Jeszcze nie zarejestrowany? Aby dołączyć do forumowej społeczności wystarczy kliknać na tym pasku i uczynić to juz teraz! Zyskasz dostęp do całego serwisu.

Psyche & Soma Strona Główna Psyche & Soma
KOBIECE FORUM NIE TYLKO DLA KOBIET :)

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  Mapa GoogleMapa Google  KalendarzKalendarz
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  Chat


 Ogłoszenie 
Witamy na forum! Zapraszamy do dyskusji :)


Poprzedni temat «» Następny temat
wspólny "dom"
Autor Wiadomość
oleander20
Pierwszy Raz



Dołączył: 07 Lut 2006
Posty: 11
Wysłany: 27 Luty 2006, 16:14   wspólny "dom"

Mam pytanie do starszych koleżanek, mam 21 lat i planujemy z moim chłopakiem wspólne mieszkanie bardzo tego chce ale mam też sporo wąpliwości natury technicznej. Jestem bardzo zwiazana z moim rodzinnym domem. Chcę tej przprowadzki boję się troszke tak dużej zmiany... rodzina w pełni akceptuje moje plany nie wywierają na mnei presji... ale jednak to uczucie bezradności pozostaje
 
 
reenatka 
Tu już tylko odwyk może pomóc



Pomogła: 1 raz
Wiek: 21
Dołączyła: 23 Kwi 2005
Posty: 1775
Skąd: Warszawa
Wysłany: 27 Luty 2006, 17:41   

http://psyche-soma.com/fo...p?t=636&start=0
nie wiem moze tu poczytaj :roll:
_________________

"ZE SPRZĘTEM NIE JESTEŚ DLA NIKOGO WZOREM! JEŻELI WALCZYSZ - RÓB TO Z HONOREM"
 
 
 
oleander20
Pierwszy Raz



Dołączył: 07 Lut 2006
Posty: 11
Wysłany: 27 Luty 2006, 19:34   

tylko mnie nie chodzi o to że ja nie jestem pewna czy chcę z J. zamieszkać bo tego jestem pewna.. tylko bardzo ciężko mi wyobrazić sobie rozstanie z rodzinnym domem.. rodzicami...wiem ze kiedyś musi to nastąpić i wiem ze właśnie z nim bo planujemy wspólną przyszłosć..
 
 
Rosemary 
Junior Administrator



Pomogła: 5 razy
Wiek: 25
Dołączyła: 05 Lut 2006
Posty: 2330
Skąd: Wilno/Gdańsk
Wysłany: 27 Luty 2006, 22:58   

Wydaje mi się, jeśli wciąż nie możesz "odlecieć z rodzinnego gniazdka" to znaczy, że jeszcze nie pora.
Nie wiem, ja byłam mocno zdecydowana wyprowadzić się od rodziców przy sprzyjającej okazji i nie dlatego, żeby nam się nie układało, tylko takie miałam ambicje i chciałam radzić sobie sama.
No a jak się znalazł facet, to trochę trwało to docieranie do siebie, ale w pewnym momencie stwierdziłam, że dosyć zabaw w randki i trzeba przejśc na kolejny etap ;)
_________________
Moje błyskotki || Zostaw komcia :P || Rozmiar ma znaczenie
 
 
iskierka666 
Gaduła



Dołączyła: 19 Lis 2005
Posty: 804
Skąd: Sosnowiec
Wysłany: 28 Luty 2006, 08:50   

Ja tak jak Rosemary uważam! Dokładnie to samo sobie postanowiłam co ona i nie żałuję :wink:
_________________
Od grzechu zaczął się jej świat, a że Bóg ją stworzył, a Szatan opętał - jest więc odtąd po dziś dzień raz grzeszna a raz święta, zdradliwa i wierna, dobra i zła; daje rozkosz i rozpacz, przez nią uśmiech i łza; jest jak gołąb i żmija, jest jak piołun i miód, jest jak anioł i demon, jest jak upiór i cud; i szczyt nad chmurami i przepaść bez dna; jest początkiem i końcem -
KOBIETA - aha!

 
 
GabiRaf 
Użytkownik "Sam Swój"



Dołączyła: 07 Lip 2005
Posty: 1148
Wysłany: 28 Luty 2006, 09:01   

Oleanderku, jestem (trochę) starsza od Ciebie, i już od około 1,5 roku pragnęłam zamieszkać z moim R. Na początku nie było na to warunków, potem sytuacja w domu R. nas wstrzymywała. W końcu niedawno stwierdziliśmy, że nie możemy mieszkać z rodzicami do 30-stki przecież, więc zaczęliśmy szukać jakiegoś mieszkania. Wszystko było bardzo 'nierealne', aż do czasu kiedy znaleźliśmy coś dla siebie.
Byłam podekscytowana i przerażona jednocześnie. Z jednej strony bardzo cieszyłam się, że w końcu zamieszkam z R., z drugiej czułam się tak jakbym traciła rodzinę (głupie bardzo uczucie, które narosło najbardziej kilka dni po przeprowadzce). Jak już przewiozłam większość swoich rzeczy, a R. poszedł do pracy, zostałam sama... zrobiło mi się cholernie smutno, przykro i poczułam się bardzo samotna. Płakałam, musiałam wyrzucić z siebie te złe emocje. Potem sama sobie wytłumaczyłam, że przecież ja się tylko wyprowadziłam. Zostają telefony, odwiedzanie się... dopiero po wyprowadzce zrozumiałam jaką mam wspaniałą rodzinkę (bo na co dzień nie zauważałam tego). Teraz co najmniej raz w tygodniu widzimy się z rodzicami i bratem... a te spotkania są bardzo miłe i rodzinne (bo chyba trochę za sobą tęsknimy, ale wiemy, że tak musiało się stać. Tak jest dobrze!)

Strasznie się rozpisałam, ale chciałam przez to wyrazić, że rozumiem Twoje wątpliwości. Musisz być pewna, że chcesz zamieszkać ze swoim chłopakiem. To powinna być rozsądna i przemyślana decyzja. Myślę, że skoro piszesz, że jesteś bardzo związana z domem, czujesz bezradność, to może do końca nie jesteś pewna że chcesz się wyprowadzić, może jeszcze nie czas, może po prostu nie jesteś jeszcze na to gotowa. W każdym razie jeśli rodzice akceptują Twoją decyzję, to na pewno będą Cię wspierać. Ale nie spiesz się. Musisz być pewna że tego chcesz, a rodzice zawsze będą z Tobą!
_________________
[url=http://www.TickerFactory.com/]

[/url]
 
 
Emilcia 
Główny Moderator



Pomogła: 3 razy
Wiek: 27
Dołączyła: 09 Mar 2005
Posty: 6584
Skąd: Przejdź do mapy
Wysłany: 28 Luty 2006, 09:51   

reenatka napisał/a:
http://psyche-soma.com/forum/viewtopic.php?t=636&start=0
nie wiem moze tu poczytaj :roll:

zaprszam tutaj do dyskusji
_________________


 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group Mapa forum
odwiedziny z innych stronstatystyki dzienne