o tym że kioskach dziurawią gumy juz słyszałam dawno w moim mieście nawet mowiło się że w konkretnym kiosku dziadek (sprzedawca) dziurawi gumy jak go zobaczylam przypadkiem po latach to od razu domyslilam sie ze to ploty ten dziadek ma z 70lat i raczej nie jest typem ''zartownisia'' to zwykly mily starszy pan
takze mysle ze wszystko zalezy od sprzedawcy, przeciez w aptece teoretycznie tez moga dziurawic gumki no nie?
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum