Wysłany: 30 Sierpień 2006, 13:09 Pytania, których wszyscy mężczyźni nienawidzą i dlaczego
Wszystko idzie gładko i nagle ona zadaje PYTANIE. Czujesz się jakbyś uderzył głową w ścianę, albo jak dzikie zwierzę w świetle reflektorów nadjeżdżającej ciężarówki. Czy jest z tej sytuacji jakieś wyjście? ... Jak myślisz, dlaczego twój ostatni związek był nieudany? To bardzo podchwytliwe pytanie. I pewnie powiesz, że to była jej wina, i raczej nie pozwolisz sobie na samokrytycyzm. Tłumaczysz sobie: Kiedy ją wybierałem zawiodła mnie poprostu intuicja.
"Kiedy kupimy nowe zasłony do przedpokoju?" Ona wtedy ma na myśli "kiedyś w przyszłości", a Ty od razu myślisz, "O Boże, ona chce je jutro kupić, a nas na to nie stać." Szczerze mówiąc nigdy nie zwracałeś uwagi na zasłony i gdyby się Ciebie spytać jakiego są koloru pewnie nie znałbyś odpowiedzi, albo długo byś się zastanawiał.
Każde pytanie o pieniądze może wywołać u mężczyzny stres. Z pieniędzmi jest teraz trochę krucho - gdzie możemy zrobić oszczędności aby sobie na to pozwolić?
Nie daj Boże abyś zapomniał o urodzinach, rocznicach albo walentynkach, twoja partnerka będzie gadać o tym tygodniami. Lepiej zaznacz te dni w kalendarzu albo w swoim telefonie komórkowym. To Ci zaoszczędzi kłopotów. Jeśli bowiem tylko zapomnisz o urodzinach swojej ukochanej na pewno pomyśli, że już jej nie kochasz.
Gdy zapyta Cię, czy ją kochasz, odpowiedz: Skarbie oczywiście, że cię kocham ale dostawa w sklepie będzie dopiero po południu, więc musisz być cierpliwa.
"Czy uważasz, że moja przyjaciółka jest atrakcyjna?" Następne podchwytliwe pytanie. Gdyby ona myślała, że nie, nie zadawałaby tego pytania. Jeśli odpowiesz twierdząco to możesz mieć poważne kłopoty. Jeśli zaprzeczysz pomyśli, że kłamiesz albo jesteś złośliwy.
Najlepiej jest odpowiedzieć: Rozumiem dlaczego niektórzy mężczyźni uważają ją za atrakcyjną, ale ja wolę ciebie.
"Jak myślisz dokąd zmierza nasz związek?" Uf, teraz to już możesz dostać ataku serca. Czy ona chce ślubu czy tylko zapewnienia, że jeszcze ją kochasz? Pewnie i jedno i drugie. Teraz musisz być ostrożny, zwłaszcza jeśli boisz się zobowiązań. Zdobądź się na uczciwość. Nie ma sensu byś wplątał się w coś na co nie masz ochoty tylko dlatego by być uprzejmym.
Odpowiedz wtedy, że: "To nie jest coś o czym mogę zadecydować sam. A poza tym nie bardzo wiem o co ci chodzi". "Co lubisz bardziej: moje towarzystwo czy towarzystwo kolegów?" To zabójcze pytanie. Nikt nie lubi spędzać czasu z jedną osobą - każdy przyjaciel daje nam coś innego. Potrzebujemy różnorodności. Odpowiedź byłaby i tak i nie. Ty i Twój partner musicie zrozumieć, że przyjaciele są ważni i nic nie jest złego w spotykaniu się z nimi.
"O czym teraz myślisz?" Nic tak nie psuje nastroju jak to pytanie.
Ludzie dzielą się swoimi myślami jeśli tego chcą. Zadawanie tego pytania jest równoznaczne z ingerowaniem w sferę intymności. Wszyscy potrzebujemy prywatnego świata myśli i uczuć nie ważne jak blisko ze sobą jesteśmy.
Na takie pytanie można odpowiedzieć tak:"Myślałem właśnie, że muszę się napić kawy. Masz może ochotę?"
_________________ Od grzechu zaczął się jej świat, a że Bóg ją stworzył, a Szatan opętał - jest więc odtąd po dziś dzień raz grzeszna a raz święta, zdradliwa i wierna, dobra i zła; daje rozkosz i rozpacz, przez nią uśmiech i łza; jest jak gołąb i żmija, jest jak piołun i miód, jest jak anioł i demon, jest jak upiór i cud; i szczyt nad chmurami i przepaść bez dna; jest początkiem i końcem -
KOBIETA - aha!
Ale to jest strasnzie logiczne
Zresztą, polecam obejrzeć "Sztukę zrywania". Film o tym, jak to kobiety i faceci nadają na zupełnie innych falach. Oglądałam to z moim Paskudem i ja się wkurzałam na głównego bohatera, że jest taki nieznośny i ja bym też tak samo zrobiła awanturę, a Paskud pukał się w czoło na argumenty bohaterki. I bądź tu mądry...
Otóż to Mężczyźni są przeciez z Marsa a kobiety z Wenus Dziwnym jest tylko to, ze mimo tego, iz wszystko rozumujemy inaczej to łączymy sie w pary i jedno bez drugiego nie wyobraża sobie życia
_________________ Od grzechu zaczął się jej świat, a że Bóg ją stworzył, a Szatan opętał - jest więc odtąd po dziś dzień raz grzeszna a raz święta, zdradliwa i wierna, dobra i zła; daje rozkosz i rozpacz, przez nią uśmiech i łza; jest jak gołąb i żmija, jest jak piołun i miód, jest jak anioł i demon, jest jak upiór i cud; i szczyt nad chmurami i przepaść bez dna; jest początkiem i końcem -
KOBIETA - aha!
Ale też ile cierpień czasami przysparzają takie nieporozumienia. Ileż czasu i nerwów można byłoby zaoszczędzić, gdybyśmy chociaż trochę (tylko trochę) bardziej nadawali na tych samych falach... Ech
Bo przeciez przeciwieństw jak magnesy przyciągają się;)
Filmik sztuka zrywania genilany:D u mnie to samo,ja sie zgadzam z bohaterka mój robaczek z bohaterem,chyba ten film reżyserował facet i kobitka:P bo inaczej jak wytłumaczyc to wielkie zbliżenie i ukazanie rzeczywistości:P
ogólnie w filmach zawsze wkurza mnie to,że widać że to albo facet maczał w tym palce albo kobitka ukazała woje feministyczne poglądy:)
a tutaj mamy cos zupełnie innego:) gratulacje
_________________ a ty mi pokaż gdzie anioły wędrują po ziemi...
Pomogła: 2 razy Dołączyła: 27 Lut 2005 Posty: 2958
Wysłany: 4 Wrzesień 2006, 12:52
Prawda, faceci panikują, kiedy ich o coś pytamy. A najczęściej nie oczekujemy zobowiązujących lub strasznie skonkretyzowanych odpowiedzi - jak w przypadku zakupu czegoś czy np. planów na wakacje. Są momenty, kiedy prowadzi się poważne rozmowy i wiadomo, że skoro temat trzeba traktować z rozwagą, to nie mozna oczekiwać natychmiastowej i jednocześnie świadomej, dobrze przemyślanej odpowiedzi.
Na szczęście pogawędki 'dnia codziennego' do takowych nie należą - dlatego też wydaje mi się, że tak jak kobiety mają w genach dramatyzowanie tak faceci stres przed jakimkolwiek kontaktem werbalnym wymagającym od nich myślenia i... powinni oni przystopować i broń Boże - nie zbywać nas głupia odzywką lub żartem, ale właśnie wyluzować troszkę - nie od razu i nie zawsze chcemy Wam wyczyścić konto czy usidlić na amen
Troszkę rozwagi i logicznego myślenia jeszcze nikomu nie zaszkodziło, a Wy - panowie w związkach - przedłużycie sobie żywot o parę wiosen i być może opóźnicie proces pojawiania się szronu na skroniach
Wysłany: 24 Wrzesień 2006, 18:59 Re: Pytania, których wszyscy mężczyźni nienawidzą i dlaczego
iskierka666 napisał/a:
"O czym teraz myślisz?" Nic tak nie psuje nastroju jak to pytanie.
Ludzie dzielą się swoimi myślami jeśli tego chcą. Zadawanie tego pytania jest równoznaczne z ingerowaniem w sferę intymności. Wszyscy potrzebujemy prywatnego świata myśli i uczuć nie ważne jak blisko ze sobą jesteśmy.
Na takie pytanie można odpowiedzieć tak:"Myślałem właśnie, że muszę się napić kawy. Masz może ochotę?"
Hmm, to ciekawe, ale mój chłopak zadaje mi bardzo często to pytanie, a ja nie wiem, co odpowiedzieć! Myślę czasem o tysiącu rzeczy na raz Gdy zapytał mnie o to po raz 1, to mnie totalnie zaskoczył
Dołączyła: 07 Maj 2005 Posty: 4258 Skąd: z mojej enklawy :)
Wysłany: 24 Wrzesień 2006, 19:18 Re: Pytania, których wszyscy mężczyźni nienawidzą i dlaczego
sarenka1983 napisał/a:
iskierka666 napisał/a:
"O czym teraz myślisz?" Nic tak nie psuje nastroju jak to pytanie.
Ludzie dzielą się swoimi myślami jeśli tego chcą. Zadawanie tego pytania jest równoznaczne z ingerowaniem w sferę intymności. Wszyscy potrzebujemy prywatnego świata myśli i uczuć nie ważne jak blisko ze sobą jesteśmy.
Na takie pytanie można odpowiedzieć tak:"Myślałem właśnie, że muszę się napić kawy. Masz może ochotę?"
Hmm, to ciekawe, ale mój chłopak zadaje mi bardzo często to pytanie, a ja nie wiem, co odpowiedzieć! Myślę czasem o tysiącu rzeczy na raz Gdy zapytał mnie o to po raz 1, to mnie totalnie zaskoczył
mnie tez ostatnio C. zapytał o to i tez się zaskoczyłam . odpowidziałam, że o niczym a on "aha, myślałem ,że o mnie" .
Mężczyżni w ogóle są inni. Znam bardzo dobrze instynkt zdobywcy, ambicję, wysiłek, stres... ale z drugiej strony facet wiecznie jest jak dziecko. Walczy o wszystko że by mieć nowe zabawki chce miec domowe ognisko żeby mieć gdzie wracać, żeby nie mówili o nim że jest przegrany itd. no i mieć kobietę - która kocha tylko jego czyli że jest wyjątkowy:) taki jest mój. Chcemy osiągnąć podobne cele w życiu:) mamy inną motywację:::)))))
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum