no i byłam u gina. Powiedziała, że na razie nie ma się czym przejmować, bo wynik tylko ciut jest powiększony. Może to być jakas choroba (ale zapomniałam jak się nazywa). Mam powtórzyć wyniki za jakiś czas. No i dała mi Harmonet. Ufff, wkrótce zaczynam pierwszą "przygodę" z pigułkami.
Ja tak tylko skromnie dodam od siebie, że od zawsze mam minimalnie podwyższoną bilirubinę. Wszystkie inne badania wychodzą idealnie, ostatnio nawet bilirubina była bardzo ok. Wiem od lekarza i znam też inne takie przypadki, że niektórzy już tak mają.
Anka Gość
Wysłany: 30 Sierpień 2006, 12:09
Sorx, za male zamieszanie z nowym tematem. Skopiowalm tu moj post:
Ostatnio robilam sobie proby watrobowe i okazalo sie ze mam podwyzony poziom bilirubiny, nie wiem dokladnie o ile bo gin zabral mi wyniki ale przekroczylam norme chyba o 1 czy 1,2 jakiejs jednostki (nie mam wynikow wiec nie wiem jaka to byla jednostka).Norma buyla albo do 2 albo do 2,5 (ale pewna w tym przypadku tez nie jestem).Gin powiedzial mi ze to przez tabsy i poradzil mi zebym zmienila na te z nizsza iloscia hormonow. Biore Microgynon, wiec musialabym zmienic na Harmonet lub Logest. Zastanawiam sie czy gin ma racje czy ten poziom bilirubiny moglam miec podwyzony z innych powodow niz Microgynon. Nigdy wczesniej nie mialam robionych tego typu badan wiec moze podwyzszony poziom bilirubiny mialam od zawsze (?) Co myslicie na ten temat, zmienic tabsy czy nie zmieniac?
Pomogła: 7 razy Wiek: 28 Dołączyła: 31 Mar 2005 Posty: 2967 Skąd: Bywater
Wysłany: 31 Sierpień 2006, 21:41
najpierw mi napisz jaka to bilirubina...
i jakie to enzymy sa podwyzszone. No i czy robili ci badania na anemie?
Przyczyny podwyzszonej billi moga byc 3 (i tylko jedna z nich zalezy od watroby...)
1. prehepatic - czyli hemoliza - rozpad krwinek (wiele ludzi jest nosicielem mutacji genu odpowiedzielnego za hemolize i maja troche podwyzszona billi niekonjugowana - Gilbert's syndrom)
2. hepatic - moze byc spowodowana HBV, HCV i innymi rzeczami odgrywajacymi sie w watrobie
3. posthepatic - jesli cos sie dzieje z woreczkiem zolciowym
w 2 ostatnich przypadkach billi jest w wiekszosci conjugowana (laczona ?)
tak ze na podstawie twojej ciut niejasnej opowiesci nie jestem ci w stanie powiedziec co jest nie tak...
_________________ There's only one true Kikker! Let's Kikker!
Anka Gość
Wysłany: 4 Wrzesień 2006, 11:29
No tak, chetnie bym napisala co i jak dokladnie z ta bilirubina, ale gin zabral mi wyniki i wpial do mojej karty zdrowia wiec niestety nie jestem w stanie powiedziec jaki to byl rodzaj bilirubiny Chyba jeszcze raz sobie zrobie te badanie dla pewnosci jak bede miala chwile czasu i wtedy dokladnie napisze co mi wyszlo i zglosze sie po porade a tymczasem dzieki za zainteresowanie :*
Jak miałam 7 lat to zachorowałam na żółtaczkę zakaźną... i wyzdrowiałam;)
Po kilkunastu latach zaczełam brać tabletki anty i wszystko było w porzadku przez 4 lata.. Jakiś miesiąc temu miałam robione badanie bilirubiny i w tym badaniu wyszło mi ze mam podwyższona bilirubine całkowita (19.9 μmol/l)a wszystkie pozostałe w normie.
Mój ginekolog powiedział mi żebym się zgłosiła do swojego lekarza który zajmuje się moją chorobą i wyjaśniła sprawę. Ja oczywiście nie poszłam jeszcze bo nie miałam czasu (zbyt dużo na głowie) a w następnym tygodniu mam iść do ginekologa..i zmierzam do mojego pytania;)
1. Czy prawdą jest że u osób po przebyciu żółtaczki zakaźnej ta bilirubina może być naturalnie podwyższona i nie wskazywać na zagrożenie ponowną żółtaczką ?
2. I czy będę musiała pożegnać się z tabletkami skoro brałam przez tyle lat i nic mi się nie dział?
PS: Teraz tez mi się nic nie dzieje nie mam żółtych oczu, nie boli mnie wątroba czuje się naprawde dobrze
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum