Pomogła: 1 raz Wiek: 24 Dołączyła: 06 Wrz 2005 Posty: 1701 Skąd: warszawa
Wysłany: 16 Wrzesień 2008, 08:53
MerenReee napisał/a:
Prawda jest taka, ze i tak ostateczna decyzje podejmuje rodzina.
Coś w tym jest, ale myślę, że takie oświadczenie woli wymusza na nas poruszenie tego tematu z rodziną. Normalnie przecież nikt nie myśli o swojej śmierci (no, chyba, ze cięzko chorzy...), a jeśli temat zostanie poruszony, to mozna przekonać rodzinę, a może i ją namówić..
BTW, czy ciało zmienia wygląd po pobraniu narządów? Czy pobiera się części ciała znajdujące się 'na widoku'? Czy przeszczepia się np skórę od zmarłych?
pyza, skore od zmarlych... widzialas kiedys śmierc??;> mowi sie ze w ciagu paru godzin... nie, bylam przy śmierci, i przy zwłokach znajomwalam sie rurkami dotchawiczymi, inubacyjnymi... tz usówaniu... skóra zaledwie w pare minut traci kolor... doslownie w oczach blednie i sinieje...
Pomogła: 1 raz Wiek: 24 Dołączyła: 06 Wrz 2005 Posty: 1701 Skąd: warszawa
Wysłany: 16 Wrzesień 2008, 14:30
MerenReee napisał/a:
pyza, skore od zmarlych... widzialas kiedys śmierc??;>
Zdarzało mi się widzieć martwych ludzi na zdjęciach (przy okazji pogrzebów unikam otwartych trumien).
Ale przyznaję - źle to ujęłam. W końcu, gdy ktoś planuje przeszczep, to nie bierze narządów od nieboszczyka, tylko od kogoś, komu podtrzymuje się życie - a to różnica.
Alizz - tym artykułem odpowiedziałaś na wszystkie moje pytania
Swoją drogą, kobieta miała wiele odwagi, decydując się na to. No, ale determinacja robi swoje.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum