dziewczyny dzięki wielkie za rady, jesteście skarbnicą wiedzy. no i zamierzam sięzastosować do wasych rad, ocvzywiście nie wszystkich. witaminki już biorę i kwas foliowy i żeń szeń i ziołowe tabsy uspokajające no i na jeszcze tabsy na ochoronę wątroby więc,żeby nie brać kolejnych prochów chyba zdecyduje się na actimel i zobaczymy co się będzie dalej działo. z tym odpoczynkiem to muszę się przyznać,że od czasu gdy pracuję w domu to się zdrowo obijam
zakupiłam sobie Immunal i zobaczymy jak będzie działał. To jest sok z kwitnących części ziela jeżówki purpurowej. no i dostałam od lekarza kolejną tone leków ale już na szczęscie bez antybiotyków. zapalenie ustapilo więc teraz pozostaje mi wyleczenie jakiejs ranki na szyjce macicy.
Pomogła: 3 razy Wiek: 22 Dołączyła: 26 Gru 2005 Posty: 5492 Skąd: moje miasto :)
Wysłany: 2 Styczeń 2006, 18:02
zaczelam brac tabletki w zeszla niedziele. w sobote i niedziele zaniepokoilam sie, bo czulam chwilami kłucie (ból?) w okolicach lewego jajnika. co to moze oznaczać?.. to moze miec zwiazek z hormonami?
_________________ Tell me did the wind sweep you off your feet
Did you finally get the chance to dance along the light of day
And head back to the milky way
And tell me, did venus blow your mind
Was it everything you wanted to find
And did you miss me while you were looking for yourself out there
Jak juz się żaliłam fatalnie sie czuję. Nie wiem, czy się czymś zatrułam, czy coś takiego..Coś słyszałam o jakiejś grypie żołądkowej... Wczoraj bolał mnie cały brzuch, miałam niestrawność i wieczorem wymiotowałam. Potem wzięłam Ranigast. Dzisiaj rano czuję się podobnie, tylko nic nie jem, nawet pić się boję - wiem, ze nie powinnam się odwadniać, ale jak tylko się napiłam wody, znowu mnie mdliło. Poza tym jeszcze dzisiaj biegunka - taka ostra.
Co mam zrobić? Jakieś leki wziąć? Koleżanka mi kazała cole pić, bo jej lekarz kazał, jak właśnie miała taką jakąś grypę żołądkową, ale nie wiem, czy powinnam..
W sumie zatruć się za bardzo czym nie miałam, bo jadłam tylko w domu i to co kązdego dnia - jogurt, chlebek pełnoziarnisty, batonika muesli, banana.
Pomogła: 7 razy Wiek: 28 Dołączyła: 31 Mar 2005 Posty: 2966 Skąd: Bywater
Wysłany: 20 Styczeń 2006, 10:22
coli na pewno bym nie pila...
Sprobuj sobie zrobic kleik- taki bardzo rozgotowany ryz w mleku.
Jak nie przejdzie to idz do lekarza, lekow tak sobie nie powinnas brac.
Moze salmonella?
Jadlas jajka/kurczaka?
_________________ There's only one true Kikker! Let's Kikker!
Dziewczyny, sorki za pytanie, ale nie mogę w necie znaleźć odpowiedzi: Czy nosiciel żółtaczki (nie wiem jakiego typu) może nie zarażać?? Czy to zależy od typu żółtaczki?? Czy to niemożliwe i każdy nosiciel może zarazić??
Jeśli któraś z Was wie, proszę :smt100
Kurcze, nie wiem jaki typ
Dowiedziałam się że tata koleżanki jest nosicielem, ale nie zaraża ... mimo to się przestraszyłam, bo czasem przebywam w jego pobliżu. Spróbuję jej zapytać, ale ona też może nie wiedzieć jaki to typ. Kurcze....
Dzięki Kikker za odp. A czy to znaczy, że pozostałe typy żółtaczki są "bezpieczne", czy jeszcze łatwiej się nimi zarazić?
wirusem typu A mozna sie zarazic poprzez droge pokarmowa
-typu Bkrew, wydzieliny
typ C tak samo jak B
(jest jeszcze wiele innych typow, ale te sa najpowszechniejsze). Najgorszy jest wirus typu C bo wtedy na 100% musisz sie leczyc interferonem i rybo-cos-tam-nie-pamietam-nazwy
Ja jestem nosicielem typuB. Tzn. w mojeje krwi wykrywane sa antygeny Hbs. Nie zarazam (testy na Amg albo co innego, juz nie pamietam).
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum