Przeczytałam ten artykuł w sobotnich wysokich obcasach i stwierdziłam, że sama nie ujęłabym tego inaczej. Nie lubię dzieci, nigdy nie lubiłam. Brzydziłam się niemowlętami jako dziecko bawiące się lalkami i brzydzę się teraz i nie wiem czy to się kiedykolwiek zmieni. Jedyne dziecko, jakie jestem w stanie zaakceptować i jakie akceptowałam jako niemowlę, to moja bratanica, ale pewnie dlatego, że byłam z nią maksymalnie 5 godzin dziennie.
Mamy z wózkami omijam szerokim łukiem, gdy proszą o wniesienie wózka do tramwaju odmawiam, gdy u jakiś znajomych mam się zająć dzieckiem przeżywam męki.
No i spotykam się z taką reakcją znajomych jak w artykule. Wszyscy starają mi się wmówić, że jak będę miała swoje to zmienię zdanie. Ciotki, kuzynki, koleżanki nie mogą zrozumieć, że ich pociecha interesuje mnie tyle co nic.
To mój wybór, a jednak spotyka się z oburzeniem ludzi, którym o tym mówię. Pytanie tylko dlaczego? Czemu gdy ktoś twierdzi, że nie lubi i nie chce dzieci spotyka się z oburzeniem i etykietką trędowatego?
Pomogła: 2 razy Wiek: 22 Dołączyła: 27 Gru 2005 Posty: 3702 Skąd: warszawa
Wysłany: 14 Lipiec 2008, 10:31
spoko, każdy ma prawo żyć tak jak chce.
ja tego nie rozumiem, bo od małej dziewczynki uwielbiałam dzieci i miałam rozwinięty jakiś instynkt (nie wiem jaki, bo nie wiem czy u dziewczynki 5-letniej można już mówić o instynkcie macierzyńskim).
ja uważam macierzyństwo za coś pięknego, od samego poczęcia, przez bycie w ciąży, aż do urodzenia i wychowywania dziecka. mam teraz 11-miesięczną chrześnice i jest dla mnie czymś fascynującym obserwowanie jej rozwoju. cieszy mnie każdy nowy ząbek i każde nowe "słowo", które wypowiada. a jej uśmiech na mój widok jest czymś wspaniałym.
no i uważam, że.. odmowa wniesienia wózka do tramwaju, to już jest przesada..
nie kumam też stwierdzenia: "brzydzę się niemowlętami".
już łatwiej mi jest zrozumieć obawy typu: "boję się, nie chcę mieć dzieci, bo ten świat jest zły" albo "ciężko mi będzie wychować dziecko na dobrego człowieka"
_________________ Gdy się miało szczęście, które się nie trafia:
czyjeś ciało i ziemię całą,
a zostanie tylko fotografia,
to - to jest bardzo mało...
ja nie jestem az tak radykalna, zeby mowic ze nigdy nie chce miec dzieci, ale instynktu macierzynskiego mam zero/bardzo mało. zwlaszcza jak porownuje z innymi dziewczynami. i nie wiem, czy kiedykolwiek bede w stanie stwierdzic, ze chcialabym juz miec dziecko i ze teraz jest na to czas. ale zobaczymy, bo wydaje mi sie, ze wynika to z tego ze zaczelam zarabiac wlasne pieniadze i chce je wydawac na wlasne przyjemnosci i rozwoj.
nie brzydze sie dziecmi, ale jak są czyste i rozkoszne - jak sie powalają po jedzeniu, cieknie im slina, albo maja brudne pupy, to mam po prostu odruch wymiotny. jak spotykam sie z moja kolezanka i jej bobasem to zupelnie nie wiem, jak mam sie wobec tego dziecka zachowac. podchodze do niego jak do takiego ufo, ciekawostki przyrodniczej. inne moje kolezanki od razu sie zachwycaja, zagaduja, przytulaja, a ja cala sztywnieje.
nie doczytalam calego tego artykulu bo nie mialam czasu, ale wiem jak to jest, kiedy sie nie ma instynktu macierzynskiego za bardzo. ale z tym nienoszeniem wózka to przesada.
A dlaczego przesada z tym wózkiem? Jeśli mam torebkę albo torby, albo zwyczajnie nie mam zamiaru przeciążać sobie kręgosłupa? A zwykle kobiety mnie zagadują jak jestem obładowana pakunkami więc odmawiam. Może to i egoistyczne, ale moje prawo. Nie muszę komuś pomóc, jak nie mam na to ochoty.
Pomogła: 2 razy Wiek: 22 Dołączyła: 27 Gru 2005 Posty: 3702 Skąd: warszawa
Wysłany: 14 Lipiec 2008, 11:10
moim zdaniem torebka nie przeszkadza w tym, żeby pomóc kobiecie wnieść wózek
no ale nieważne, to nie jest temat o dobrym wychowaniu, tylko o bezdzietnych z wyboru.
zresztą, tak jak już mała mi wspomniała - niechęć do wnoszenia wózka nie wynika z braku instynktu macierzyńskiego.
sama sobie przeczysz Midian. najpierw piszesz, że brzydzisz się dziećmi, dlatego nie pomagasz we wniesieniu wózka, a potem, że nie robisz tego, bo nie chcesz sobie przeciążać kręgosłupa
_________________ Gdy się miało szczęście, które się nie trafia:
czyjeś ciało i ziemię całą,
a zostanie tylko fotografia,
to - to jest bardzo mało...
sama sobie przeczysz Midian. najpierw piszesz, że brzydzisz się dziećmi, dlatego nie pomagasz we wniesieniu wózka, a potem, że nie robisz tego, bo nie chcesz sobie przeciążać kręgosłupa
Bo jedno i drugie. Generalnie jak kobieta z wózkiem wsiada do tramwaju przesuwam się jak najdalej od niej.
Jeśli chodzi o to wynoszenie wózka z tramwaju - to nie jest brak instynktu (bo u mnie też z tym bywało różnie).
To jest troszkę.. chore! A może Ty masz jakieś niemiłe wspomnienia związane z niemowlakiem, albo co?
_________________
Nie rezygnuj nigdy z celu tylko dlatego że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie...
Pomogła: 1 raz Wiek: 24 Dołączyła: 06 Wrz 2005 Posty: 1667 Skąd: warszawa
Wysłany: 14 Lipiec 2008, 13:37
Motywu odmawiania pomocy przy wnowszeniu wózka nie rozumiem - to trochę tak, jakby nie ustąpić staruszce miejsca, bo brzydzę się starych dziadów..
a co do artykułu, to stwierdzam, że pani Klara powinna poznać mojego kota, zaraz by się jej zmieniło postrzeganie świata
A tak poważnie: u mnie też brak takiego typowego instynktu macierzyńskiego. Ostatnio rozmyslalam o tym i zastanawiałam się, czy przyjdzie taki czas w moim życiu, kiedy będę naprawdę chciała urodzić dziecko, kiedy sie będę celowo o nie starać. W tej chwili sobie tego nie wyobrażam.
Ale mam na razie dzieci swoich sióstr i czuję się naprawdę super, gdy widzę, że taki mały człowieczek czuje się w moich ramionach bezpiecznie, gdy widać, że mu dobrze. To chyba kwestia czucia, że chce się być komuś potrzebnym.
W kwesti kup - jestem pierwszą, której się zbiera na wymioty na widok pełnej pieluchy (podobnie, jak przy sprzątaniu kocich rzygów), ale ostatnio zostałam postawiona przed koniecznością zmienienia jednemu takiemu pieluchy i powiem Wam, że - owszem, nie należało to do rzeczy przyjemnych - ale jaka potem byłam dumna, że mi się udało
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum