomogła: 7 razy Wiek: 28 Dołączyła: 31 Mar 2005 Posty: 2966 Skąd: Bywater
Wysłany: 31 Sierpień 2006, 07:18
Dzien 4
Fuck Fuck Fuck Fuck Fuck Fuck Fuck Fuck Fuck Fuck Fuck Fuck Fuck Fuck Fuck Fuck Fuck Fuck Fuck Fuck Fuck Fuck Fuck Fuck Fuck Fuck Fuck Fuck
Jestem o 8 rano i za cholere nie moge znalezc miejsc gdzie sie codziennie rano spotyka cala interna. Fuck Fuck Fuck Fuck Fuck Fuck powinnam tam byc a mnie nie ma, co oni sobie pomysla !!! Ze zaspalam, albo mnie tam nie bylo a ja jestem. i co nikt mi nie powiedzial, ze dzisiaj nie spotykaja sie w miejscu w ktorym sie spotykaja w poniedzialek, wtorek i srode grrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrr
_________________ There's only one true Kikker! Let's Kikker!
Pomogła: 2 razy Wiek: 30 Dołączyła: 13 Paź 2005 Posty: 3427 Skąd: Przejdź do mapy
Wysłany: 31 Sierpień 2006, 08:09
Kikker napisał/a:
Dzien 3
....
No i mamy pacjenta terminalnego. Dzis bylam przy rozmowie w ktorej zdecydowal sie na eutanazje...W piatek zostaje zwolniony do domu i w sobote ma sie to stac - wsrod jego rodziny. Eutanazja jest dozwolona w momencie niehumanitarnego cierpienia, o on zdecydowanie tak cierpi. Bylam przy tej rozmowie i powstrzymywalam sie do placzu...ciezkie to bylo, ale rozumiem jego decyzje.
W tym momencie osobiscie nigdy bym sie nie zdecydowla na wlasna eutanazje, choc nie wiem co bym powiedziala jak bym tak cierpiala...
.....
O rany Kikker to musiało byc bardzo cięzko.
_________________ ciesz się życiem takim jakie jest i jakie przychodzi
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum