To jest tak, że różną długość ma faza przed owulacją, natomiast @ występuje 14 dni po owulacji, więc tak możesz to sobie oszacować, ale tylko oszacować i to z grubsza
dzieki Rosemary, zastanawiam sie tylko jak wtedy wyliczyc dni plodne, liczac dni a nie przez obserwacje sluzu i temp.
No właśnie o to chodzi, że kalendarzyk sam w sobie, czyli tylko liczenie dni, nie jest skuteczną metodą. Jest to metoda "archaiczna" jesli tak można nazwać. Obecne metody opierają się na samoobserwacji.
w moim przypadku obserwacja sluzu jest ostatnimi czasy niestety niemozliwa bo wciaz nekaja mnie jakies uplawy, stany zapalne itd, mierzyc temperature tez nie moge bo z tego co wiem trzeba to robic zawsze o tej samej porze a ja ze wzgledu na system pracy spie o roznych porach, wiec tez odpada.
z pigul zrezygnowalam bo chce dac odpoczac organizmowi i moze wkrotce zdecydujemy sie na dziecko.
wiem ze jesli dzidzius by sie nam przytrafil to nie byloby tragedii, dlatego gumki stosujemy wtedy gdy wiem mniej wiecej kiedy mam dni plodne, stad te pytanie
Tak, temperaturę należy mierzyć zawsze o tej samej porze (+/- 1 godzina) i w tym samym miejscu. Mierzenie temperatury zajmuje kilka chwil, więc można ustawiać sobie zegarek na ten czas i już. A potem wracać do spania...
http://npr.pl//index.php/content/category/5/17/53/
Tu jest taki prosty "kurs" NPR, może znajdziesz jakąś przydatną informację dla siebie. Nie jestem specem w tej dziedzinie, ale na penwo wiem, że sam kalendarzyk, tj. wyłącznie liczenie dni jest niemiarodajne.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum