Wysłany: 1 Maj 2006, 22:41 Łączenie "Kalendarzyka" i "Prezerwatywy"
Hej,
Jestem nowy na forum i trochę je przeglądałem, nawet troche sporo ale nie znalazłem jeszcze odpowiedzi na interesujące mnie najbardziej zagadnienie, mianowicie czy metoda, którą stosuję z moja dziewczyną jest skuteczna.
Wygląda to tak: Nie współżyjemy wogole w czasie gdy według kalendarzyka są dni płodne, lub gdy ona ma okres , dzień owulacji wyznaczamy na podstwie zasady wziętej z kalendarzyka czyli uznajemy za dzień owulacji 14-ty dzień przed wystąpieniem krwawienia miesiączkowego. Za dni płodne uznajemy 2 dni po owulacji i wszystkie miedzy okresem a owulacją.
Natomiast po 2 dniach po owulacji przez 2-3 dni stosujemy prezerwatywe, pózniej aż do okresu współżyjemy bez niej.
Kalendarzykowe ustalenia opieramy na ponad 6 miesięcznych obserwacjach. Na razie nie rozważaliśmy jeszce antykoncepcji hormonalnej, nie jesteśmy co do niej przekonani, może w przyszłosci wejdzie to w rachubę. Ale moje pytanie do bardziej doświadczonych i mądrzejszych w tych sprawach kobiet/mężczyzn , czy taki sposób zabezpieczenia jest dobry?
Mam nadzieję, że mój opis nie jest zawiły, starałem się opisać jak najprościej, ale może w przypadku ewentualnych trudności w niezrozumieniu, pomoże poniższy diagram:
Każda litera to jeden dzień cyklu (w naszym wypadku cykl trwa 30 dni) :
N - dzień, w którym nie współżyjemy,
M - miesiaczka,
O - dzień owulacji
P - dzień w którym możemy współżyć z prezerwatywą
W - dzień w którym współżyjemy bez zabezpieczenia
zaczynam od pierwszego dnia cylku, pierwszego dnia miesiączki, kończę na ostatnim dniu przed miesiaczką.
( miesiączka )(dni bez współż.)(O) (z prezerwatywą)(bez) (koniec)
M M M M M M M N N N N N N N N O N N P P P W W W W W W W W W
Proszę o odpowiedź mam nadzieję, że diagram nikogo nie rozbawi (do łez)
Może moja opinia będzie mało obiektywna, ale nie uważam kalendarzyk za metodę antykoncepcyjną. Owszem, kiedyś to stosowano, jednakże obencie wiadomo, że jest to bardzo zawodny sposób.
Przede wszystkim dlatego, że cykl kobiety musi być bardzo regularny, czyli trwać dokładnie ileś tam dni, np. 28 za każdym razem. A wiadomo, że organizm nie jest szwajcarskim zegarkiem.
Po drugie - w organizmie kobiety czasami dochodzi do dwu lub kilku owulacji w trakcie cyklu. Nie jest to często spotykane, ale jednak tak się zdarza.
Po trzecie - owulacja nie musi wystąpić dokładnie 14 dnia, Może wystąpić później lub dużo wcześniej, z różnych powodów - zmiany żywienia bądź innych czynników, najczęściej bywa to stres.
Jednym słowem - nigdy bym nie zaryzykowała współżycia bez prezerwatywy, jeśli naprawdę nie chciałabym zajść w ciążę, opierając się jedynie na kalendarzyku.
Nie namawiam was do antykoncepcji hormonalnej. Jeśli chcecie pozostać przy naturalnych metodach radziłabym się zainteresować metodą termiczno-objawową. Na podstawie obserwacji organizmu można dosyć dokładnie obliczyć dni płodne i niepłodnie, znam osoby, które tę metodę skutecznie stosują już kilka lat
Co do Metody objawowo-termicznej to polega to również na obserwowaniu śluzu, wtedy właściwie jaki powinie on być?
Przejrzysty, czy może nieprzejrzysty?
I czy w takim razie w przypadku gdyby dziewczyna miałą akurat dwie owulacje i doszłoby do zapłodnienia, to czy dostanie wtedy okres w normalnym terminie czy właśnie nie dostanie?
Także czy możliwe jest zapłodnienie na dokładnie jeden dzień przed okresem jest możliwe? Z tego co do tej pory czytałem to nie ale, być może się mylę?
I jeszce na koniec, jak to właściwie jest, czy antykoncepcja hormonalna kiedy jest dobrze dobrana, o ile może być dobrze dobrana, sieje spustoszenie w organiźmie kobiety czy nie?
Co do Metody objawowo-termicznej to polega to również na obserwowaniu śluzu, wtedy właściwie jaki powinie on być?
Przejrzysty, czy może nieprzejrzysty?
W tym temacie niech się wypowiedzą inne dziewczyny, bo ja nigdy nie stosowałam tej metody i powiem szczerze, że nie znam się.
Cytat:
I czy w takim razie w przypadku gdyby dziewczyna miałą akurat dwie owulacje i doszłoby do zapłodnienia, to czy dostanie wtedy okres w normalnym terminie czy właśnie nie dostanie?
Z okresem jest tak, że generalnie jak już dojdzie do zapłodnienia, to okres nie występuje. Jednak zdarza się, że kobieta do trzeciego miesiąca ciąży jeszcze miewa krwawienie, które łatwo pomylić z normalnym okresem, bo i czas występowania jak i wygląd jest podobny.
Cytat:
Także czy możliwe jest zapłodnienie na dokładnie jeden dzień przed okresem jest możliwe? Z tego co do tej pory czytałem to nie ale, być może się mylę?
Teoretycznie zawsze istnieje jakaś możliwość zapłodnienia przy stosunku bez prezerwatywy. Jednak parę dni tuż przed okresem/pierwszy dzień okresu ta szansa jest najmniejsza.
Cytat:
I jeszce na koniec, jak to właściwie jest, czy antykoncepcja hormonalna kiedy jest dobrze dobrana, o ile może być dobrze dobrana, sieje spustoszenie w organiźmie kobiety czy nie?
Antykoncepcja hormonalna jest tematem kontrowersyjnym. Współczesne hormonalne środki antykoncepcyne są dużo do przodu w porównaniu z tymi 30 lat temu, które owszem były nawet szkodliwe dla zdrowia kobiety. Obecnie są to dużo bezpieczniejsze. I nie jest tak, że tabletka hormonalna bądź inny środek hormonalny "sieje spustoszenie" w organizmie, bo niby jak miałby to robić?
Pigułka antykoncepcyjna składa się z hormonów/hormonu, które i tak występują w organizmie kobiety. Podawany przez cały czas nie dopuszcza do owulacji i tak to właśnie w ogólnym zarysie działa.
Zanim lekarz przepisze tabletki anty powinien przeprowadzić kilka badań, zrobić wywiad, słowem - zorientować się, czy w rodzinie nie występowały wypadki zakrzepicy, dowiedzieć się o innych skłonnościach chorobowych pacjentki. Dopiero jeśli nie ma przeciwskazań - można dostać pigułkę.
Niektórzy lekarze idą na łatwiznę i od razu wypisuję pigułki, jednak wtedy można się domagać lepszego zbadania.
Kobiety, które stosują tabletki anty częściej się badają, przynajmniej powinny, co jest oczywiście plusem, ponieważ wtedy łatwiej jest wykryć we wczesnej fazie jakiekolwiek zachorowania.
Skuteczność antykoncepcji hormonalnej jest najwyższa ze wszystkich obecnych sposobów antykoncepcji (no może poza celibatem ).
Podstawową informację o antykoncepcji hormonalnej możesz znaleźć np. na http://www.amwaw.edu.pl/antykoncepcja/ , opisane tu jest wiele rzeczy łącznie z badaniami.
badania nad owulacją wskazują też, że im częściej para się kocha tym bardziej jest płodna - oboje - facet ma więcej i bardziej ruchliwe plemniki (tak zresztą obalono metodę wstrzemięźliwości jak para długo nie zachodziła) a kobieta okazuje się, że ma częściej owulacjie (z tym, że nie pamiętam czy częściej bo miała wcześniej cykle bezowulacyjne czy częściej w sensie pare razy na cykl)
na pewno odradzam sam kalendarzyk
jeśli już chcecie stosować metody naturalne radzę połączyć ich siły - tzn pomiar temperatury, kalendarzyk i obserwacje śluzu
a śluz podcza owulacji jest ciągnący i przejrzysty - jak kurze niegotowane białko; po za to jest biały i nieciągnący
więcej informacji musicie poszukać na stronach o NPR
tylko przestrzegam - istnieją ludzie, którzy wkładają w NPR całą swoją wiarę i nie przedstawiają rzetelnie faktów. Najlepiej jest szukać po stronach medycznych - tam jest to najbardziej wiarygodne (szczególnie jeśli chodzi o wskaźniki Pearla)
aha - mam nadzieje, że liczycie się z ryzykiem zajścia w ciąże... bo inczej szklanka wody zamiast
_________________ Women don't make fools of men - most of them are the do-it-yourself types.
Nie jest tak, ze antykoncepcja hormonalna całkiem nie wchodzi w gre, tylko mamy co do niej obawy, różne kobiety często piszą, że źle to wszystko tolerują, że mają problemy zdrowotne i wogóle często coś ze zdrowiem jest po tym nie tak, z drugiej strony tu na forum czytam pozytywne opinie.
Oboje właściwie czujemy sie dalej niedoinformowani i chyba w podjeciu decyzji czy tak czy nie, ostatecznie zadecydują badania.
Co do zajścia w ciażę, jesteśmy zdecydowani nie gotowi, przed nami praewdopodobnie studia, jak wszystko się uda, więc dziecko teraz to zdecydowanie pomyłka w naszym wypadku, a w przyszłosci chcilibyśmy mieć "parkę"
Co do kochania się w ostatnim dni cyklu, to chyba ryzyko jest praktycznie zerowe? Tak by wynikało ze zgromadzonej przeze mnie wiedzy do tej pory. Czy możemy tak sądzić ? Oczywiście śluz jest nieciągnący się i nieprzezroczysty, czyli mętnawy i białego zabarwienia, więc z obserwacji zecydowanie wynika, że nie są to dni płodne.
jeśli chodzi o wasze obserwacje śluzu to ten, który opisujesz wygląda jak ten "niepłodny"
jeśli chodzi o alternatywne metody to niestety (albo stety) nikt za was decyzji nie podejmie
jeśli chodzi o zdrowie na pigułkach - grunt to dobrze dobrane pigułki i okresowe badania + wizyty u ginekologa gdy tylko coś niepokojącego zacznie się dziać
taki offtop mały: nie rozumiem jak można brać pigułki gdy się ma po nich migreny, tyje się 10 kg czy jeszcze inne takie - przecież to ewidentne, że wtedy idzie się do gina po zmianę lub wykluczenie tej metody antykoncepcji
a kobity biorą pigulki dalej... potem są takie opinie - miałam 50kg teraz mam 70 - a gdzie ona była jak waga wzrosła o 3-5kg? siedziała w domu i żarła tabsy zamiast iść z tym do lekarza
_________________ Women don't make fools of men - most of them are the do-it-yourself types.
Owszem, mnie również przerażały niektóre opinie o tabletkach anty. Ale to jest tak, że albo się szuka odpowiednich i zmienia, kiedy coś nie gra, albo jest nie do końca gotowym żeby brać pigułki i potem się narzeka, że coś się dzieje.
W każdym bądź azie możesz tu pisać wszelkie pytania i wątpliwości, co wiem to odpowiem
Tu masz też listę badań, jakie należy przeprowadzić przed wybraniem pigułek anty:
wywiad odnośnie chorób w rodzinie takich jak: nowotwory piersi i ukł. rozrodczego, udary mózgu, nadciśnienie, choroby zakrzepowe;
usg narządów rodnych;
cytologia;
usg piersi;
morfologia;
próby wątrobowe;
czas krzepnięcia krwi.
Jak już wspomniałam - jeśli lekarz nie zleci badań, należy się upomnieć.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum