Zaczęło się od chęci zatuszowania moich dość wyraźnych sińców pod oczami. jakieś pół roku temu kupiłam więc korektor Avon pod oczy.... i.... no właśnie nie bardzo mi pasował, trzymałam go od tej pory w moim "kuferku"... I tak sobie leżał i leżał... Aż pare dni temu stwierdziłam, że dam mu ostatnią szansę i jak nie zadziała to go wyrzucę.
I o dziwo, sprawdził się świetnie... Teraz wiem co źle robiłam - nie dałam kremu pod oczki pod korektor! Od tygodnia używam tego korektorka i jestem bardzo zadowolona, skóra pod oczkami się nie wysuszyla, jestem zadziwiona efektami krycia sińców!
Ale, ale... Ponieważ jest to pierwszy mój korektor to nie chce go za bardzo gloryfikować, w końcu można coś oceniać dopiero mając porównanie...
Dlatego mam prośbę do was - jeśli używacie takich specyfików to pochwalcie się, jakie przetestowałyście i jakie miały wady i zalety, bo chcę wypróbować coś innego po avonie
Tak , popełniłam ten sam bląd co Ty ale (!)już(!) ok i (!)też(!) go bardzo sobie chwalę.Jesli chodzi i naturalne korektory to:
-dwie zziębione w lodówce łyżki stołowe przyłożone do obrzęków
-maść ze świetlikiem (najlepiej gruba warstwa na noc)
-papka z pietruszki na 15 min na podkowy
-torebki 2 zielonych herbat
Ja sama mam skłonności do podkówe i w sumie ze wszystkich naturalnych sposobów cenie sobie maść ze świetlikiem i torebki z herbaty zielonej ... z jak relaxuje
No własnie a czy taki korektor pod oczy dobiera sie pod kolor cery? czy po prostu ma byc jasny? Mam ten sam problem, podkowy i since.....no i chciałabym cos z tym na wiosne zrobic......
Pozdrawiam,
schi
* Rozszerzone naczynka krwionośne; zamiast pokrywania zaczerwienionych partii twarzy dodatkową warstwą podkładu możemy użyć korektora w kolorze zielonym, ale nie może to być dosłowna zieleń a raczej rozbielony seledyn. Jeśli istnieje obawa, że kolor może przebijać przez podkład to lepiej jest użyć korektora beżowego ale o ton jaśniejszego od skóry. W tym przypadku korektor zawsze kładziemy pod podkład.
* Sińce pod oczami; największym problemem są zmarszczki mimiczne, w których zbiera się nadmiar kosmetyków. Dlatego w tych partiach unikaj ciężkich korektorów pudrowych w sztyfcie, lepsze są te płynne. Wizażyści, pokrywając cienie, często posługują się jasno-seledynowym korektorem tzw. Vanish'em. Jest doskonały kosmetyk używany w filmie, sesjach fotograficznych i na pokazach ale niestety dostępny jest jedynie w sklepach dla profesjonalistów. Do użytku codziennego polecam korektor o ton jaśniejszy niż podkład ale w tej samej tonacji. Najpierw cieniutką warstwą korektora pokrywamy cienie pod oczami, nie zapominając o kąciku oka przy nasadzie nosa. Potem delikatnie wklepujemy odrobinę podkładu i przypudrowujemy.
* Krosty, zaskórniki; jeśli wyprysk jest bardzo czerwony można go pokryć zielonym korektorem, ale zawsze przed położeniem podkładu. Natomiast jeśli wybierzemy korektor o naturalnym odcieniu skóry to możemy korektor położyć przed i po podkładzie. Ja do zakrywania krost preferuję cieliste korektory stałe, które nakładam pędzelkiem warstwowo, dokładnie przy tym rozcierając krawędzie. Potem delikatnie wklepuję fluid i pudruję.
* Przebarwienia; jeśli chodzi o przebarwienia to postępujemy podobnie jak z krostami, ale korektor wybieramy w żółtawym kolorze. Dokładnie go wklepujemy i zacieramy krawędzie.
Ale ponieważ kupienie korektora pod oczy, który jest przyzwoity a do tego znalezienie kolorowego - graniczy z cudem to ja po prostu stosuje odrobinkę jaśniejszy niż podkład a potem na to puder sypki taki jak na całą twarz
No własnie a czy taki korektor pod oczy dobiera sie pod kolor cery? czy po prostu ma byc jasny? Mam ten sam problem, podkowy i since.....no i chciałabym cos z tym na wiosne zrobic......
Pozdrawiam,
schi
Największy klopot sprawiają zawsze cienie pod oczami,to pierwszy defekt urody który kobiety chcą zatuszować.Cala tajemnica tkwi w........kolorach.To barwy wzajemnie na siebie oddzialywują i mają zdolność neutralizowania się nawzajem.To więc jakiego korektora(a profesjonalnie mówiąc kamuflaża) powinnyśmy użyć jest zależne od tego jaki kolor ma przebarwiona skóra pod oczami.Zazwyczaj cienie są w kolorze bladego fioletu lub blękitu a kolor ten zneutralizujemy poprzez użycie żóltej barwy.W związku z tym taki kolor powinien mieć nasz korektor.Pamiętajcie że to nie ilość kosmetyku zakrywa niedoskonalości cery,ale jego jakość.Ogólnie dostępne korektory są bardzo ciężkie i nadmiernie obciążają delikatną skórę pod oczami.Wysuszają ją i przyspieszają powstawanie zmarszczek.Polecam żólty korektor w plynie firmy La Roche-Posay z serii Unifiance,dostępny w aptekach.(Nakladajcie go w malych ilościach bo daje bardzo intensywny kolor).
Pod makijaż zawsze należy nakladać krem odpowiadający wymaganiom cery.Kolor korektora musi być zawsze o ton jaśniejszy od naturalnego koloru skóry.Jeśli macie więcej pytań to piszcie,chętnie pomogę.
Ja swego czasu oprócz avonu (opisany wyżej) miałam jeszcze rimmela hydrasense czy jakoś tak
w każdym razie nie odważyłam się położyć go sobie pod oczy, ale może w ramach oceny dzisiaj wieczorem spróbuje
jakoś niby jest też pod oczy ale zdaje mi się że będzie z tym kiepsko... na reszcie twarzy sprawdza się znakomicie - nie wysusza ani nic... kosmetyk jak na razie godny polecenia, zobacze jak będzie pod oczkami to coś dopisze o nim
_________________ Women don't make fools of men - most of them are the do-it-yourself types.
swietny jest korektor z loreal'a rozświetlajacy, wygładza i tuszuje oznaki zmęczenia, tylko cena troche niemala bo ok 30 zł chyba , dokladnie nie pamietam, ale korektor polecam
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum