Jeszcze nie zarejestrowany? Aby dołączyć do forumowej społeczności wystarczy kliknać na tym pasku i uczynić to juz teraz! Zyskasz dostęp do całego serwisu.

Psyche & Soma Strona Główna Psyche & Soma
KOBIECE FORUM NIE TYLKO DLA KOBIET :)

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  Mapa GoogleMapa Google  KalendarzKalendarz
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  Chat


 Ogłoszenie 
Witamy na forum! Zapraszamy do dyskusji :)


Poprzedni temat «» Następny temat
Warszawa...
Autor Wiadomość
milusza 
Moderator



Pomogła: 1 raz
Wiek: 20
Dołączyła: 19 Kwi 2005
Posty: 1958
Wysłany: 20 Maj 2006, 16:59   

mała mi napisał/a:
hmm też jestem z Warszawy, ale nie wydaje mi się, żeby można było być dumnym z czegoś na co się nie ma wpływu


zupełnie się zgadzam :) tak jak nie można się wsydzic, ze ma się ojaca alkoholika (troche dziwne porównanie)
 
 
bijeczka 
Gaduła
a wcale nie prawda



Wiek: 20
Dołączyła: 12 Cze 2005
Posty: 670
Skąd: Warszawa
Wysłany: 20 Maj 2006, 17:13   

A ja powiem tak, może to tez nie bedzie dobre porównanie i w ogole ale tak mi przyszło do głowy.Jest taka sytuacja, powidzmy mam córkę i jest ona powiedzmy w internacie i wygrywa tam np. konkurs recytatorski, ona oczywiscie dumna z siebie jest, ale ja też jestem dumna chciaż potencjalnie wpływu na jej sukces nie miałam. Ot takie przemyślenie... :roll:
_________________
.....:::::"Prawdziwa miłość szybko spisuje testamenty".:::::.....

"Zabił legionista smoka, w płaszcz z atłasu wytarł miecz, czarna zdobi go posoka smocza. Śmierć - rycerska rzeź."
 
 
 
mała mi 
Oficjalny "Psycho Somek"


Pomogła: 4 razy
Wiek: 27
Dołączyła: 25 Lis 2005
Posty: 3944
Skąd: wawa
Wysłany: 21 Maj 2006, 14:02   

zaraz nam się zrobi mały offtop, no ale może nikt nie zauważy :wink:
moim zdaniem to jednak troche błędne porównanie, bo to by było Twoje dziecko, miałaś wpływ na to, że się urodziło i na to jak je wychowałaś

ja już tak mam, że burzy mi się krew w żyłach jak słyszę właśnie takie deklaracje typu - jestem dumny z tego, że jestem biały :? bo niby jak

wydaje mi się, że dumnym można być z rzeczy na które się zapracowało, a nawiązując do przykładu z dzieckiem, to ono na to zapracowało, a Ty na to jakie ono by było

ale to tylko moje zdanie
 
 
 
Kikker 
Przyjaciel Forum
ObiGyn in Spe



Pomogła: 7 razy
Wiek: 28
Dołączyła: 31 Mar 2005
Posty: 2966
Skąd: Bywater
Wysłany: 22 Maj 2006, 18:36   

A ja moze powiem tak....
Moze nie masz wplywu na to skad jestes, ale mozesz byc dumna z tego co to miasto soba reprezentuje. W koncu jako warszawianka jestem czescia Warszawy i jestem z niej dumna
_________________
There's only one true Kikker! Let's Kikker!


 
 
imbir 
Oficjalny "Psycho Somek"



Wiek: 22
Dołączyła: 06 Lut 2005
Posty: 3221
Skąd: znad sekwany ;-)
Wysłany: 15 Grudzień 2007, 16:35   

podnoszę temat.

ostatnio gadałam z kumpelą (rodowita warszawianka) o naszych wspólnych wakacjach i o paru moich przeżyciach odkąd studiuję w warszawie i poza wieloma rożnymi sprawami, które mogłabym poruszyć (może potem) jedno nas szczególnie uderzyło:

jak jesteś spoza warszawy (ja jestem opolanką, wiem że bywają wątpliwości;-)) to możesz o byle jakim mieście powiedzieć, ze je lubisz, ale nie o warszawie. deklaracje typu 'uwielbiam wrocław' 'kraków jest super 'w poznaniu jest świetnie' są całkowicie akceptowane, ale rzuć 'a ja lubię warszawę', a w najlepszym wypadku zapada niezręczna cisza. to nie jest miasto które 'wypadałoby' lubić.
dlaczego?
jak sie na to zapatrujecie?
_________________
Moje Gadu-Gadu

People, what's with all the evil misery?
 
 
milusza 
Moderator



Pomogła: 1 raz
Wiek: 20
Dołączyła: 19 Kwi 2005
Posty: 1958
Wysłany: 15 Grudzień 2007, 17:02   

ehh znam to. i to ciągłe doszukiwanie się we mnie zmiany na stereotypową wylasnowaną warszawiankę, która traktuje wszystkich z góry :kwasny: -mój były chłopak przejawia takie tendencje czym mnie doprowadza do szału!
 
 
Przeborka 
Moderator


Pomogła: 2 razy
Dołączyła: 27 Lut 2005
Posty: 2958
Wysłany: 15 Grudzień 2007, 17:04   

:D hehe mam swoją teorię na ten temat: nie można tak powiedzieć, bo Warszawiacy są powszechnie uważani za ludzi, którym się wydaje, że są lepsi, fajniejsi, bo mieszkają w stolicy. Bo mają prezydenta [ :lol: ], pałac kultury i parę innych rzeczy.

Tak z boku to wygląda: "Noo Ja to z Warszawy jestem, u nas... W STOLICY... to wiesz.. nic się do tego nie umywa... Nasze uczelnie są najlepsze, nasze kluby najfajniejsze, a my sami jesteśmy najcudowniejsi" Wyścig szczurów, do celu po trupach... coraz więcej tego, ale gdzie szukać kolebki jak nie w stolicy? :mrgreen:

Nigdy nie spotkałam się z czymś innym ze strony Warszawy/wiaków hehe Ja nie wnikam... niech sobie żyją w takim przeświadczeniu :) [mówię o bezpośrednim kontakcie, nie o forum np. 8) ]

Of course - czuć tutaj mocno stereotypami. Ale jeśli nigdy się tam nie mieszkało, a jak już się Warszawiaka spotyka i to potwierdza, to człowiek nie wnika w szczegóły i utwierdza się w takim przekonaniu.

- no i jak tu Warszawę lubić? 8) miasto samo w sobie raczej średnio bezpieczne, niezbyt czyste [bo duże] i krążą o nim makabryczne opowiastki :faja:


Brońcie się rodowite Warszawianki :)

p.s.
Z całą sympatią dla Was, bo oczywiście dziewczyn z forum tak nie postrzegam - nie dałyście do tego powodów ;) Po prostu tam gdzie bywam/bywałam takie postrzeganie jest czymś hmmm no tak oczywistym, jak to, że nasze forum jest najlepsze ze wszystkich :mucka:
 
 
opuncja 
Oficjalny "Psycho Somek"
**********



Pomogła: 1 raz
Wiek: 26
Dołączyła: 07 Sty 2006
Posty: 5530
Skąd: z głębi duszy...
Wysłany: 15 Grudzień 2007, 20:25   

zgadzam się Przeborka.
mam dokładnie podobne odczucia, doświadczenia.
_________________
Kropla Miłości warta jest więcej niż ocean rozumu...
 
 
alizz 
Oficjalny "Psycho Somek"



Pomogła: 2 razy
Wiek: 22
Dołączyła: 27 Gru 2005
Posty: 3959
Skąd: warszawa
Wysłany: 15 Grudzień 2007, 21:22   

hmm, no cóż. to może i ja się wypowiem.
mieszkam w Warszawie od ponad 14 lat, przeprowadziłam się jak szłam do szkoły, zatem można uznac, że tu się wychowałam. tutaj kształtowała się moja osobowośc, podejście do życia, do ludzi.
nie spotkałam się wśród ludzi z wypowiedziami typu: "bo u nas w stolicy.." itd. bardzo dotyka mnie zjawisko lansu, warszafki, ale też nie do końca bezpośrednio, bo nie obracam się w tym świecie. moi przyjaciele i znajomi są w ogromnej większości rodowitymi Warszawiakami i nigdy, przenigdy nie byłam świadkiem, żeby przedstawiali się wśród innych, spoza warszawy, jako ci lepsi, bo ze stolicy. ta nagonka na warszawę osiągnęła już taki dziwaczny punkt, że mi często głupio jest powiedziec w towarzystwie "jestem z warszawy" (no wiadomo, nie do końca stąd jestem, ale mniejsza o to).
a co do tego, że tutaj są najlepsze uczelnie itd. w dużej mierze wynika to zapewne z potencjału finansowego - warszawa jest bogatsza, średnia pensja jest najwyższa w kraju, to w warszawie znajdują się siedziby największych firm - i może na tym polega pewna jej przewaga.
_________________
Gdy się miało szczęście, które się nie trafia:
czyjeś ciało i ziemię całą,
a zostanie tylko fotografia,
to - to jest bardzo mało...
 
 
 
mk
Nieśmiały Użytkownik



Dołączył: 13 Maj 2005
Posty: 152
Wysłany: 15 Grudzień 2007, 21:41   

hej, ja jestem spod Warszawy, ale ucze się, pracuje w warszawie.

zgadzam się z Przeborką...warszawiacy zadzierają nosa...tylko że to widac dopiero jak sie ich spotka poza warszawą, lub sie wyjedzie i ma się porównanie.

po drugie, warszawiakiem mozna się stać, dlatego trzeba na to uwazać. Widze moje znajome z pracy, pochodzące z małych miast, warszawą się zachłysnęły i teraz dla nich wazne jest to żeby kupić trendy bombki na choinke, jakby zapomniały co ważnego jest w ubieraniu choinki. Warszawiacy z reguły zadzierają nosa i leca na to co modne, czasem widze jak jest im głupio gdy im to wytknę. Prawda jest jednak taka, ze żyjąc w warszawie trzeba się baaaaardzo starać zeby sie nie wkręcić w ten cały pęd za kasa, blichtrem i za tym co modne. I nikt mnie nie przekona, ze tak nie jest.

Mój chłopak jest ze śląska, poznałam jego znajomych i wreszcie poczułam się jak u siebie. Jak wśród ludzi którzy mają te same wartości co ja. Wśród ludzi uktórzy ubierają się jakby nie wiedzieli co to H&M Zara i inne...i wiecie co, oni maja to gdzieś, bo są rzeczy ważniejsze:)


Nie chce nikogo obrazić, bo są wyjątki i jest ich sporo...jednak będąc nie z warszawy a mieszkając w niej tak to odbieram

poza tym za każdym razem jak wracam do siebie, do moich znajomych to nabieram do warszawy dystansu i wtedy najbradziej widzę ten wyścig szczurów
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group Mapa forum
odwiedziny z innych stronstatystyki dzienne