Stodal p/kaszlowy-jest smaczny,ale gorzej z działaniem ok.9zł
Bronchosol Preprat wykrztusny i pobudzający wydzielanie śluzu w oskrzelach. Wskazania: stany zapalne dróg oddechowych i oskrzeli z objawami utrudnionego odkrztuszania i tzw. suchego kaszlu(9zł)
Drosetux p/kaszlowe
Isla mint pastylki-łagodzi kaszel i chrypkę
Mucosolvan zwiększa wydzielanie śluzu w drogach oddechowych, zwiększa przepływ śluzu i jego transport, co z kolei ułatwia odkrztuszanie i łagodzi kaszel
Pectosol łagodzi suchy, męczący kaszel-3.74zł
i na koniec syrop który jest lekiem roku i nie mam pojęcia dlaczego- na mnie poprostu nie działa i na dodatek tego ma dużą zawartość alkoholu,po 1 łyż ma się małego kręćka w głowie -Herbapect
natomiast polecam tabletki-Tymianek i podbiał-natychmiast lagodzą "ataki duszenia się"
Dołączyła: 07 Maj 2005 Posty: 4259 Skąd: z mojej enklawy :)
Wysłany: 3 Listopad 2005, 23:19
Jak byłam mała to uwielbiałam tusipect (zresztą do dziś go lubię ) . mogłam do pić buteleczkami...teraz już wiem dlaczego (chodzi mi o tę aferę, żę działa odurzająco ).
Tussipect naprawdę działa odurzająco,sprawdziłam na sobie... Dziwi mnie,że jest dostępny bez recepty.
Ja mam teraz koszmarny kaszel,duszący,męczący i nie dający żyć...prawie całą noc przez to spać nie mogłam. Kupiłam sobie Thiocodin,ale niestety nie za bardzo mi pomaga
Na to wygląda...w końcu każdy organizm jest inny.
Zastanawiam się,czy mogłabym dostać coś silniejszego bez recepty???Ale chyba będzie ciężko,w końcu to jest kodeina,a więc i tak już bardzo silny lek,na dodatek o właściwościach uzależniających. Naprawdę nie mogę wytrzymać z tym kaszlem a chwilowo nie mam czasu pójść do lekarza.
Mnie obecnie męczy kaszel, najpierw mama kupiła mi Herbapect, a teraz łykam Supremin, który przepisała mi lekarka. Nie wiem czy jakaś poprawa. W smaku znośny, choć potwornie słodki.
Z tego co wiem na mnie od razu dział Guliazyl (albo jakoś tak) takie różowe coś, ale w smaku był koszmarny. Fuj!!!
Pomogła: 2 razy Dołączyła: 27 Lut 2005 Posty: 2958
Wysłany: 6 Grudzień 2006, 00:52
A któraś pamięta syropek Pini? Jak byłam mała, to mogłam go też buteleczkami pochałaniać
Co innego Flegamina.... Znienawidzone przez każde dziecko zielone paskudztwo
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum