Jeszcze nie zarejestrowany? Aby dołączyć do forumowej społeczności wystarczy kliknać na tym pasku i uczynić to juz teraz! Zyskasz dostęp do całego serwisu.

Psyche & Soma Strona Główna Psyche & Soma
KOBIECE FORUM NIE TYLKO DLA KOBIET :)

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  Mapa GoogleMapa Google  KalendarzKalendarz
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  Chat


 Ogłoszenie 
Witamy na forum! Zapraszamy do dyskusji :)


Poprzedni temat «» Następny temat
Bezdzietni z wyboru
Autor Wiadomość
Rosemary 
Junior Administrator



Pomogła: 5 razy
Wiek: 25
Dołączyła: 05 Lut 2006
Posty: 2329
Skąd: Wilno/Gdańsk
Wysłany: 14 Lipiec 2008, 14:00   

DiBi napisał/a:
A może Ty masz jakieś niemiłe wspomnienia związane z niemowlakiem, albo co?

Wiedziałam, że w końcu ktoś napisze coś w tym stylu ;)
Gdyby istniała organizacja "No Kidding" w Polsce (swoją drogą - rewelacyjna nazwa), chętnie bym sie do niej zapisała :)
Przeczytałam ten artykuł, wieczorem przeczytam jeszcze raz, żeby się przekonać na sto procent, że nie jestem sama. Że nie jestem jakimś dziwadłem :D co mi wmawiają bliscy. I nie tylko. Ostatnio na pewnym forum do mojej znajomej ktoś napisał: "musisz być bardzo nieszczęśliwa, skoro nie chcesz mieć dzieci".
Ke? :yyy: Czy dzieci są miarą szczęścia? Wszystkich bez wyjątku?

To nie jest tak, że brzydzę się dziećmi. Lubię dzieciaki, jak smacznie śpią, jak są grzeczne i nie są moje :) Ale tak samo lubię koty, są tak samo słodkie, jak są grzeczne ;) miniaturowe króliczki i rybki w akwarium. Z taka różnicą, że podobnie jak imbir przy kontakcie z dzieckiem nie wiem, jak mam się zachować. Z jednej strony nie potrafię ciamkać "kiziu miziu bąbelku", więc najczęściej mówię "ładne masz dziecko". A co mam powiedzieć innego? Katorga jakaś :D fajnie by było, gdyby była jakaś książka z poradami savoir vivre wobec dzieci :P

Miałam szczęśliwe dzieciństwo, mam brata młodszego o 6 lat, wiec jego niemowlęcy wiek przypadł akurat kiedy zaczynałam chodzić do szkoły. Zajmowałam się nim, później córką mojej cioci, pracowałam jako opiekunka przez rok. Ciężka to praca i mam nadzieję, że do niej nie wrócę. Także w życiu osobistym.

Nie wiem, czemu single z wyboru i bezdzietni z wyboru mają taką presję społeczeństwa na znalezienia kogoś dla siebie/urodzenie dziecka.
_________________
Moje błyskotki || Zostaw komcia :P || Rozmiar ma znaczenie
 
 
imbir 
Oficjalny "Psycho Somek"



Wiek: 22
Dołączyła: 06 Lut 2005
Posty: 3123
Skąd: znad sekwany ;-)
Wysłany: 14 Lipiec 2008, 14:31   

tez pracowalam z dziecmi, w ramach "pracy nad soba" i "moze sie przekonam". no nie przekonalam sie.
ja mam jeszcze taki problem ze nie lubie dzieci miedzy 7 a 12 rokiem zycia, bo sa wtedy zabojczo glupie (wszystkie bez wyjatku, ja tez taka bylam ;>), a z dojrzewajacymi nastolatkami to nawet nie chce mi sie gadac. i tak naprawde jak wyobrazam sobie wlasne dziecko, to wiekszym problemem jest dla mnie juz to "odchowane" dziecko, niz niemowle
_________________
Moje Gadu-Gadu

People, what's with all the evil misery?
 
 
pyza 
Ten stan trzeba juz leczyć



Pomogła: 1 raz
Wiek: 24
Dołączyła: 06 Wrz 2005
Posty: 1667
Skąd: warszawa
Wysłany: 14 Lipiec 2008, 15:33   

Jeśli ktoś świadomie nie chce mieć potomsta, to ok.
Tylko niech z upływem czasu nie przelewa swoich uczuć na cudze potomstwo, bo to wcale nie jest fajne, tylko upierdliwe. Rzekło cudze potomstwo.
 
 
Przeborka 
Moderator


Pomogła: 2 razy
Dołączyła: 27 Lut 2005
Posty: 2958
Wysłany: 15 Lipiec 2008, 22:31   

Zabawny artykuł :co_jest: W tramwaju parę razy miałam wątpliwą przyjemność stać/siedzieć obok jakiegoś bachorka z piekła rodem...... i ku mojemu zdziwieniu - często jeden z rodziców zachowywał się nawet gorzej od dziecka :ysz: Dorośli, którzy nie potrafią sami się zachować nie powinni bawić się w płodzenie potomstwa :kwasny: kto wtedy takie dziecko wychowa "na ludzi"?
Bycie bezdzietnym z wyboru - to wygodne rozwiązanie. Jestem za :) w końcu życie jest dla nas.
 
 
opuncja 
Oficjalny "Psycho Somek"
**********



Pomogła: 1 raz
Wiek: 26
Dołączyła: 07 Sty 2006
Posty: 5020
Skąd: z głębi duszy...
Wysłany: 15 Lipiec 2008, 22:34   

a jak MY już się zestarzejemy? kto po NAS?
_________________
Kropla Miłości warta jest więcej niż ocean rozumu...
 
 
Przeborka 
Moderator


Pomogła: 2 razy
Dołączyła: 27 Lut 2005
Posty: 2958
Wysłany: 15 Lipiec 2008, 22:57   

Spokojna głowa, tych którzy chcą, lub wpadną jest dużo więcej od tych, którzy nie chcą, więc nie wyginiemy :)

Chyba że chodzi o przekazanie swojego materiału genetycznego. Ja takiej potrzeby nie odczuwam, ale jeśli ktoś ma życzenie, to nawet potrzymam kciuki, żeby się dobrze chowało. To w końcu ciężki kawałek chleba dać sobie radę w dzisiejszych czasach z dzieckiem, więc trzeba wspierać jeśli jest możliwość.
 
 
Rosemary 
Junior Administrator



Pomogła: 5 razy
Wiek: 25
Dołączyła: 05 Lut 2006
Posty: 2329
Skąd: Wilno/Gdańsk
Wysłany: 15 Lipiec 2008, 23:28   

"Po nas nawet potop" ;)
A jeśli serio... to trochę to niesmaczne podejście rodzić sobie służących. Mieć dziecko po to, żeby się mną opiekowało, jak zniedołężnieję :roll: nie chciałabym takiego czegoś zafundować mojemu potencjonalnemu potomkowi. I mam szczerą nadzieję, że nie w takim celu przyszłam na świat...
_________________
Moje błyskotki || Zostaw komcia :P || Rozmiar ma znaczenie
 
 
DiBi 
Oficjalny "Psycho Somek"



Pomogła: 2 razy
Wiek: 24
Dołączyła: 23 Lut 2005
Posty: 4389
Wysłany: 16 Lipiec 2008, 13:16   

no tak, tylko, że dla mnie życie traci sens jeśli nie myśli się o potomkach :) Bo po co to wszystko? dom z ogródkiem, kariera, skoro i tak umrzesz :)
Znam mnóstwo bezdzietnych małżeńst grubo po 50-tce i .. widać, że żałują, że nie mają dzieci. Oby niektórych z nas to nie spotkało ;)
_________________


Nie rezygnuj nigdy z celu tylko dlatego że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie...
 
 
DEMOLKA 
Zadomowiony użytkownik
u-ciążliwa



Pomogła: 1 raz
Wiek: 28
Dołączyła: 19 Lis 2006
Posty: 447
Skąd: z tamtąd
Wysłany: 16 Lipiec 2008, 14:05   

Tak w ogóle ja jeszcze niedawno też miałam takie podejście do spraw rodzicielstwa. Nie lubiłam dzieci, nazywałam je bachorami, ale jakieś 1,5 roku temu mi się to zmieniło i teraz cieszę się na myśl że będę miała tego małego szkraba.

Tak więc nie urażając nikogo, zastanawia mnie jedna rzecz, tu robicie pocisk wszystkim dzieciakom, nazywacie je bachorami itd. a w rezultacie na innych wątkach składacie gratulacje dziewczynom, które już urodziły albo zaszły w ciąże, skąd mamy miec teraz pewnośc że są szczere skoro tu piszecie takie rzeczy a tam piszecie tak jak byście się bardzo cieszyły na wieść o narodzinach czyjegoś dziecka albo na wieść o zajściu w ciąże waszej kolezanki....
Jak bym nie lubiła tak ostro dzieci to bym się nie rozpisywała że jaki piekny bobasek, że taki cudowny bo w tym momencie mozna sobie pomyśleć ze te życzenia są nieszczere :kwasny:

Tak jak już pisałam, nie chce żebyście się na mnie obraziły, bo nie to było moim zamiarem, tylko tak strasznie mnie to zaintrygowało że tu jesteście takie "bezwzględne" w tym temacie a zaraz w innym wątku tego forum udajecie takie rozczulające się nad widokiem małego dziecka.....
_________________







 
 
mała mi 
Oficjalny "Psycho Somek"


Pomogła: 3 razy
Wiek: 27
Dołączyła: 25 Lis 2005
Posty: 3771
Skąd: wawa
Wysłany: 16 Lipiec 2008, 14:59   

Składać gratulację komuś kto chciał mieć dziecko i jest w ciąży to co innego niż samemu nie chcieć mieć dzieci.
Przecież to, że ktoś nie chce mieć dzieci nie znaczy, że będzie innym zabraniał, bez przesady :chytry:
I akurat nie zauważyłam, żeby te dziewczyny o których wiem z ich wypowiedzi, że nie chcą mieć dzieci zachwycały się cudzymi forumowymi dzieciakami.

Ja tam jestem za wolnością wyboru 8)
Jeżeli ktoś nie chce mieć dziecka i jest tego pewien to niech go nie ma, lepiej dla niego i dla tego dziecka tym bardziej. Niech skupi się na tym, żeby nie zajść w ciążę i tyle. Niestety rzeczywistość jest taka, że sporo ludzi, którzy nie chce mieć dzieci i tak je ma z tzw. wpadki.

Posiadanie dziecka (słowo posiadanie jest tu chyba niezbyt trafne zresztą) nie daje pewności, że to dziecko będzie z nami na starość, że je dobrze wychowamy, że nie popełnimy błędów (na pewno jakieś popełnimy zresztą) itp. itd. ale jeżeli ktoś chce mieć dzieci to i tak je będzie miał. A jak ktoś nie chce to nie powinien ulegać niczyjej presji i już. Tak moim zdaniem byłoby najlepiej :) Choć to może tylko teoria ;)

I żeby nie było chcę mieć dzieci i je lubię, ale jak jadę autobusem i dzieciak lata butami po siedzeniu, kopie ludzi siedzących na przeciwko i drze się to wzbudza we mnie uczucia niezbyt pozytywne i myśl, że jednak ci, którzy nie chcą nie powinni mieć dzieci, bo do dzieci głównie zraża działanie ich rodziców, bądź jego brak.
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group Mapa forum
odwiedziny z innych stronstatystyki dzienne
FIFA 09alegrolimousines napervillehackingautodoom.pl