Pomogła: 1 raz Wiek: 24 Dołączyła: 06 Wrz 2005 Posty: 1822 Skąd: warszawa
Wysłany: 6 Luty 2008, 15:39
opuncja napisał/a:
może jakiś wypad do kina?
Kup bilet przyszłej tesciowej a potem zorganizuj swojemu facetowi skrócone 9,5 tygodnia w domu ;P
Ja raczej świętować nie będę, chyba że siostra zwolni nam chatę, to wtedy zaprosze mojego na wspólne przygotowywanie kolacji, a nastepnie konsumpcję (nie tylko jej ;P)
w kazdym razie u mnie w walentynki wszlekie kino odpada - nie znoszę tego
Dołączyła: 07 Maj 2005 Posty: 4380 Skąd: z mojej enklawy :)
Wysłany: 6 Luty 2008, 21:32
hehe Przeborko
u mnie 14 luty zaczyna się delikatnie klarować- jest szansa,że nie spędzę go sama w złości na wszystkie zakochane pary świata , może nawet sama taką zakochaną poudaje .
Widziałam takie fajne poszewki ze zdjęciem kochanej osoby. Można taką zamówić niedrogo. Co ty na to?
A co do wyjazdów ...jak bardzo Wam laseczki zazdroszczę, ja to jak zwykle buziak na dobranoc... w tym roku doszło maleństwo to już całkiem tylko buziak....he he he
Pomogła: 1 raz Wiek: 24 Dołączyła: 06 Wrz 2005 Posty: 1822 Skąd: warszawa
Wysłany: 7 Luty 2008, 20:35
lala, bylebyście przez okres podrastania waszej dzidzi nie zapomnieli o tym, ze uczucia czasem trzeba karmić takimi świętami
Najbardziej mnie zawsze rozczulają rodzice mojej kumpeli, którzy po 25 latach z sobą, nadal w walentynki i rocznice chodzą na randki, takie tylko we dwoje. U moich rodziców to niewyrobazalne :/
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum