No ja tylko dodam, że oczywiście - wystające ramiączka dowolnego kolru są ok, pod warunkiem, że nie jest to:
a) biuro
b) kościół
c) jesteś w pracy, gdzie masz stały kontakt z klientami, udzielasz informacji itp.
Na imprezy, wycieczki, spacery, łażenie po domu taki strój pasuje i nie mam do niego zarzutów nawet jak widać koronki.
Hmm jak o ciuchach mowa to ja mam kilka styli. Elegancki i luzacki na uczelnie. Zalezy od humoru czy idę w mini i kozaczkach i płaszczu, czy w bojówkach, cichobiegach i kurtce. No i na imprezy, a jako, że słucham specyficznej muzyki to na tych snobistycznych imprezach pojawiam się w przezroczystych bluzkach, siatkach, gorsetach, lateksie, koronkowych rękawiczkach, czarnej sukni ślubnej bądź czymś w tym stylu. Wszystko zależy od nastawienia i humoru.
A co do ramiączek, ja np wolę żeby wystawał mi jakiś kolor, bo silikonowych jakoś nie trawię.
Pomogła: 1 raz Wiek: 22 Dołączyła: 12 Kwi 2006 Posty: 2444 Skąd: miasto moje
Wysłany: 28 Listopad 2006, 09:37
Przeborka napisał/a:
Ojj nieeee silikon feeeeeee
Już wolę zobaczyć wystającą bieliznę niż wciśnięte jak sznurek w parówkę silikonowe ramiączka lub tył stanika! Bleeeee
100 % racji !! silikon jest wyjątkowo nieeleganckim dodatkiem do stroju. pamiętam, jak zrobiło się to modne, to wszystkie panny nosiły te paski. nic to, że skóra się pod tym poci i zostawia na silikonie plamy i JE WIDAĆ. fuj, wyjątkowo niechlujna sprawa.
_________________ byle się tylko znależć w pozaziemskiej sferze..w snach dotykać gwiazd.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum