Atena też się nad tym zastanawiam.... teraz się zabezpieczam, ale co będzie potem jak będę chciała dzidzię... i nie będę mogła jej mieć.... tfu, tfu (odpukać w niemalowane )
Ateno, nigdy nie wiemy co nas spotka i jaką drogą przyjdzie nam iść.
taka nowa Gość
Wysłany: 20 Marzec 2006, 19:01
tylko nie krzyczcie na mnie. Ja 2 miesiące temu rozpoczęłam współżycie, stosujemy przerywany, narazie nic sie nie przytrafiło. Mam b.nieregularny okres, zatem npr nie wchodzi w gre. W piątek wybieram się do gin(pierwsza wizyta, stresuję się bardzo-bo wstydliwa jestem-ale to juz inna historia)Teraz pyt. czy nzacie kogos osobiscie kto w ten sposób został rodzicem? Zawsze moj chłopak zdązy wyjąć, jedyna obawy ze ma w tym plynie plemniczki. Odp
trochę nie rozumiem, stosujecie prezerwatywy, a chłopak zdąży wyjąć.... czyli przewywany?? dobrze zrozumiałam??
i o co chodzi z tym pytaniem, czy ktoś został rodzicem w ten sposób??
Ja znam. Osobiście. Mój kumpel. Jego dziewczyna dwa razy była w ciąży. Raz poroniła, za drugim razem też wpadli przez przerywany. Poza tym pewnie jakieś 20 parek na 100 które to stosują wg wskaźnika Pearla. A gin nie gryzie.
Gość
Wysłany: 20 Marzec 2006, 19:14
GabiRaf czego nie rozumiesz?Tyle os. powtarza ze gin nie gryzie ide w piątek sie przekonać, chyba ze wczesniej padne ze stresu. Wiem, ze wskaznik moze dochodzic nawet do 20(ale to gdy chlopak nie wyjmie w odp chwili)kilka moich kolezanek stosuje i nie sa rodzicami, jednak ja i tak troszkę się obawiam
przerywany ok. wskaźnik ok 20, ale tu est jeszcze prezerwatywa, która dobrze stosowana ma chyba lepsze wyniki...
a skoro obawiasz się ciąży, to może poproś gina o pigułki anty
Wiesz,dla mnie stosunek przerywany w XXI wieku, gdy jest multum środków antykoncepcyjnych jest jak spacer między lwami w klatce. A nuż skoro koleżanki nie ugryzł to mnie też nie ugryzie. Lepiej zainwestować w gumki i globulki niż się stresować. Zresztą co to za przyjemność z seksu skoro ciągle trzeba myśleć o wyjmowaniu jak się robi przyjemnie. Nabawicie się nerwicy, albo ty albo partner.
GabiRaf to słowo, które bierzesz za "prezerwatywy" to miało być raczej "przerywany"
tak czy siak to igranie z ogniem
taka nowa Gość
Wysłany: 20 Marzec 2006, 20:18
ja nie pisałam o prezerwatywie..
Wiem, ze jest to malo skuteczna, chociaz z drugioej strony prędzej słyszę, ze kolezanka mojej kolezanki tak zaszła...bo moje przyjaciołki narazie nic, wiem, ze moze akurat im się udaje. Prezerwatyw nie lubimy, zobacze jak będę tolerować tabletki
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum