Chciałbym dowiedziec się co sadzicie o wazektomii, czyli trwłym upezpłodnieniu mężczyzny jako metodzie antykoncepcyjnej. Oczywiscie jest to metoda dla ludzi już dojrzałych, przekonamych, że wiecej dzieci już mieć nie zechcą. Jako że metoda jest nieodwracalna. Panowie! Czy podalibyscie sie takiemu zabiegowi. Jest prosty, bezbolesny, nie powodujacy żadnych skutków ubocznych. Panie! Czy chciałybyscie aby wasz mąż poddał sie takiemu zabiegowi i tym sposobem uwolnił was od stosowania jakiejkolwiek antykoncepcji, zapewnił komfort i bezpieczeństwo do końca życia. Czy uważacie, że taki zabieg powinien być prawnie dozwolony, bo teraz w myśl naszego prawa jest przetepstwem. Pozdrawiam.
Wyniki badania z roku 1993 wskazywały, że operacja podwiązania nasieniowodów może wiązać się z podwyższonym ryzykiem zachorowania na tę odmianę nowotworu, badania te jednak nie zostały powtórzone lub potwierdzone. W innych badaniach i opracowaniach nie wykazano istnienia powiązania między tą chorobą a wazektomią.
czyli jak dla mnie wazektomia jest zagrożeniem jeśli w rodzinie są przypadki raka prostaty.... to nie tak różowo jak piszesz...
tak sobie myślę, że jako partnerka bardzo głupio byłoby mi namawiać mojego faceta do podwiązania nasieniowodów... no nie wiem sama co o tym myśleć... Może będę miała szybko menopauzę?
_________________ Women don't make fools of men - most of them are the do-it-yourself types.
Pomogła: 7 razy Wiek: 28 Dołączyła: 31 Mar 2005 Posty: 2967 Skąd: Bywater
Wysłany: 1 Luty 2006, 16:57
A ja Mimiru powiem tak: w Holandii ludzie "już po dzieciach" dzielą się na:
-wysterylizowane kobiety
- tudzież wysterylizowanych mężczyzn
Jest to tak powszechne, że aż przeraża i NAPRAWDE nie ma tu podwyższonego ryzyka na raka prostaty.
Mimiru napisał/a:
tak sobie myślę, że jako partnerka bardzo głupio byłoby mi namawiać mojego faceta do podwiązania nasieniowodów.
Ja swojego T na 100% za pare lat wyślę...qrcze, ja muszę się truć tabsami i przez tabsy mam podwyższone ryzyko raka piersi, zakrzepicy i 100 innych rzeczy. No mężczyzna też może coś z sibie dać...
No i podwiązane nasieniowody są ewentualnie łatwiejsze do "naprawienia" niż jajowody...
Jeśli chodzi o hypertrofię prostaty (przerost) jest to wręcz prawie fiziologiczne, bo 90% facetów się tak na starość robi...
_________________ There's only one true Kikker! Let's Kikker!
Ja bym sobie podwiazala albo moj facet. Nie widze w tym nic zdroznego. Moglabym to zrobic nawet teraz bo dzieci miec nie chce. Jakby mi sie jednak zachcialo, to jest wiele potrzebujacych milosci dzieci w domach dziecka
Sterylizacja: świetna metoda - zarówno dla mnie jak i stałego partnera. Prawie na bank sobie załatwię po 35 r.ż. Wcześniej to różnie się życie może ułożyć i różnie we łbie zamieszać Na razie wystarczy mi Nata, ale kto wie... Teraz bym się raczej nie zdecydowała, za 10 lat owszem.
barwaldi Gość
Wysłany: 7 Luty 2006, 17:11 wazektomia
Art. 156 paragraf 1. Kto powoduje ciężki uszczerbek na zdrowiu w postaci:
1) pozbawienia człowieka wzroku, słuchu,mowy, zdolnosci płodzenia
podlega karze pozbawienia wolności od roku do lat 10.
Czy tak być powinno? Czy nie powinnismy mieć prawa dysponowania swoją płodnością. Wszak tym nikomu nie uczynimy krzywdy.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum