Chciałabym napisać parę słów na temat znamion,a konkretnie ich związku z rozwojem czerniaka,żebyście nie niepokoiły się bez potrzeby,ale też nie zlekceważyły pewnych rzeczy,jeśli będą one miały miejsce.
1. Podział znamion:
A. Wrodzone - takie,które były obecne już przy urodzeniu czyli powstały w czasie życia płodowego. Mogą być:
a. małe - 1-3 cm
b. średnie - do 1% powierzchni ciała
c. olbrzymie - powyżej 1% powierzchni ciała,
najbardziej niebezpieczne.
Wszystkie wrodzone znamiona to ryzyko czerniaka,dlatego małe należy bardzo uważnie obserwować,a średnie i duże bezwzględnie usuwać.
B. Nabyte - takie,które powstały już po urodzeniu. Mogą być:
a. banalne - czyli zwykłe,którymi nie należy
się generalnie stresować.
b. atypowe - uważnie obserwujemy,a jak
trzeba to usuwamy
2. Atypowe - czyli jakie???
Według standardowej klasyfikacji ABCDE oceniamy 5 cech znamion i na tej podstawie określamy,czy jest ok czy też trzeba łapać za skalpel i wycinać. Te cechy to:
A - asymetria: prawidłowe znamię jest symetryczne;można przez nie przeprowadzić linię prostą dzielącą je na dwie identyczne połówki. Jeśli tak nie jest,to mamy już jedną atypową cechę.
B - brzeg: prawidłowo jest on ostry i równy. Kiedy jest zatarty,niewyraźny i zlewa się jekby ze skórą otaczającą znamię,mamy kolejny problem.
C - kolor: "dobre" znamię ma kolor jednolity,np. brązowy. Martwimy się,jeśli tych kolorów w obrębie jednego znamienia pojawia nam się więcej,np. jest trochę brązowego,trochę różowego,trochę czarnego...
D - wielkość: znamię większe niż 6 mm może już budzić lekki niepokój
E - ewolucja: chyba najważniejsza rzecz,i to nie tylko w kwestii znamion ale w ogóle w medycynie. Jeżeli coś przez cały czas wygląda tak samo,to zwykle nie mamy się czym stresować i nie jest to poważne,natomiast kiedy obserwujemy zmiany,zwłaszcza szybko postępujące,należy pędzić do doktora.
Według powyższej klasyfikacji znamię,które ma trzy lub więcej z pięciu opisanych cech powinno być USUNIĘTE. Jeśli tylko jedna lub dwie cechy są niepoprawne - obserwować.
Klasyfikacja ta nie uwzględnia pewnych cech,które też mogą być istotne w określaniu ryzyka czerniaka,więc przytaczam je tutaj:
A. Rodzinne występowanie znamion
B. Znamiona bardzo liczne
C. Mogą mieć dziwnie ukształtowaną powierzchnię - jakby brukowaną lub nierównomiernie wypukłą w środkowej części (jak sadzone jajko)
D. Występowanie czerniaka u kogoś z rodziny
Jeśli nie ma wskazań do usunięcia znamienia tylko do samej obserwacji,to powinno się poza wnikliwym oglądaniem unikać wystawiania go na słoneczko lub solarium oraz starać się nie drażnić w żaden sposób (nie drapać,nie gryźć i takie tam )
Z mojej strony to by było na tyle. Jakbyście miały jakiekolwiek uwagi bądź dodatkowe pytania to zapraszam
_________________ Szczęście jest stanem duszy...
kasia22 Gość
Wysłany: 13 Maj 2006, 21:53
Ostatnio zauważyłam, że mój stary "pieprzyk" na brzuchu jakby zmienił wygląd. Ma ok 5 mm i tak: w środku jest ciemnobrązowy, a zewnętrzna krawędź jest nierówna i jasnobrązowa. Znamie nie jest wypukłe. Powinnam pokazać je lekarzowi?
na wszelki wypadek tak, ale od razu mówię, że pieprzyki wypukłe są zazwyczaj niegroźne (tak mi dermatolog powiedział) i jeśli tam cos się robi to będzie to raczej coś banalnego
_________________ Women don't make fools of men - most of them are the do-it-yourself types.
Pomogła: 2 razy Wiek: 22 Dołączyła: 27 Gru 2005 Posty: 3959 Skąd: warszawa
Wysłany: 14 Maj 2006, 14:47
kurcze, ja mam obsesję na punkcie tych znamion
strasznie się tego boję
w sumie robię kontrolę raz na rok, dermatolog mi ogląda wszystkie pod takim czymś powiększającym, ale i tak nie do końca temu ufam...
_________________ Gdy się miało szczęście, które się nie trafia:
czyjeś ciało i ziemię całą,
a zostanie tylko fotografia,
to - to jest bardzo mało...
Pomogła: 2 razy Wiek: 22 Dołączyła: 27 Gru 2005 Posty: 3959 Skąd: warszawa
Wysłany: 14 Maj 2006, 20:55
oczywiście masz rację Kikker
tylko, że to jest taka moja mała obsesja. za dużo się naczytałam i naoglądałam na ten temat.
w sumie to cieszę się, że nie mieszkam w jakichś ciepłych krajach i nie jestem ciągle narażona na działanie uva/uvb
_________________ Gdy się miało szczęście, które się nie trafia:
czyjeś ciało i ziemię całą,
a zostanie tylko fotografia,
to - to jest bardzo mało...
ja tez mam znamie.. tzw. myszkę na prawej ręce.. jak chodze na solarium i latem na słońce to nie zakrywam.. czasem smaruje frubą warstwą kremu na plaży.. zastanwiam sie, czy przypadkiem nie trzeba na to szczególnie uwazac.. nie wiem.. jakos nic mi sie z tym nie dzieje narazie, ale tez sie troche boje..
Moze kiedys jak bede miala kase to sobie to usunę.. ale dodaje uroku [/url]
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum