Wysłany: 27 Styczeń 2006, 14:03 to nie jest antykoncepcja
Triumf przeciwników, klęska zwolenników NPR jako metody antykoncepcji.
A poza tym coś do poczytania o metodach, którymi naturalnie próbuje się regulować płodność.
źródło: kobieta.interia.pl
Cytat:
to nie jest antykoncepcja
Według definicji Światowej Organizacji Zdrowia WHO, za antykoncepcję można uznać tylko to, co nie wymaga od partnerów zaniechania współżycia (choćby na kilka dni). Nie ma zatem czegoś takiego, jak naturalne metody antykoncepcji, istnieją natomiast naturalne sposoby planowania rodziny.
Twórcy pierwszej z nich, ginekolodzy Hermann Knaus i Kiusako Ogino, opracowali ją po to, by określić termin owulacji, czyli dzień, w którym najłatwiej zajść w ciążę. Mylenie antykoncepcji z metodami regulacji poczęć jest zwykle brzemienne (hm...) w skutkach.
Żadna metoda zapobiegania ciąży nie daje stuprocentowej skuteczności. To pewne. Są jednak metody bardziej i mniej skuteczne. Naturalna metoda planowania rodziny - bo tak właściwie brzmi nazwa naturalnej antykoncepcji - do tych najpewniejszych nie należy.
Te metody mogą być przydatne wtedy, gdy ewentualna nieplanowana ciąża nie stanowi poważnego problemu. Gdy decydujesz się na takie sposoby zapobiegania ciąży, powinnaś doskonale znać swoje ciało, ciągle je obserwować i notować zmiany. Jednak i to nie stanowi gwarancji dobrego zabezpieczenia - wystarczy zwykła grypa lub wyjazd na wakacje, a twoje obliczenia i obserwacje nie na wiele się przydadzą. Jeśli potrzebujesz czegoś pewniejszego i wiesz, że w tym momencie nie chcesz decydować się na dziecko, wybierz pewniejsze metody antykoncepcji.
NATURALNE METODY PLANOWANIA RODZINY
1) Metoda termiczna (wskaźnik Pearla 1 - 20)- polega na mierzeniu temperatury; mierzy się ją codziennie rano, tuż po obudzeniu, w tym samym miejscu (pod językiem, w pochwie, w odbycie), najlepiej tym samym termometrem. Wyniki pomiarów należy zapisywać w specjalnej tabeli. Moment owulacji można rozpoznać po gwałtownym spadku temperatury (o kilka kresek) w środku cyklu i ponownym wzroście temperatury, który pojawia się po owym obniżeniu.
Dni niepłodne według tej metody to:
• pierwsze 6 dni cyklu,
• pozostałe dni, od 3 dnia po obniżeniu temperatury.
Czynniki zaburzające wiarygodność wyników pomiaru temperatury (wpływają na temperaturę ciała, również po przebudzeniu):
• przeziębienie z gorączką,
• niewyspanie (a także wszelkie zakłócenia w czasie snu, np. karmienie piersią, praca zmianowa),
• picie alkoholu poprzedniego dnia,
• stres.
Zalecane jest stosowanie metody termicznej w połączeniu z metodą, polegającą na obserwacji śluzu szyjkowego oraz innych objawów zwiastujących jajeczkowanie - np. obrzęk i bolesność piersi, podbrzusza. Daje to metodę termiczno-objawową (wskaźnik Pearla 3-35). Duże znaczenie ma tutaj także obserwowanie zmian zachodzących na szyjce macicy w poszczególnych etapach cyklu miesięcznego. Sposobu obserwacji zmian zachodzących w szyjce macicy uczy kobietę lekarz. Metoda ta może być stosowana przez kobiety doświadczone lub te, które wybierają antykoncepcję naturalną np. ze względów światopoglądowych.
2) Metoda Billingsów (wskaźnik Pearla 1-25) - polegająca na codziennym obserwowaniu śluzu wydostającego się z szyjki macicy. Jego ilość i konsystencja zmienia się w zależności od fazy cyklu. Podczas owulacji śluz staje się ciągliwy, podobny do kurzego białka. Kobieta musi zapisywać obserwacje. Jednakże wszelkie zmiany chorobowe w macicy lub pochwie (stan zapalny, grzybica) mogą spowodować zmiany w wyglądzie śluzu, przez co wynik obserwacji staje się niewiarygodny.
3) Metoda Ogino-Knausa (kalendarzyk małżeński) - jest właściwie metodą historyczną (opracowano ją na początku naszego wieku), jej skuteczność jest bardzo niska (wskaźnik Pearla od 14 do 40), mimo to cieszy się dużą popularnością w Polsce. Polega na ustalaniu terminu owulacji na czas między 12. a 16. dniem od spodziewanego terminu następnej miesiączki. Należy wziąć jeszcze pod uwagę czas przeżycia plemnika i komórki jajowej, czyli mniej więcej po dwa dni przed i po ustalonym terminie owulacji (czyli między 10. a 18.). Aby stosować z powodzeniem tę metodę, trzeba mieć cykl regularny z dokładnością do jednego dnia.
Czynniki zaburzające regularność cyklu:
• przeziębienie,
• stan zapalny,
• zmiana miejsca pobytu (odpadają wyjazdy służbowe; cykl może się rozregulować podczas wyjazdu na wakacje - wtedy łatwo o niespodzianki w postaci nieplanowanej ciąży),
• stres.
NIE POLECAMY...
1) Żadnej z metod antykoncepcji naturalnej - osobom bez stałego partnera. Przede wszystkim ze względu na możliwość zakażenia chorobami przenoszonymi drogą płciową. Poza tym metody naturalne wymagają stałości w związku (sama nazwa jednej z metod - kalendarzyk małżeński!) ze względu na to, iż obserwacje kobiety, notatki i poczynione spostrzeżenia na temat stanu płodności nie mogą być tylko jej sprawą - partner musi wiedzieć i akceptować fakt, że istnieją momenty, kiedy stanowczo "nie wolno". Także osoby o dużym temperamencie płciowym oraz przykładające dużą wagę do spontaniczności kontaktów seksualnych powinny unikać tego typu metod antykoncepcji.
2) Żadnej z metod antykoncepcji naturalnej - kobietom żyjącym w ciągłym napięciu emocjonalnym, przepracowanym i zmęczonym. Długotrwały stres może powodować skoki temperatury, zaburzenia gospodarki hormonalnej kobiety, a co za tym idzie - zakłócenia cyklu menstruacyjnego.
3) Metody kalendarzowej i śluzowej - kobietom tuż po porodzie, gdyż gospodarka hormonalna kobiety w tym czasie nie wróciła jeszcze do normy i wszelkie obserwacje wydzieliny z szyjki macicy oraz regularności miesiączki (która się przecież jeszcze nie pojawiła) nie mają tutaj sensu.
4) Metody śluzowej - kobietom mającym skłonności do infekcji narządów płciowych, nawracających grzybic. Wszelka wydzielina z dróg rodnych (np. upławy) towarzysząca stanom zapalnym dróg rodnych może dawać fałszywy obraz o stanie płodności kobiety w danej chwili.
5) Metody termicznej - kobietom karmiącym. Kobiety preferujące naturalne karmienie piersią, a także często wstające do dziecka w nocy są narażone na zaburzenia temperatury podczas porannego mierzenia, niezbędnego w tej metodzie.
6) Metody termicznej - kobietom ze skłonnościami do częstych przeziębień, którym towarzyszy gorączka. Wtedy pomiar temperatury, jako czynnik określający płodność w danym dniu, nie może być brany pod uwagę ze względu na ogólne podwyższenie temperatury.
7) Metody termicznej - kobietom pracującym na zmiany, a więc tym, u których zaburzony jest rytm dobowy, co sprawia, że wynik pomiaru porannej temperatury może być nieprawidłowy. Zakłócenia rytmu mogą mieć miejsce także w przypadku sporadycznych sytuacji zarywania nocy, co zdarza się nagminnie studentkom w czasie sesji, dziennikarkom (bo artykuł był na wczoraj!) czy lekarkom na nocnych dyżurach. Mało skuteczny będzie w tym przypadku również kalendarzyk małżeński, gdyż zmiany rytmów dobowych mogą zakłócić funkcjonowanie hormonów i doprowadzić do zaburzeń w miesiączkowaniu.
Metody kalendarzowej - kobietom o nieregularnych cyklach miesiączkowych, związanych z nieprawidłowościami w wydzielaniu hormonów. W tej sytuacji przede wszystkim ważne jest to, aby poradzić się lekarza, który ustali przyczyny nieregularności.
9) Metody kalendarzowej - kobietom często wyjeżdżającym w podróże służbowe; ciągłe zmiany klimatu, a także stres towarzyszące zmianom miejsca pobytu może wywołać zaburzenia miesiączkowania. Podobna sytuacja może zaistnieć podczas zwykłego wyjazdu na wakacje - zmiany klimatu mogą wpłynąć na zaburzenia w wydzielaniu hormonów odpowiedzialnych za miesiączkę.
SĄ TEŻ PLUSY...
Naturalne metody zapobiegania ciąży na pewno nie dają żadnych skutków ubocznych i są tanie. Mogą być wykorzystywane do planowania ciąży ze względu na to, że kładą nacisk na określanie dni płodnych. Poza tym wymagają dużej dyscypliny i uczą kobietę obserwacji własnego ciała i zjawisk fizjologicznych, które w nim zachodzą (zwłaszcza w przypadku metody śluzowej oraz termiczno-objawowej). To zaś może być podstawą doskonałej profilaktyki, gdyż wszelkie zmiany i odstępstwa od normy, mogące świadczyć o pojawieniu się choroby, na pewno zostaną wcześnie zauważone i jest duża szansa, że zaniepokojona kobieta natychmiast uda się do lekarza .
Wskaźnik Pearla - pozwala określać skuteczność poszczególnych metod antykoncepcyjnych. Wskaźnik Pearla 3 - 50 znaczy tyle, że na 100 kobiet, stosujących daną metodę w ciągu 1 roku, w skrajnych przypadkach zaszły w ciążę 3 kobiety lub 50. Pierwsza cyfra pokazuje wersję "optymistyczną", druga - obrazuje sytuację, w której dyscyplina kobiety w stosowaniu danej metody jest bardzo mała.
3 x TAK
1) Jeśli chcemy powiększyć rodzinę...
... i próbujemy określić termin jajeczkowania. Metody naturalne mogą być pomocne w tym przypadku, gdyż opierają się na wielomiesięcznych obserwacjach organizmu i pozwalają w przybliżeniu określić dni owulacji. Żeby mieć pewność na temat czasu największej płodności, można użyć testów owulacyjnych, dostępnych bez recepty w aptekach (np. Clear Plan).
2) Jeśli planujemy płeć dziecka...
... możemy skorzystać z naturalnego wyznaczania terminu owulacji. Jedna z metod określania płci dziecka (metoda Benendo) mówi, iż plemniki z chromosomem Y, odpowiedzialnym za płeć męską, żyją krócej od plemników żeńskich. Dlatego gdy chcemy zaplanować chłopca - powinniśmy współżyć tuż po owulacji. "Receptą na dziewczynkę" są dni bezpośrednio poprzedzające (2-3 dni) jajeczkowanie.
3) Jeśli pozostajemy w stałym związku...
... a nasz partner akceptuje "reguły gry". Oboje partnerzy muszą zdawać sobie sprawę z tego, że naturalne metody niosą ze sobą okresy czasowej abstynencji.
STOSUNEK PRZERYWANY
Właściwie trudno nazwać to zjawisko metodą antykoncepcyjną, jednakże jest ona stosowana dosyć często. Polega na szybkim wycofaniu członka na chwilę przed wytryskiem nasienia. Działania takie powodują duży dyskomfort psychiczny, a oprócz tego są naprawdę bardzo mało skuteczne - jeszcze przed wytryskiem wydostaje się niewielka ilość nasienia, która może być przyczyną ciąży. Tej metody "antykoncepcji" nie polecamy nikomu.
Samo Zdrowie 11. 2000
Renata Ciemięga
konsultacja Tomasz Makowski, ginekolog, położnik, cytolog
STOSUNEK SAKSOŃSKI
Stosunek saksoński był kiedyś rozpowszechniony w zachodniej części Europy (stąd nazwa) jako jedna z form antykoncepcji. Do dziś cieszy się popularnością w Indiach i krajach Dalekiego Wschodu.
Podczas stosunku bezpośrednio przed wytryskiem mężczyzna, albo jego partnerka, silnie uciska członek przy nasadzie, uniemożliwiając w ten sposób ejakulację na zewnątrz. Nasienie zostaje wtedy skierowane do pęcherza moczowego mężczyzny.
Spróbować zawsze można, ale nie radzimy traktować stosunku saksońskiego, jako jednej z form antykoncepcji. Jego skuteczność jest podobna, jak przy stosunku przerywanym. Na 100 kobiet stosujących tę metodę przez rok, około 30 zachodzi w ciążę.
Pomogła: 1 raz Wiek: 26 Dołączyła: 07 Sty 2006 Posty: 5135 Skąd: z głębi duszy...
Wysłany: 28 Styczeń 2006, 13:11
każdy ma oczywiście swoje prywatne zdanie i nic mi do tego... npr to faktycznie nie jest metoda antykoncepcyjna... taka myśl mi się jedynie nasunęła, że cóż innego mogli napisać na portalu kobieta.interia.pl? bardzo ciężko wbrew pozorom znaleźć jest tekst, źródła, które obiektywnie, bez podtekstów ideologicznych, opisują zarówno hormonalne środki jak też naturalne metody pozwalające uniknąć ciąży. Może dla przeciwwagi polecę coś innego...
no tu się nie zgodzę, strony które podałaś nie są obiektywne - m.in. zafałszowują wyniki wskaźnika Pearla i nigdy nie przyznam im w tym racji. Poza tym głoszą swoje poglądy na temat poronień a to zawsze będzie tylko opinia a nie obiektywna prawda i nic tego nie zmieni
Co do kobiety na interii to powiem, że jest bardzo obiektywne w porównaniu do innych portali o antykoncepcji, bo nie podali własnych komentarzy a cytowali WHO - najwyżej WHO można posądzić o subiektywizm w takim razie (lub brak obiektywizmu jeśli wolicie)
Co jak co, obiektywnym w zdaniu na ten temat chyba nie da się być
_________________ Women don't make fools of men - most of them are the do-it-yourself types.
opuncjo, ale jak słusznie zauważyła Mimiru, to nie było zdanie którejś z osób, które na "kobiecie" piszą, tylko definicja WHO!
WHO to największa i najbardziej znana na świecie instytucja zajmująca się zdrowiem człowieka. Istnieje od bodajże 1948 roku, czyli jak dla mnie od momentu, kiedy medycyna zaczęła wyglądać jak ta stosowana obecie (mam np. jakiś poradnik medyczny sprzed 2 wojny swiatowej i niezłe kwiatki tam znalazłam Jak kiedyś znajdę trochę czasu, to coś powrzucam )
Jak dla mnie nie ma bardziej wiarygodnej organizacji od właśnie WHO.
Nie zgodze się z tym, ze podajesz obiektywne źródła.
Zresztą - inną sprawą jest własny pogląd, a inną oficjalne oświadczenie.
Zakładając ten temat, nie miałam na celu rozpoczęcia kolejnej dyskusji: za i przeciw naturalnym metodom regulowania płodności, tylko podanie logicznie dla mnie brzmiącego hasła - które powstało na drodze logicznego rozumowania.
Całkowicie zgadzam się z opinią WHO - to nie jst metoda antykoncepcji i to nie ze względu na brak skuteczności (bo jestem świadoma tego, ze zdyscypliowanie i działanie zgodnie z okreslonymi zasadami może okazać się skuteczne), lecz na to, że współżyć możemy tylko w określonych dniach. I właśnie dlatego zamierzam stosować NPR jako metodę zajścia w ciążę, a nie jej zapobiegania. Bo dla mnie oczywiste jest, ze największą ochotę na sex mam <kiedy oczywiście nie biorę tabletek> w czasie owulacji
Całkowicie zgadzam się z opinią WHO - to nie jst metoda antykoncepcji i to nie ze względu na brak skuteczności (bo jestem świadoma tego, ze zdyscypliowanie i działanie zgodnie z okreslonymi zasadami może okazać się skuteczne), lecz na to, że współżyć możemy tylko w określonych dniach.
Zgadzam się,dla mnie to też nie jest antykoncepcja i nigdy nie była. I myślę jeszcze,że trudno znaleźćbardziej obiektywne źródło niż Światowa Organizacja Zdrowia.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum