Straszne. Współczuję tym ludziom.
Mogę tak powiedzieć z własnego doświadczenia. Jakieś 3 lata temu przed Bożym Narodzeniem moja rodzina doświadczyła podobnego strachu. Ja dowiedziałam się po fakcie bo mama nie chciała mnie martwić. Mój brat miał wypadek na kopalni. Obsunął się wagonik, jeden z jego kolegów zginął, innemu ucięło nogę, mój brat, dzięki temu, że jest chudy uniknął śmierci. Taki bodajże tonowy wagonik przeleciał nad nim i opadł obok. Brat z tego wyszedł z połamanymi kręgami. Do dziś ma kłopoty z chodzeniem. Praktycznie zasługuje na rentę. Ale w naszym cudnym państwie sąd orzekł, że to nie wina wypadku, żeby nie wypłacać dużego odszkodowania itp. Brat obecnie dalej pracuje, męczy się i naraża zdrowie bo jako jedyny utrzymuje swoją rodzinę. To niestety jest tak, że najpierw zlatuje się telewizja, media, dyrektorzy, politycy. Odwiedzają górników w szpitalu, przynoszą jakieś prezenty. A potem cisza. Pomocy znikąd. Smutna polska rzeczywistość.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum