Wysłany: 9 Maj 2007, 19:20 Stłuczenie łokcia i nawracający ból ramienia.
Mam pewien problem, pewnie będę musiała wybrać się do ortopedy z tym, ale może nie trzeba będzie. Jakieś 1,5 miesiąca temu stłukłam sobie poważnie prawy łokieć. Po ekspertyzie na pogotowiu wyszło, że mam stłuczenie z krwiakiem. Kilka dni chodziłam z ręką na temblaku, brałam dexak i cyklo3fort. Tyle, że teraz codziennie boli mnie prawe ramię. Od łokcia do obojczyka, czasami łącznie z palcami. Ból jest najgorszy na wysokości pachy + obojczyk. Przypomina mocne kłucie igłami. Czy to oznacza, stłuczenie jakiegoś nerwu, nacisk na nerw? Na prawym ramieniu zwykle noszę torbę, ale po przełożeniu ostatnio na lewe sytuacja się nie zmieniła. Boli, nawet teraz. Męczę się tak codziennie. Czuję jak piszę na klawiaturze, jak wbijają mi się małe igiełki pod obojczyk... Co mam z tym robić? Lekarz mnie nie wyśmieje, że histeryzuję?
Wiek: 23 Dołączyła: 03 Kwi 2006 Posty: 863 Skąd: prawie Warszawa
Wysłany: 9 Maj 2007, 19:30
moja mama stłukła sobie w lutym ramię jeżdżąc na łyżwach, do dziś ją pobolewa... smaruje jakimiś maściami od czasu do czasu, ale nie była u lekarza, do czego ją nakłaniałam. Pewnie lekarz nie powie nic konkretnego, ale ja bym tego nie bagatelizowała.
_________________ Zakochani, bez pamięci jak my, zakochani
Tak tym szczęsciem bez miary pijani,
Nie do wiary po prostu, że można sie kochać aż tak.
Zakochani, choćby przyszło nam wszystko utracić,
jeszcze zawsze miłością bogaci,
Nie do wiary po prostu, że można sie kochać aż tak.
Pomogła: 7 razy Wiek: 28 Dołączyła: 31 Mar 2005 Posty: 2967 Skąd: Bywater
Wysłany: 9 Maj 2007, 22:48
masz nerwobol, widocznie krwiak uciska nerw ulnaris ktory wlasnie idzie od szyi pod pacha i wzdloz lokcia. Mozesz isc do lekarza i o tym powiedziec, ale raczej to sprawa przejsciowa i tak jak napisalas reakcja lancuchowa...
_________________ There's only one true Kikker! Let's Kikker!
Mam w piątek wizytę u ortopedy. To dobry znajomy, więc mama rozmawiała z nim dziś i okazało się, że czeka mnie rezonans a potem może operacja. Ale najpierw musi mnie widzieć. Mało mi się ta operacja uśmiecha. Ale może nie będzie tak źle.
Byłam u ortopedy. Krakowskie konowały, z pierwszym stopniem specjalizacji, ze szpitala nie zauważyli, że nie mam tylko stłuczenia ale i pękniętą kość :/ Teraz minęły dwa miesiące, dalej mnie boli ale nic z tym nie zrobię, bo na gips za późno. Przy czym jak doktor mnie dotknął w miejscu pęknięcia myślałam że zemdleję z bólu. I wierz tu lekarzowi na pogotowiu :/ Jedyne co mi zostało, to smarować i liczyć, że ból minie. Jak nie rezonans i zobaczę co dalej Jakby dobrze popatrzyli nie miałabym teraz problemów :/
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum