dla mnie nie byłby to jakiś wielki problem, zeby spać w bawełnianym staniku...ale skoro jest on zbędny a nwet szkodliwy to sobie go daruje i nadal bede spać w samych majtkach
Pomogła: 1 raz Wiek: 21 Dołączyła: 23 Kwi 2005 Posty: 1775 Skąd: Warszawa
Wysłany: 3 Kwiecień 2006, 00:01
Spac w staniku to musi byc cos strasznego, i pewnie bardzo niewygodne. Ja spie bez, w domu tez chodze bez bo mi tak wygodnie. jeli juz gdzies mam wyjsc to zakładam
_________________
"ZE SPRZĘTEM NIE JESTEŚ DLA NIKOGO WZOREM! JEŻELI WALCZYSZ - RÓB TO Z HONOREM"
Tak sobie myślę... W sumie bardzo lubię staniki, wszystkie co mam są koronkowe, nie mam zwykłych bawełnianych, więc też w domu ich nie noszę i dopiero jak gdzieś wychodzę wkładam. I tak naprawdę nie ubieram ich, bo musze, ale noszę bo mi się podobają (nie mam dużych piersi, taka średnia B, więc spokojnie można chodzić i bez).
Pomogła: 3 razy Wiek: 22 Dołączyła: 26 Gru 2005 Posty: 5491 Skąd: moje miasto :)
Wysłany: 3 Kwiecień 2006, 20:34
Heh, przypomniala mi sie jedna rzecz wlasnie a propos spania w staniku. Dwa lata temu podczas wakacji w Anglii mieszkalam w domu z dwiema Wloszkami (spaly w drugim pokoju). Ktoregos wieczora ogladalam z jedna z nich film, druga sie kapala. Przyszla spod prysznica w reczniku, a po nabalsamowaniu ciala, kiedy myslalam ze po prostu zalozy pizame - wskoczyla w majtki i stanik. (wydaje mi sie ze jeszcze wypsikala pachy antyperspirantem) Potem dopiero zalozyla cos do spania. Na moje zdziwienie one obydwie odparly, ze one maja male piersi, wiec musza spac w stanikach! A ja jako ze mam wieksze to byc moze mi wygodniej bez...
Ojej, spac w usztywnianym staniku...
Po co?
ja po domu chodze w mieciutkim bawelnianym bezszwowym staniku, z rozsadku, zeby je jakos podtrzymac.
ale spie zawsze bez. nawet jak jestem na imprezie u znajomych to jak zaczynam zasypiac to lece sie przebrac w dres, t-shirta i obowiazkowo zdejmuje stanik!
_________________ Tell me did the wind sweep you off your feet
Did you finally get the chance to dance along the light of day
And head back to the milky way
And tell me, did venus blow your mind
Was it everything you wanted to find
And did you miss me while you were looking for yourself out there
Pomogła: 2 razy Wiek: 22 Dołączyła: 27 Gru 2005 Posty: 3959 Skąd: warszawa
Wysłany: 3 Kwiecień 2006, 20:46
znamy dobrze te imprezy w dresach
nie rozumiem trochę tych Włoszek.. że małe, to lepiej w staniku? że dużym bez stanika wygodniej? hmm, jeśli już to wydawałoby mi się, że raczej na odwrót - jak duże to lepiej w staniku, bo podtrzymane czy coś..
zresztą, dla mnie to w ogóle absurd, żeby się męczyć w nocy w staniku
Pomogła: 1 raz Wiek: 23 Dołączyła: 28 Gru 2005 Posty: 929 Skąd: z miasta Złego ;]
Wysłany: 4 Kwiecień 2006, 16:29
no ale jak to tak? przecież to ciśnie, uwiera i w ogóle jakos tak nie tak jak trzeba. ja to tam wole po naszemu bez
_________________ Dobrze, że spotkałem tylu ich
Wyjątkowych, zwykłych - tak jak ja
I opowiedzieli mi
Że bez marzeń, pragnień tych
Życie wtedy traci sens...
Ja wole chodzic po domu bez stanika, ale biorac pod uwage moje wielkie balony i ciagle wahania wagi, nie mam odwagi (pewnie dzieki temu przez 25 lat zycia nie zrobily sie nalesniki )
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum